Patrzysz na posty znalezione dla hasła: mapa Kotliny Kłodzkiej
Wiadomość
  PKP, PKS i wakacje


| To akurat nie tak - ten kurs to był pomysł PKS Warszawa

| No prosze, tego sie po stolicy najmniej spodziewałem :)

Dlaczego?


Proste, jest to region w skali kraju o peryferyjnym położeniu. O ile
istnieje duża liczba bezpośrednich  połączeń komunikacyjnych w zachodnią
część Kotliny Kłodzkiej(do Kudowy, Polanicy, Dusznik), to część
wschodnia (Lądek , Stronie) traktowana jest po macoszemu. Stąd moje
zdziwienie inicjatywą z zewnątrz. Ale może to wskazuje na to, że Lądek
Zdr. jako kurort i ośrodek tutystyczny w końcu odzyskuje znaczenie -
również na mapie komunikacyjnej.
Pozdrawiam
Fakir

 
  Mieroszów
Witam!
Ostatnio przeglądałem mapę Kotliny Kłodzkiej (wydanie z 1988
roku).Zatrzymałem wzrok na okolicach Mieroszowa.Widzę iż linia z Wałbrzycha
kończy się w Mieroszowie!.Dalej do granicy już tylko szczere pola,a przecież
linia ta przekracza granice i dobiega do czeskiej
miejscowości"Mezimesti".Wziąłem tę samą mapę tylko w wydaniu z 1995
roku.Linia jest zaznaczona!.W związku z tym mam pytanie:Czy brak tej lini na
mapie z 1988 roku to tylko błąd w druku?,czy rzeczywiście ten odcinek
wybudowano w latach 90`????

Jeśli ktoś chce,mogę podesłać skan z obu wydań map

Pozdrawiam!

Piotr Serwin

Nowy Sącz

  Mieroszów

Witam!
Ostatnio przeglądałem mapę Kotliny Kłodzkiej (wydanie z 1988
roku).Zatrzymałem wzrok na okolicach Mieroszowa.Widzę iż linia z
Wałbrzycha
kończy się w Mieroszowie!.Dalej do granicy już tylko szczere pola,a
przecież
linia ta przekracza granice i dobiega do czeskiej
miejscowości"Mezimesti".Wziąłem tę samą mapę tylko w wydaniu z 1995
roku.Linia jest zaznaczona!.W związku z tym mam pytanie:Czy brak tej lini
na
mapie z 1988 roku to tylko błąd w druku?,czy rzeczywiście ten odcinek
wybudowano w latach 90`????

Jeśli ktoś chce,mogę podesłać skan z obu wydań map


W 1988 nie było tam ZTCP przejścia kolejowego dla pasałerów, a jedynie
przejście
towarowe. W PRL na mapach, planach zaznaczano tylko te linie kolejowe, po
których
jeździły pociągi pasażerskie.

A linię Mezimesti - Mieroszów wybudowano IMHO przed 1945r.

  "Czyżby koniec kolei do uzdrowisk Ziemi Kłodzkiej?"

Dziwne. Patrzac na mape nie widac tam az takich roznic wzniesien. Zawsze
myslalem ze linia Kudowa - Nachod byla  fragmentem calej linii po jej
powstaniu. Kudowa znajduje sie przeciez po "czeskiej" stronie wododzialu a
poza tym linia przekracza przelecz lezaca znacznie wyzej.


Nie, linia kudowska powstawala jako dojazd do uzdrowisk, i co ciekawe,
budowano ja w sumie 16 lat.
  1890   Klodzko - Szczytna
  1902   Szczytna - Duszniki
  1905   Duszniki - Kudowa Zdroj
  1906   Kudowa Zdroj - Kudowa Slone

(cytuje z pamieci i nie jestem pewien, czy zamiast Szczytnej nie powinna byc
Polanica)

W tym samym czasie powstala tez druga slepo zakonczona odnoga uzdrowiskowa
w Kotlinie Klodzkiej

1897 Krosnowice (?) - Ladek Zdroj - Stronie Sl.

Ciekawe sa "tymczasowe" nazwy miejscowosci w Kotlinie Klodzkiej w cegle z
1946:

Polanica Zdroj to Puszczykow Zdroj
Szczytna         to Ruchock
Kulin Klodzki    - Kulinsk
Lewin Klodzki   - Gomole
Kudowa Zdroj   - Chudowa Zdroj  (po czesku - Chudoba, czyli bieda!!!!)
Radochow        - Rajsk Klodzki
Stronie Sl.         - Zybocin (przez "zet" z kropka)

 
  Duszniki Zdroj

w Klodzku jest kalendarz otwarc/zamkniec linii calej kotliny.


Apropo.  Czy wie ktos gdzie na sieci mozna otrzymac informacje
co do planow PKP na polaczenie z Czeskimi Kolejami?

Na tych mapach widac ze polaczenie do Czeskiego
korytarza bedzie przez Miedzylesie.  Ale nie wiem
gdzie szukac informacji ze strony Polskiej
dotyczacej planu zagospodarowania trasy
Wroclaw-Klodzko-Miedzylesie-Usti?

http://ipserver.mdcr.cz/archiv/MDSMAPS/mapove_podklady.htm

  Duszniki Zdroj
To właśnie miałem  na mysli. A nawet nieco więcej - wszystko co jest na
turystycznej mapie "Kotlina Kłodzka".
Oops, dopiero teraz zauważyłem nazwe Srebrna Góra, ale to po drugiej stronie
pasma Sowich niż Ścinawka... (to była bodajże trasa Ząbkowice - S.G. -
Bielawa - Dzierżoniów (czyli poza kotliną, ale w Kłodzku zdaje się
opisana)).  Ponadto oprócz linii Ścinawka Grn.-  Otovice była linia Ścinawka
Śr - Radków. Daaawno temu, gdy byłem w Radkowie 1 raz (jeszcze w
podstawówce!) dotarłem na stacyjkę w Radkowie (chyba dopiero 5 tambylec znał
jej położenie) i jeździł wtedy jeden pociag osobowy o jakiejś chorej
godzinie rannej (4? 5?). Był to mój pierwszy kontakt z linią
umierajacą.......
Jeżeli Ścinawki nie leżą w Kotlinie Kłodzkiej, to jak nazywa się ta kraina
geograficzna? Boć Sudety to za mało dokładnie a Stołowe i Sowie to też nie
są....
  Opady w srode?

Był w postaci zanurzenia przesuwającego sie przez SE krańce.. front wg
map całkiem się rozpadł


Zadnego mocno wyrazonego frontu to raczej tam nie bedzie. Po prostu niz
bedzie nieco mniej gleboki niz przewidywali - a moze i nie, w koncu
jeszcze sporo czasu. Mimo wszystko prognozuje sie ok 30 mm opadu na
Gornym Slasku.

Natomiast Wg Meteoblue opady znacznie silniejsze - szczegolnie w okolicy
  Kotliny Klodzkiej:

Wtorek 00-12 UTC  ok 25 mm
Wtorek 12-00 UTC  30 mm
Sroda  00-12 UTC  10 mm

  Słowacja.
Cześć!
Na Słowacji/w Czechach osobiście "na robaku" nie byłem, ale to i owo mogę podpowiedzieć.
Niewątpliwie warto zajrzeć do Breclavia. Jest to w kącie na złączeniu granic Słowacji, Czech i Austrii, mniej więcej 200 km na południe od Kotliny Kłodzkiej. Są tam świetliste dąbrowy i inne ciekawe ciepłe stanowiska, na których pewnie już w maju znajdzie się to i owo. Gór, podobnie jak Wujek Kryzys nie polecam o tak wczesnej porze - przynajmniej jeśli chodzi o kózkowate.
O działaniach ochronnych naszych sąsiadów wypowie się w szczegółach Wujek Kryzys, który miał tam "starcie bezpośrednie" - ale to temat osobny, godny oddzielnego posta.
Jadąc na Słowachje (czy gdzieś, gdzie jeszcze nie byłem, a dysponuje skromnymi danymi) zaopatrzyłbym się w dobre mapy. Znalezione mapy w internecie, zwłaszcza uwzględniające szatę roślinną mogą wiele uświadomić i ukierunkować nasz wybór terenu. Ponadto można znaleść ciekawe dane literarurowe - a Czesi/Słowacy mają znacznie bogatszy wybór entomologicznego piśmiennictwa niż my.
W sumie ze Słowacji powinieneś wrócić z całkiem ciekawym materiałem. Nie zapomnij się tu nim pochwalić!
Pozdrawiam.
Wujek Adam
  Garmin Mobile XT /4.10.20/4.10.60/5.00.00/5.00.10/
[quote="jasnoniebieski"][quote="grac"]Ponoć już jest nowsza wersja map o numerku 2007.4.

Wie ktoś coś na ten temat ?? :)[/quote]
W porównaniu z poprzednią wersją (2007.3), w GPMapie przybyło 70 pełnych planów adresowych miast i miejscowości, ok. 300 planów miast w których ulice zostały opisane samą nazwą, 8 miast zawiera obrysy budynków, oraz dodano 11 nowych odcinków dróg. Zaktualizowano również istniejące dane mapowe. Pozostaje czekać .[/quote]

No ok :) Bo testowałem wczoraj tą 2007.3 i w okolice Kotliny Kłodzkiej są nędzne :(
Lepiej w tym momencie wypada TT niestety.
  Specjalne zdolnosci
Tak geograficznie to mapę polecam i linijkę (z Wrocławia jestem, przypominam...).

Ale najbardziej przeze mnie eksploatowana jest Kotlina Kłodzka (też bardzo blisko;szczególnie góry Stołowe-najbardziej magiczne góry zachodniej Polski...tam zapraszam każdego i z kolei tam ja znam każdy kamień niemalże).

--
Hoevding Roede Ygg Oernulf Enfoldig Kahan fra Lomsteg Jarl Gammel-Bjoerndal
  Plany miasta
Witam
Analizując wystawę w MZK, wystawione były tam plany miast Kotliny Kłodzkiej datowane na XIX wiek oraz na początek XX wieku.
Wystawiono także szeroka produkcję kartograficzną Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego (GGV tj Glatzer Gebirgsverein) założónego w 1881 roku, to Towarzystwo odegrało istotną rolę w kaształtowaniu map turystycznych naszego regionu.
oscar
  Kłodzki regiment historyczny.
Stc chyba wyjaśnia wszystkie wątpliwości Marka, ja już nic nie dodam bo tylko gmatwam. Ten obiekt (fort?) o który ciągle pytam jest też zaznaczony na najnowszym wydaniu mapy "Kotlina Kłodzka i okolice. Plan Kłodzka" (Studio wydawnicze PLAN), dokładnie na planie: w lewym rogu kwadratu F6.
Dzięki za zaproszenie na spacer, ale to nie takie łatwe.
Na foto oczywiście Krzyżna, nieformalnie Jaskółcza Góra.
Przepraszam za zamieszanie
Pozdrawiam serdecznie Bluszczyk
  Kartografia Kłodzka i Ziem Kłodzkich
Wczoraj, tj.13.09.2005 ,ogladałem dzięki uprzejmości p.Laski ( postać znana wszystkim chyba), czeskie wydanie zbioru map Kotliny Kłodzkiej.
Zbiór pięknie wydany w roku 2005 - i szlag mnie trafił iz zrobili to czesi, a nie my.Starych map i starych grafik jest tam ponad 80 szt - przepiekne !!!.
dziwi mnie tylko nakład - 800 szt !!!.
Do tego jest tam płyta CD z zapisem tych map - jeden plik to od 4 do 30 MB !!
  Trasa Klasyka Kłodzkiego- mała pętla
Witam!
Trasa wydaje się być skomplikowana. Przynajmniej tak to wygląda z opisu. Jak będzie mapa, pewno niektóre wątpliwości znikną. Oznaczenie trasy będzie na pewno dobre, więc problemów mam nadzieję nie będzie.
Podoba mi się zmiana trasy. Ale w końcu Kotlina Kłodzka jest tak pieknym i cikawym miejscem, że co roku można dowolnie ją modyfikowac.
Nie podoba mi tylko jedno! Mianowicie, że zrezygnowano trasy dla "mazaków" (ok 70km)! A w planach ponoć miała być! A spokojnie bez ustawiania dodatkowych pk można było ją stworzyć.
Pozdr i wszystkiego dobrego w nowym roku.
  Trasa Klasyka Kłodzkiego- mała pętla
Witam wszystkich

Po kilku chwilach namysłu odpowiadam na Wasze posty.

Jeżeli chodzi o trasę dla "mazaków". Otóż z tego co pamiętam, to w roku 2005 nie było takowej. Jeżeli jednak zbierze się grupka chętnych, którzy zadeklarują start w malutkiej pętli- nie ma problemu- zrobi się taką Już nawet mam koncepcję trasy.

Co do zmiany nazwy. Uważam, że nie należy jej zmieniać. Klasyk Kłodzki uzyskał swoją nazwę nie dlatego, że jego start odbywał się w Kłodzku, ale dlatego, żeby propagować piękno Kotliny Kłodzkiej. Jakby się nie patrzeć wszystkie drogi, po których poruszać się będą kolarze znajdują się w Kotlinie Klasyk Kłodzki ma również zachwalać i reklamować miejscowości w Kotlinie Kłodzkiej, dlatego też co roku start odbywa się w innym miejscu. Być może, jeżeli Duszniki Zdrój spodobają się Wam, to staną się coroczną siedzibą KK

Na temat map i trasy. Opis małej pętli nie stanowi jedynej formy informacji o trasie KK. Umieściłam go tylko i wyłącznie dlatego, żeby zarysować trudność trasy KK i podkreślić zmiany w stosunku do zeszłorocznej pętli. Pod koniec stycznia pojawią się jakże pożądane mapki, proszę się nie martwić

Problem przejazdu przez Kłodzko zostanie rozwiązany następująco: na asfalcie pojawią się strzałki informujące każdego gdzie ma jechać. Do dyskusji zostawiam kolor strzałek Może sexi różowy ?

Pozdrawiam
  Hrabstwo Kłodzkie czyli Cudowna Kotlina Kłodzka
Dostałem dziś przesyłkę egzemplarz autorski "Turystyczny Atlas Samochodowy Śląsk Polska nieznana" i co ja w nim czytam... Tam gdzie piszą o Kłodzku i okolicy jest nagłówek Hrabstwo Kłodzkie... to już rozumie dlaczego tam tak wiele osobliwości przyrodniczych... Hrabia dbał przyrodę latami i dlatego mamy efekty.
Przy okazji chciałem Wam polecić to wydanie o którym pisze wydawcą jest DEMART atlas jest naprawdę świetnie wydany, w nim Niezwykłe miejsca z "klimatem", Niezwykłe imprezy i zabytki, Historie niezwykłe. Bardzo dużo pięknych zdjęć, dokładne mapy.
Oczywiście pisze też w nim o corocznej imprezie grzybiarzy w Węglińcu...
Atlas chyba jeszcze nie jest dostępny w sprzedaży ale gdy się pojawi warto go zakupić.
Może uda mi się wynegocjować z wydawca kilka egzemplarzy jako nagrody konkursowe...
Gdybym miał aparat zrobiłbym zdjęcie tego atlasu... zobaczylibyście jak świetnie jest wydany.
Jak tylko będę miał sprawny aparat zamieszczę klika zdjęć tego atlasu.
Z tym atlasem warto zwiedzać Śląsk...
  [TGF/MAPA] Mapa Polskich Klikowców
Po zrobieniu aktualizacji i wyjsciu z programu nie moglem go znowu odpalic, nie wiem co jest nie tak. Ogolnie dobrze to wyglada, ale mapka jest chyba troche za mala, na Slasku na przyklad jest troche za gesto o;. Zrob moze tak jak jest na wielu mapach, ze Slask ma swoja mala osobna mapke Aaa i ten piorun z poczatku rozbija mnie psychicznie i wydaje sie dosc niepotrzebny. Bystrzyca jest zle umieszczona, powinna byc bardziej w tym cyplu, na dole Kotliny Klodzkiej Tak sobie przegladalem mapke i 50 % nickow w ogole nie znalem ;'( Jak uznasz ze jestem godzien to mozesz mnie umiescic w niej podczas jakies aktualki O:. Mieszkam w Nowej Rudzie- Dolnyslask.

A co z BROO ? zawsze myslalem ze mieszka w Nowym Saczu/Targu, czyzby studia albo praca w Krakowie ? xd
  Podróż palcem po mapie
Hmm... temat super
Najbardziej chcialabym poleciec do Peru, zobaczyc plaskowyz Nazca i linie Nazca, a takze miasto Cuzco i Machu Picchu! Ale poki co to palcem po mapie tylko moge...
A jesli chodzi o realne wyprawy: Bretonia! Francja jest sliczna, ale tamto wybrzeze ma w sobie taki urok i czar... zwiedzilam je cale i nie znalazlam miejsca, ktore by mi sie nie podobalo...
A w naszej Polsce Kochanej najpiekniejszym miejscem wydaje mi sie kazde, ktore tchnie spokojem... Nasza Kotlina Klodzka pelna jest slicznych zakatkow... gorzystych terenow, lasow... I morze... kochany Baltyk - niby zimny, niby brudnawy... ale jedyny i niepowtarzalny! Jego fale rozbijajac sie o brzeg szumia w naszym jezyku...
  Atlas rozmieszczenia motyli dziennych w Polsce
Tym razem zamieszczam kilka map modraszków z pośba o komentarze. Zwłaszcza dotyczy to takich gatunków jak:
1. Polyommatus bellargus i stanowiska z kwadratów WU, XT oraz doliny Narwi
2. Polyommatus daphnis z kwadratu XT
3. Polyommatus amandus z kwadratu EB. Nie mam kontaktu z autorem danych, więc może miejscowi, lubelscy entomolodzy się wypowiedzą.
4. Polyommatus dorylas z Kotliny Kłodzkiej. Kropki na Mazurach i Suwalszczyźnie odpowiadają faktycznie istniejącym stanowiskom
5. Polyommatus thersites z kwadratu EB. Warunkiem wystepowana tego gatunku jest obecność sparcety (Onobrychis).
  Kto nowym szefem MON...
[quote="Zwitt"]
Zdrojewski wylansował się na powodzi tysiąclecia prawie w ogóle nie kierował akcją przeciwpowodziawą za to bez krawata i z podkasanymi rękawami u koszuli, nieogolony ale za to co godzinę stał w studio TV i pokazywał na mapie gdzie woda jest a gdzie jej nie ma.

Bez obrazy ale z twoich wypowiedzi widzę , że jesteś uprzedzony co do tego pana. Sadzę, iz grubo sie mylisz pisząc takie osądy.
Miałem akurat to szczęście brać czynny udział w powodzi oraz zwalczaniu skutków zarówno we Wrocławiu jak i całej Kotlinie kłodzkiej. Troszkę się napatrzyłem i moge wiele przykładów podać jego wielkiego zaangażowania. A to, że pokazywał sie w telewizji - miał taki obwiązek jako osoba publiczna udzielać wywiadu, wszak to jego miasto było w tarapatach. Może miał zrobic jak Brmistrz pobliskiego miasta siedzieć na wyspach nie odbierac telefonów i w nosie mieć że jego miasto tonie.
Uważam, że Pan Zdrojewski jest obecnie Najlepszym kandydatem, a znać sie nie musi (zresztą wsród cywilnich polityków takich nie ma , co by na wojsku się znali), wystarczy,że przez wiele lat rządzenia Wrcławiem pokazał swoje cechy i zapewniam Cie właśnie takich ludzi nam potrzeba. Jeżeli ktoś bedzie chciał cos zrobić to zrobi.
  1
Miejsca:

Bialowieza - jedyny zachowany w stanie pierwotnym las w Europie.

Obecnie jeste to obszar Bialowieskiego Parku Narodowego z chronioną biosfera i srodowiskiem zubra. Charakterystyczne dla regionu sa cerkwie prawoslawne i meczety tartarskie

Slowinski park narodowy:

ruchome wydmy i jezioro Lebsko.

Pustynia lebska była poligonem doswiadczalnym Rommel Afrika Korps.

Testowano tu takze rakiety V1 i V2.

Na dzien dzisiejszy park narodowy z rezerwatem biosfery i unikalnymi gatunkami ptakow.

do tego Karkonosze, Kotlina Klodzka, Gniezno, to tyle co mi przychodzi w tej chwili na mysl .

Ze slynnych Polakow:

Tadeusz Mazowiecki ,pierwszy postkomunistyczny premier we wschodniej Europie, wspolzalozyciel Solidarnosci ,

Lech Walesa - laureat pokojowej nagrody Nobla,

Jan Heweliusz - gdanski astronom ,stworzyl jedna z pierwszych map opisujacych Ksiezyc, skatalogowal gwiazdy, jego nazwiskiem nazwano jeden z kraterow Ksiezyca

Henryk Mikolaj Gorecki - , znany na calym swiecie kompozytor muzyki klasycznej, jego Symfonia nr.3 sprzedala sie w 1,5 miliona egzemplarzy

Ryszard Kapuscinski najwybitniejszy polski pisarz - dziennikarz , duzo podrozowal po swiecie co bylo okazja do napisania licznych reportarzy, jego ksiazki (tlumaczone na j.niemiecki) widzialem rowniez w berlinskich ksiegarniach.

Irena Szewinska zrobila miedzynarodowa kariere, brala udzial w 5 igrzyskach olimpijskich z rzedu zdobyla 7 medali z czego 3 zlote
  Wasze ulubione zdjecia.
http://diabelek_999.webpark.pl/pliki/fotki/inne/100_0891.jpg

Kotlina Klodzka 1,5 kilometra w dol rzeki ( niepamietam jakiej a nie mam mapy pod reka ) od Wodospadu Wilczki.
To zdjecie laczy w sobie dwa lata i dwe wprawy: 97 rok powodz 100-lecia bylem wtedy troszke na polnocny-zachod stamtad pomiedzy Legnica a Jelenia Gora ( ewakuacja, wojsko, przejazd przez Opole w godzinach wejscia "2 fali" i zniszczenia po "1 fali" niesamowite wspomnienia ) i wyprawy z 2004: miedzy innymi spacer po dnie zbiornika retencyjnego w ulewnym deszczu ( krajobraz rodem z Jurajskiego Parku )
  Modyfikowanie wbudowanych typow w mapach Garmina
Lechu to chyba czas na "odnowę biologiczną"

Cholera, tak mnie to nurtowało że nie mogłem się skoncentrować na pisaniu kolejnego artykułu dla NAWI, a dziś mam termin. Pewnie nie zdążę

Ale screenshoty, które widać to już konkretna mapka. To Kotlina Kłodzka w nowej szacie. Mapka wchodzi w skład moich prywatnych (na razie) zasobów, tzn. w skład nowo tworzonej Topo_PL_100. Póki co mapka nie jest publikowana na MapCenter, ani w otwartej części mojego serwisu. Osoby zainteresowane jej obejrzeniem w wersji "beta", a nie posiadające dostępu do moich "prywatnych" produkcji muszą niestety pofytagować się do mnie z mailem na: gps@gpsmaniak.com

Niestety tą metodą nie będę robił liftingu map z serii Turystyka. Nie chcę się wdawać w szczegóły techniczne, ale jeżeli chodzi o moje "produkcje" to nowa szata będzie dotyczyła wyłącznie zestawu Topo_100.
  Własny routing - to nie takie proste (?)
To tak zrobilem i zapisany plik w 1.27 wrocilem pozniej do wersji Rafala

Osobiście nie widzę problemu, ale pod warunkiem, że w węzłach nie wprowadzasz restrykcji (zakazy, nakazy). Wówczas propunję przed przed zapisem w wersji 1.27 wykonać: Remove Routning Nodes i dalszą obróbkę mapy prowadzić w MapEdit ServicePack. Jak już zaczniesz wprowadzać restrykcje to podejrzewam, że opcja: Remove Routing Nodes wytnie efekty Twojej pracy. Ale pewności nie mam. Nie sprawdzałem.

Jedyne co wczoraj robiłem - to mapę kilkukrotnie wczytywałem na zmianę do 1.25 (Rałał) i do 1.27. Czasem usuwałem węzły, a czasem nie i jakichś podejrzanych rzeczy nie widziałem. Inna rzecz, że mapa dość duża (cała Kotlina Kłodzka) i ma 8500 obiektów typu drogi, zatem trudno coś na niej zobaczyć Cała prawda o tej mapie wyjdzie za parę dni - dopiero po kompilacji na MapCenter2.

Proponuję robić tak jak ja - przed wyjściem z wersji 1.27 usunąć te routowalne węzły i po problemie. Możesz to wykonać choćby i teraz. Powinno być OK. Na końcu - przed ostateczną kompilacją mapy (przed wysyłką na MapCenter2) i tak będzie trzeba wygenerować Routing Nodes.

Routing Nodes można spróbować wygenerować w 1.27 (jeszcze nie sprawdzałem jak to działa - tzn. nie kompilowałem mapy), albo zastosować program Staszka: MapRoute lub inne narzędzia (np: koledzy z UMP_LÓDŹ stosują własny soft)
  Góry Świętokrzyskie - szukam
Wróciłem z urlopu - dwa dni temu.
6 dni w Górach Stołowych - Karłów 7.
Wspaniałe lasy, tosfowiska, łąki, niesamowite skały ... naprawdę ślicznie. do tego wyborna pogoda i orgia jesiennych kolorów. Wypocząłem i ja i moja Pani.

Ale do rzeczy - moja mapa UMP Gór Stołowych
Jak zapewnie koledzy pamiętacie było tak:
1. Mapa papierowa
2. Skanowanie ma Plustek, czy Mustek .... nieważne (A4)
3. Calibrowanie 3 częsci osobno.
4. Rysowanie kolejnych kawałków.

Efekt
Błąd rzędu 120 do 230m - ale nauka w las nie poszła.
Na szczęsie cały czas chodziłem z dwoma różnymi mapami papierowymi (jedna 1:50k druga 1:25k) i wszystko było OK
Miałem mały kłopot z kalibracją jednej z tych map w odbiorniku, użyłem więc ściagniętej wcześniej innej UMPowej mapy Kotliny Kłodzkiej. Miałem dzięki temu dość punktów, aby swobodnie orientować się na papierowej mapie.
Wyjazd udany

PS: Chcę czulszy odbiornik, kolor i kompas. Wybór chyba padnie na VisteC. Póki co ... do wiosny nie ma na to szans więc nadal będę laził z Legendem.
  przerabianie map papierowych do GPS
Quazz ma odbiornik dwa dni i już by chciał od razu robić mapy.
Ogólnie mówiąc o mapach topo, najbardziej brakuje mi na nich szlaków.

Powiem sczerze, że nie wiem czy wszyscy UMP-wcy to samochodziarze lub rowerzyści ? Każdy UMPowiec za sprawę honoru uważa naniesienie na mapę każdej ścieżki, każdej przecinki - nawet tej która jest tylko na mapie papierowej, a w rzeczywistości już dawno zarosła, każdego pubu i skrzynki pocztowej, ale szlaki ? Po co ?

Ech, nawet mój bliski przyjaciel Darek B. - autor najlepszej (moim zdaniem) na dziś mapy UMP (Izery) nafaszerwoał mapkę rzeczami tak zbędnymi jak mnóstwo POI (jakieś szkoły, urzędy itp), czy nazwy ulic w miasteczkach, ale nie pomyślał o piechurach i na tej mapie brak szlaków

Z tych ciekawszych mapek - to dzieła Ryśka Klimkiewicza i moje są faktycznie wyjątkiem. Inna rzecz, że staram się to nadganiać, co widać po mojej ostatniej - jeszcze nie publikowanej produkcji:



Kotlina Kłodzka. Jak widać szlaki są.

W ramach serii Topo_100_PL - docelowo Izery też będą "poszlakowane", ale to pewnie za 2-3 lata
Na razie są "żywcem" przejęte od Darka.
  Rajd Kormoran 2004
Panowie z Olsztyna , którzy często jezdzicie na Rajdy w Kotline Kłodzką , jaką trase polecacie Mi abym jak najszybciej dostał sie w okolice Mrągowa z Wrocławia . Dzieki


Nos w Mape i dzida.

Ja jezdze OLSZTYN-Toruń-Inowrocław-Konin-Kalisz-WROCŁAW.
490 km. SZEROKOŚCI Ci Życze
  Stalinowskie granice Dolnego Śląska
Notatki Stalina na mapie wskazują, że sam nakreślił na niej linie graniczne. Stało się to po 15 lipca 1944 r., najprawdopodobniej około 26 lipca 1944 roku. Przed 15 lipca 1944r. Stalin obstawał bowiem jeszcze przy tym, by Łomża i Białystok pozostały w Związku Sowieckim. Po 15 lipca zmienił zdanie i przebieg granicy na mapie ten fakt już uwzględnia. Ponadto Stalin od 15 lipca do 8 sierpnia 1944 roku zajmował się intensywnie zarówno problemem ustroju politycznego, jak i sprawą granic Polski. Z drugiej strony, najpóźniej pod koniec roku 1944 Stalin postanowił przesunąć granicę polsko-niemiecką na linię Odry i Nysy Łużyckiej. Tej zmiany mapa jeszcze nie uwzględnia. Z mapy wynika, że Stalin chciał przyznać Kotlinę Kłodzką i Racibórz Czechosłowacji. Mapa symbolizuje decydującą rolę Stalina przy ustanawianiu granic w Europie Środkowej i Wschodniej oraz przy przesiedleniach ludności po II wojnie światowej, które wynikały ze zmiany granic
  Kotlina Klodzka
Kotlina Kłodzka nie szczyci się tylko położeniem na mapie(góry) ale także pięknymi rzeczkami.

Źródło rzeki Białej Lądeckiej


Biała Lądecka w Bielicach.


Osobiście nie łapałem na tych rzeczkach ale na wiosnę o ile to aktualne Tonkin zaproponował wspólną wyprawę.
  Kotlina Klodzka
Kotlina Kłodzka nie szczyci się tylko położeniem na mapie(góry) ale także pięknymi rzeczkami.

Źródło rzeki Białej Lądeckiej

Biała Lądecka w Bielicach.

Osobiście nie łapałem na tych rzeczkach ale na wiosnę o ile to aktualne Tonkin zaproponował wspólną wyprawę.


Niesamowite miejsca, niesamowite kolory, niesamowity ...raj...
  Marek - kiedy spotkanie przy ognisku?
Czy masz jakieś mapy Kotliny Kłodzkiej?
Będzie łatwiej się dogadać.
"Jakieś " mam ... Ale obiecuję że jutro będą w mojej dyspozycji DUŻO dokładniejsze - a teraz do pracy , bo ktoś musi czuwać aby spać odpoczywać mógł ktoś a i na kompie posiedzieć w ciepełku... .
  A może nie tylko w Beskidy ->
Obiecuję że to uczynię W każdym razie jest jeszcze troszeczkę czasu - proponuję temat Kotliny poruszyć już konkretniej po Nowym Roku Gdzie warto , co warto i dlaczego...

A propos - to wstępne poruszenie tematu Kotlina Kłodzka 2008.
Proponuję na zimowy czas pooglądanie na mapie i pomalutku uzgadnianie trasy i noclegów w tej części Kotliny Kłodzkiej:
Masyw Śnieżnika z Górami Bialskimi i Złotymi oraz odpowiednio czeski Králický Sněźník i Rychlebské hory.
Wybitne wierzchołki to Śnieżnik/ Králický Sněźník (1424 m), Mały Śnieżnik (1338 m), Suszina (1321 m), Smrek/ Smrk (1125 m).

Nieznany dla mnie do tej pory obszar to - Jeseníky.
Ale to jak dobrze pójdzie na inny, jesienny czas.
  A może nie tylko w Beskidy ->
to wstępne poruszenie tematu Kotlina Kłodzka 2008.
Proponuję na zimowy czas pooglądanie na mapie i pomalutku uzgadnianie trasy i noclegów w tej części Kotliny Kłodzkiej:
Masyw Śnieżnika z Górami Bialskimi i Złotymi oraz odpowiednio czeski Králický Sněźník i Rychlebské hory.
Wybitne wierzchołki to Śnieżnik/ Králický Sněźník (1424 m), Mały Śnieżnik (1338 m), Suszina (1321 m), Smrek/ Smrk (1125 m).

Nieznany dla mnie do tej pory obszar to - Jeseníky.
Ale to jak dobrze pójdzie na inny, jesienny czas.[/quote] I chyba to najlepsze co w tej smutnej ( zimowej ) porze pozostaje nam ( czytaj nie kochającym tej pory roku ) pozostaje ?! Ale wiosna , wiosna - będzie nasza !!! A więc do przewodników , map i innych źródeł dostępnych proponuję swoje cztery litery przysiąść i okulary na nos założywszy studiować , studiować dostępne materiały. Ja osobiście jeszcze wnuka w międzyczasie pobawię ... na lasce założę nową gumę ( babcia się ucieszy zapewne ) i protezy Coragą przeczyszczę
  Polskie góry
ciekawa wycieczka, ale faktycznie, krótka trochę.. w Kotlinie Kłodzkiej poleciłabym zwłaszcza Masyw Śnieżnika.. bardzo piękny i dość dziki zakątek, jak na Dolny Śląsk oczywiście gdy tam byłam ostatnio to przez 9 godzin na szlaku nie spotkaliśmy nikogo.. ale to może dlatego, że szliśmy prawie po pas w śniegu w każdym bądź razie - co kto lubi:)
gdybym jeszcze wiedziałą jak się fotki wrzuca na forum, to mógłbyś zobaczyć jak tam pieknie:)

no i oczywiście Karkonosze polecam, ale tam tłumnie bywa, nawet jak sie w śniegu brnie.. mimo to fajnie jest trafić do wielkiego schroniska w którym oprócz ciebie i twoich znajomych jest jeszcze trzech turystów, w tym pan Czarek na przykład, który przez całą noc siedzi z toba nad mapą i opowiada o najciekawszych zakątkach gór...

ale jeśli nie spotka się takiego pana Czarka to faktycznie, fajnie jest sobie chociaż przez takie forum poopowiadać.. i powspominać..
  Kawiarenka pod czapraczkiem
no to dalej jakaś ściema ...widzisz Hradec Kralowe, ja mieszkam w Kotlinie Kłodzkiej to wedłóg tej mapy pominnam miec słonko i bezchmurne niebo a tak nie jest... i szkoda ...cały dzięn paskudnie ponuro...

ela dnia Sob 15:51, 19 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
  Kawiarenka pod czapraczkiem
no to dalej jakaś ściema ...widzisz Hradec Kralowe, ja mieszkam w Kotlinie Kłodzkiej to wedłóg tej mapy pominnam miec słonko i bezchmurne niebo a tak nie jest... i szkoda ...cały dzięn paskudnie ponuro...


Tak Dolina Kłodzka - bardzo mi się tam podobało. U nas tak samo, tylko chwilowo nie pada.

Ali to jakiś wirus obecnie gania po Polsce i okolicach. Suchy kaszel, osłabienie i byle jaka temperatura. Mnie to trzymało przeszło trzy tygodnie. Antybiotyki i inne piguliska.

Sir Terri dnia Sob 16:00, 19 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
  Przewodnicy w górach/ było: "Co nam w Sudetach dała...&
Rozporządzenie na które się powołał Lech, nie jest moim zdaniem "antypolskie" czy "totalizujące". Zwykły lobbing. Za komuny obowiązywały np. rozporządzenia określające zasady udzielania zezwoleń na korzystanie z dekoderów telewizji satelitarnej. Trzeba było rejestrować maszyny do pisania. Może łatwiej się zastanowić nad zgodnością z konstytucją i prawem unijnym, poza tym to jest rozporządzenie więc i zmiany w nim może wprowadzić minister. Dotyka ono niewielkiej grupy pasjonatów dlatego pewnie będzie trudne do wymiany, ale dało zatrudnienie (w zasadzie udział w kosztach) dla miejscowych przewodników. Niedawno zrobiono dobry krok - zmieniono zasady dostępu do zawodów prawniczych. Może teraz kolej na Was - organizatorzy turystyki.

Szlak zielony z Lądka do Międzylesia istniał w latach 70-tych. Sprawdzę na starych mapach Kotliny Kłodzkiej, kiedy się pojawił. Następny szlak graniczny, nie licząc Błędnych Skał, był dopiero od Okraju do Szrenicy. Chatka w Puszczy Śnieżnej Białki istniała do stanu wojennego. Z tym rajem przygranicznym w Kotlinie Kłodzkiej też nie było tak różowo. Częściej chyba bywałem w Masywie Śnieżnika, więc i trochę byłem kontrolowany. Spisano mnie nie raz w Puszczy Śnieżnej Białki, przegoniono z Przełęczy Płoszczyna. WOP zaglądał nawet do Wójtowic. Byłem spisywany, gdy tylko wysiadłem z pociągu w Stroniu czy Międzylesiu
  Mam pytanie
Witam,
w majowy weekend mam zamiar pojezdzic rowerem w G. Sowich i Kotlinie Klodzkiej i w zwiazku z tym mam pytanie:
czy zaznaczony na mapie compassu czarny szlak rowerowy przeł jugowska - klodzko jest dosc dobrze opisany (w terenie)???
Mape i tak ze soba wezme ale zawsze to wygodniej jechac szlakiem
Z gory dziekuje za ew. odpowiedzi
  Cold War medal
Polacy też w tym brali udział... W mieście Novy Jicin zabili kilka osób, jak pisał ten kolega z Czech na poprzedniej wersji tego Forum....
2. Istniała obawa przed USA, a z kolei z tego co ja czytałem Amerykanie rzeczywiście zareagowali by gdyby Rosjanie weszli do Polski.
3. Do tego dochodzi scenariusz, że do Polski wchodzą również wojska NRD. Mapa Polski zostaje zmieniona bo zachodnie ziemie Polski wcielane są do NRD, Czesi resztę Zaolzia a Rosjanie resztę.

Tej wersji nie znałem. Opcja z wejściem chłopaków Honeckera - owszem, ale o przyłączaniu czegoś do DDR to pierwsze słyszę. Skąd to masz?
No i to drugie: co jeszcze z Zaolzia Twoim zdaniem jest w Polsce?
No właśnie takie coś było bardzo prawdopodobne. Niemcy długo nie chcieli się zrzec pretensji do Szczecina, który leży po zachodniej strony Odry, a oficjalnie Odra ma być rzeką graniczną. Nie słyszałeś Alex nic o naszym konflikcie granicznym z NRD w bodajże 1986, który omal nie doprowadził do wojny? Niemcy wykorzystali zamieszanie związane z wybuchem w Czarnobylu i zaczęli być niegrzeczni na rzece granicznej. Zatrzymywali nasze statki lub je przeganiali, w jakimś miejscu padły nawet strzały pomiędzy WP, a NVA. Nasze wojsko było już przygotowane do zaatakowania NRD i wyznaczone sektory ostrzału. Całość załagodzili Rosjanie po kilku dniach od wybuchu w Czarnobylu.
Czesi mieli z kolei chrapkę na resztę Śląska Cieszyńskiego i Kotlinę Kłodzką.

Musashi dnia Pon Kwi 16, 2007 17:51, w całości zmieniany 1 raz
  Pozatatrzańskie plany górskie na obecny rok
nie ślepię po mapach... po prostu podejmuję decyzję


Ja najpierw podejmuję decyzję, że jadę, a potem zawsze trochę "ślepię" po mapach, rozkładach jazdy, itd.
Wszystkiego się nie zaplanuje , ale zarys jakiś dobrze jest zrobić.

A plany tegoroczne?
Chciałabym, żeby tak jak w zeszłym roku, udało mi się być w górach choć raz w miesiącu
Na pewno będzie trochę Sudeckich jednodniówek (zimowa Kotlina Kłodzka koniecznie! ), bardzo bym chciała Bieszczady i/lub Beskid Niski na jakis tydzień (może jesienią) i jeszcze mam "zaległy" wyjazd w Beskid Żywiecki.
  [sezon 2006] Kilkudniowe wycieczki rowerowe
to na razie nie plan (nie lubie tego slowa) a pomysl - mialby to byc trzy-cztero dniowa wycieczka po srodkowych Sudetach i Kotlinie Klodzkiej. Oczywiscie sakwy i prawdopodobnie namiot. Termin - albo weekend majowy, albo tydzien pozniej (uczelniane juwenalia). Wycieczka na ok 300 km, ale zeby lyknac troche gor, oswoic sie z podjazdami i szelnczymi zjazdami. Konkretbych planow jeszcze nie ma, nawet mapy jeszcze nie kupilem

A wszystko po to by potrenowac przed Slowacja w lipcu (zalegla z zeszlego roku), czyli 600 km, tydzien i przelecze powyzej 1000 m npm

JAk dam rade moze jeszcze bylby w tym roku wypad na Kaszuby, ale to traktuje awaryjknie.
  mapy, mapy...
To trzeba skanowanie powtarzać, najlepiej w długie listopadowe wieczory

co nie zmienia faktu, że mapę mieć warto.

Aha - uwaga - Mapa polecana przez Janka i mnie ma jedna poważna wadę. Obejmuje jedynie obszar Polski, więc w razie ewentualnych kłopotów i awaryjnego zejścia na storne słowacką jest bezużyteczna, nie można tez z nią panoramować.
Na szczęście expressmap wydał tez mapy Tatry Wysokie i Tatry Zachodnie. Skala podobna (1:30k), treść (rysunek) identyczna.
Swego czasu chwaliłem sobie mapę wydawnictwa WiT (orientowana południowo), niestety mój egzemplarz dożył 10 lat, więc do użytku się juz nie nadaje.

Ale innych map wydawnictwa ExpressMap nie polecam - Karkonosze to kompletna porażka, Kotlina Kłodzka tez nie zachwyca.
  mapy, mapy...


Ale innych map wydawnictwa nie polecam - Karkonosze to kompletna porażka, Kotlina Kłodzka tez nie zachwyca.


Mówisz o Express Map? Byłam zdziwiona słowami Janka dlatego, że mapy Bieszczady i niedawno wydana Beskid Niski są nie zbyt dobre. To raczej taka zabawka dla kogoś kto chce tylko przejść się szlakiem.
Nasz bieszczadzki nestor-przewodnik zawsze powtarzał, że topografię to ma się w nogach.
  mapy, mapy...
W zakresie słowackich - chyba wydawnictwa Harmanec (ale w skali 1:25000
Ale innych map wydawnictwa ExpressMap nie polecam - Karkonosze to kompletna porażka, Kotlina Kłodzka tez nie zachwyca.
Jaka mapa Bieszczadów jest dobra? Ja mam PPWKowską, nie narzekąłem zbytnio, ale nie ufam im d końca. PPWKowskie Gorce to najgorsza mapa z jaką wędorwałem.
Niestety, mapy PPWK to w ogóle są nędzne...
Co do Bieszczadów to bardzo dobrą mapę wydał Compass. Ta, o której wspomina lucyna to jest już dla fanatyków.

No a zimą to najlepsze są mapy topograficzne 1:25.000 (tzw. "sztabówki")
  XTerra - sport zupełnie nieznany w Polsce
A może się mylę, może ktoś z was startował kiedyś triatlonie przełajowym.

Cykl XTerra jest tym samym w triatlonie cross country, czym jest Ironman na długim dystansie. Wygląda obiecująco, naprawdę obiedująco. Najbliższe zawody są po czeskiej stronie Kotliny Klodzkiej, a startowe tylko 300 koron. Zastanawiam się czy się nie wybrać.

opis imprezy:
http://www.xterra.cz/data/rychnov.doc

strona z mapa:
http://www.3athlon.com/

(Edited by PAwel at 6:41 pm on May 18, 2004)
  pobite gary!
Prosze bardzo Mick.
Zespół 56. Ja złaziłem na dół, tam gdzie miał być punkt, zanim zrobili to słowacy (nie do samej rzeki bo punkt nie miał być w wodzie), a następnie poleciałem sprwadzać czy organizatorzy nie pomylili punktu widokowego z grodziskiem, mimo że wszystko było juz teoretycznie przeryte. "Gwiazdą" ani "bidulką" się nie czuje.

Jest takie przysłowie (chyba): "Lepiej uczyć się na cudzych błędach." Polecam. Dwa lata temu w Kotlinie kłodzkiej na Salomonie też nie było jednego punktu (dotyczyło to o ile pamiętam tylko prowadzącego zespołu) i rok puźniej organizatorzy zdecydowali się na narysowanie (wydrukowanie!!!) od razu całej trasy na mapie. Może gdyby tak było na LWCh nie zaistniała by ta przykra sytuacja.

Pozdrawiam i apeluje: nie wyzywajmy się nawzajem

Adam Foland
  Przewodniki, mapy...
Wstępnie wrzucam to do tematu "Sprzęt" - najwyżej Admin/Moderator przeklei na właściwe miejsce...
Otóż kilka razy rozmawiawialiśmy o zrobieniu "bazy" przewodników i map będących w posiadaniu SeTKi, powiększonej ewentualnie o prywatne zbiory osób, które będą chętne do ich udostępnienia. Jest to o tyle przydatne, że jak wiemy, przewodniki i mapy są dość drogie, a szczególnie na etapie planowania przydają się różne źródła. Zresztą było już o tym na naszej SeTKowej liście dyskusyjnej...

Mój zbiorek nie jest, niestety, zbyt pokaźny, ale ziarnko do ziarnka...

Chętnym mogę użyczyć:

1. Słowacja. Karpackie serce Europy, Bezdroża 2004.
2. Transylwania. Twierdza rumuńskich Karpat, Bezdroża 2003.
3. Beskid Niski, Rewasz 1999.
4. Sudety 2. Środkowe, Wschodnie i Kotlina Kłodzka, Pascal 1998.

Map mam za to sporo (głównie góry/tereny polskie i słowackie), ale jeszcze nie czuję się gotowy do zrobienia ich przeglądu

Jeszcze jedno: może zrobimy bazę linków do stron internetowych uważanych przez forumowiczów za najbardziej przydatne źródła informacji przy planowaniu wyjazdów? Jest ich całe mnóstwo i czasem można się pogubić... Na początek podam dwie, żeby nie było, że idę na łatwiznę

http://www.globtroter.pl/
http://www.bezdroza.com/
  Szosowe podjazdy Kotliny Kłodzkiej na tle całego kraju
Możesz wymienić, które z tych podjazdów zaliczyłeś? W Kotlinie Kłodzkiej pewnie wszystkie.


Rowerową Bazę Podjazdów tworzę nie na podstawie mapy, lecz odczytów z mojego licznika i gps. Dane zapisywane przez te urządzenia służą mi potem do generowania wykresów w domowym zaciszu w długie zimowe wieczory. Jako, że licznik i gps mam przy swoim rowerze, którym jeżdżę po górach to zaliczyłem wszystkie podjazdy z tego spisu za wyjątkiem jednego - Przehyby. Jej profil zrobiłem na podstawie mapy, gdyż nie chciałem aby w bazie brakowało tak istotnego podjazdu. Ale nic straconego - na wiosnę jak śniegi stopnieją chcę się wybrać w Beskid Sądecki i wjechać m.in. na Przehybę

Z podjazdów zagranicznych kołem nie dotknąłem góry Pancir i Klet' w Czechach i Przełęczy Certovica na Slowacji. Reszta - aktualnie 379 podjazdów z Polski, Czech i Słowacji przejechana osobiście.

Do tego trzeba dodać ponad 150 alpejskich podjazdów, większość z nich ponad 2000 m n.p.m. a kilka 3000 m n.pm. - których jednak nie opisuję, bo bym całe zycie przed kompem spędził A jeszcze jest tyle gór do zobaczenia
  wycieczka :D
Termin jest ostateczny trasy przejścia nie mam jutro, jak będę w centrum to zakupię mapę, bo jedyną jaką mam z tych terenów (czyt. Góry Bialskie) pamięta czasy ogólniaka mojego taty. Niech chciałbym się też posługiwać mapą Kotliny Kłodzkiej, zbyt duża niedokładność. Jedno co jest pewne to, że wyjazd jest o godz. 7:45 z dw. PKS w Jeleniej do Kłodzka bilet kosztuje około 15 zł a powrót w niedziele późnym wieczorem. Więcej wieści wkrótce.
W sumie to moglibyście pisać mi na maila kornik1983@wp.pl o chęci wzięcia udziału w tym wypadzie. Koszt myślę, że w 100 się zmieścimy. Może coś uda się zbić na noclegach może uda się zorganizować dwa noclegi w tym samym miejscu, co by było naszym atutem i byłoby mniej dźwigania. Pozdrawiam
  Wojskowe Mapy Topograficzne
Witam.
Poszukuje sztabówek topograficznych do zassania z sieci lub kupienia, mogą być przedruki z lat 80. Na allegro i inych aukcjach sprawdzałem ale sa wersje czarnobiałe. Gdzies trafiłem na FTP do całego CD z czarnobiałymi sztabówkami ale nie działa link. Interesują mnie mapy o skali do 1:50 000 w szczególności dla regionu Kotliny Kłodzkiej (w szczególności zachodnia część, masyw północny i południowy) i kolorowe. Jeśli ktoś posiada takowe w zbiorach prosiłbym o wysłanie na PW lub wstawienie na jakis serwer tak by moc zassac. Chyba, że znacie miejsca w których takowe mapy można kupic.
Mapy te ze względu na dokładność, potrzebne mi są jako materiały do pracy magisterskiej jak i do wyjazdów terenowych (po zalaminowaniu można nanosić na nich drobne poprawki)

Dziekuje za wszelką pomoc.
  mapy
Hej.
Bardzo lubię wydania "parkowe" map, gdzie większą uwagę zwraca się na przyrode przedstawianego obszaru - roślinność, siedliska, występowanie zwierząt i.t.p. Takie mapy to raczej uzupełnienie ale bardzo przydatne do obserwacji/zapoznania się z okolicą.


Z takich "parkowych" to zdecydowanie Sygnatura - Tatry.

A co do czasów przejść, to ostatnio korzystałem pierwszy raz z map Eko-Grafu (Karkonosze i Kotlina Kłodzka) Też są trochę takie parkowe, bo przy okazji mają pozaznaczane różne ciekawostki przyrodniczo - krajoznawczo - turystyczne.
  VIII Zlot Forumowiczów Portalu E-gory.pl - Góry Stołowe
edit by Bartosz: Nie piszemy jednego postu pod drugim, tylko używamy funkcji edytuj!!!

Hejka wszystkim,
Żaku, kliknęłam na Twój link do Pasterki, przeczytałam wszystkie komentarze i tak mi się nasunęła refleksja i niepewność mnie ogarnęła.... .....
To, że nastoletni wycieczkowicze szkolni narzekają na brak gniazdek z prądem, to ja jestem sobie w stanie wyobrazić...
...to że im brakuje możliwości wysuszenia włosów po myciu... cóż, też oczami wyobraźni widzę takie panny jęczące...
Generalnie nie dziwią mnie takie, a nie inne komentarze uczynione przez uczestników szkolnych wycieczek, ale..
jednego nie pojmuję - jak to jest, że jedni piszą o wrednych jędzach, koszmarnych typach prowadzących schronisko, a drudzy o bardzo miłej obsłudze i życzliwości właścicieli.
Oświećcie mnie proszę, jak jest naprawdę

Post sklejony

Bo ja to generalnie chętnie bym się przejechała na ten zjazd. Na Wierchomli byłam z Beską, trochę incognito, bo nikt tam mnie nie znał, bawiłam się świetnie. Czasu mnóstwo jeszcze, dzieciaki jakoś sprzedam na ten weekend, gitarę właśnie nową zakupiłam i twardo się uczę (kiedyś coś tam grałam, ale to było w liceum - prawie prehistoria).
A i w Kotlinie Kłodzkiej i m.in. na Szczelińcu właśnie, byłam w czasach licealnych na obozie wędrownym, który wspominam z wielkim sentymentem.
Zajrzałam na mapę online i wpominam przemierzone wtedy szlaki....
Ach to były czasy, bez internetu, komórek, nocnym pociągiem z Krakowa, autostopem, jak się dało... byle do przodu
Już się cieszę na ten wyjazd
  Stalin widział Wrocław w granicach powojennych Niemiec
Mapa Polski z nowymi granicami:

http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/plu ... _8-2.F.jpg

Notatki Stalina na mapie wskazują, że sam nakreślił na niej linie graniczne. Stało się to po 15 lipca 1944 r., najprawdopodobniej około 26 lipca 1944 roku. Przed 15 lipca 1944r. Stalin obstawał bowiem jeszcze przy tym, by Łomża i Białystok pozostały w Związku Sowieckim. Po 15 lipca zmienił zdanie i przebieg granicy na mapie ten fakt już uwzględnia. Ponadto Stalin od 15 lipca do 8 sierpnia 1944 roku zajmował się intensywnie zarówno problemem ustroju politycznego, jak i sprawą granic Polski. Z drugiej strony, najpóźniej pod koniec roku 1944 Stalin postanowił przesunąć granicę polsko-niemiecką na linię Odry i Nysy Łużyckiej. Tej zmiany mapa jeszcze nie uwzględnia. Z mapy wynika, że Stalin chciał przyznać Kotlinę Kłodzką i Racibórz Czechosłowacji. Mapa symbolizuje decydującą rolę Stalina przy ustanawianiu granic w Europie Środkowej i Wschodniej oraz przy przesiedleniach ludności po II wojnie światowej, które wynikały ze zmiany granic
  likwidacja lini
ok, pare slow na temat map, moze to kogos zainteresuje.... :))))))
        jezeli posiadacie mapy wydane przed rokiem 91 (w szczegolnosci
gorskie) to radze wam z calego serca jak najszybciej je wyrzucic... rzecz
polega na tym, ze przed 89 caly kraj musial stac na strazy macierzy i
strzec ja przed wrazymi imperialistycznymi szpionami... aby utrudnic im
nieleegalny podboj naszej ojczyzny, w kc wymyslono tzw. cenzure
kartograficzna... polegalo to na tym, iz przed publikacja jakiejkolwiek
mapy redaktor techniczny musial isc do cenzora, ktory bral nozyczki i
wyrzynal z mapy nie mniej niz 20 procent jej powierzchni. gdyby to
jeszcze robiono z sensem, to mozna by bylo sobie jeszcze jakos dac rade,
ale oni to robili "na pale"... potem brakujace miejsca "sciagano" tymi
ktore sie ostaly i wychodzily z tego jaja... poniewaz kiedys na mapie
Kotliny Klodzkiej wyrznieto prawie polowe biegu Nysy Klodzkiej!!! po
prostu nie bylo rzeki!
        natomiast w celu utrudnienia wrazym szpionom ataku, zamiast
normalnej skali 25, 50, 100 wprowadzono skale 30, 60, 90 co po prostu
uniemozliwia precyzyjne (w miare) obliczenie odleglosci... jesli chodzi
zas o najbardziej debilna skale mapy, to z wszystkich demoludow celowala w
tym rumunia... tam KAZDA mapa miala inna podzialke, i co gorsza, nigdy nie
wiadomo bylo jaka... czyli do obliczenia drogi niezbedny czasami byl suwak
logarytmiczny :))))))
        poniewaz jeszcze do roku 91 (a czasami i dluzej) uzywano do druku
map starych matryc, wiec czesto one zawieraja jeszcze bledy... natomiast
jesli chodzi o mapy wojskowe, to te, ktore mozna bylo zazwyczaj zdobyc od
znajomych lub ukrasc z sali przysposobienia obronnego, mialy tylko jedna
zalete: normalne skalowanie... natomiast jesli chodzi o zawartosc
merytoryczna, to byly rowniez ocenzurowane... i chyba dlatego te linie nie
sa ujete...

        winnik

BTW jesli chodzi a mapy wojskowe 1:25 i 1:100 to zauwazylem jedna zasade:
nigdy nie sa zaznaczone na nich bocznice wojskowe: Nie ma na mapach bocznicy
Bąk-Borsk (6 km) do lotniska wojskowego chociaz naprawde jest i to uzywana.
Tak samo jest wprzypadku lotnisk w Maszewie i Konarzynach(chyba).

Michal "et42" Tusk, IILO Sopot
Maniak kolejowy


  Szkoccy inwestorzy chcą wznowić wydobycie węgla w Ludwikowicach Kłodzkich

| Zajrzyj do podręcznika geografii...

| Nie ma Doliny Kłodzka. Ludwikowice Kł. już najszybciej leżą na pograniczu
| Hór Sowich i Kamiennych, a właściwie bardziej w tych pierwszych...

Niech mnie Kolega nie kompromituje z geografii.

Zdawałem z tego przedmiotu maturę, więc dobrze wiem gdzie leżą Ludwikowice Kł.


  Słuchaj Misiu Puszysty, byłem do tej pory cierpliwy, ale nadszedł
kilku  gorzkich słów. Że robisz tu za dyżurnego błazna to Twój biznes,
ale nie pozwolę robić błazna z siebie. Mój Drogi, tak się głupio składa,
że 3 lata temu ukończyłem z wynikiem bardzo dobrym geografię na Wydziale
Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Ba pracuję
zawodowo jako asystent w Instytucie Geografii PAN i Ty smiesz mi tu
imputować kompropmiatację. Coż Twoja nędzna matura wobec moich czterech
lat dogłebnych studiów geograficznych, w tym także geografii fizycznej
Polski. Jak jesteś tak madry to poczytaj sobie "Geografię regionalną
Polski" prof. dr. hab. Jerzego Kondrackiego i Jego podział regionalny, z
którego jasno wynika że Ludwikowice Kłodzkie są zlokalizowane w
makroregionie Sudety Środkowe (332.4-5) niemal na granicy mezoregionów
332.44 Góry Sowie oraz 332.46 Obniżenie Noworudzkie. Dodam, że
mezoregion 332.43 Góry Kamienne sąsiaduje z Obniżeniem Noworudzkim,
które właśnie rozdziela te dwa pasma górskie. Kotlina Kłodzka
(mezoregion 332.54) zaczyna się dobre 30 km na pd-wschód od Ludwikowic
Kłodzkich.
Źródła:
Kondracki J., 1978, Geografia fizyczna Polski, PWN, Warszawa.
Kondracki J., 2000, Geografia regionalna Polski, PWN, Warszawa.
Góry Sowie (mapa w skali 1:35 000), 2005, Wydawnictwo Plan, Jelenia Góra.
Tak więc na przyszłość daruj sobie takie idiotyczne uwagi pod moim
adresem, bo Twoja matura ma mniejsze znaczenie niż moje magisterium, co
widać po Twoim ostanim poście.

  Pociąg Kraków-Jelenia Góra musi do nas wrócić
Właśnie że dyskusja o trasie ma sens. Dlatego, że w wersji proponowanej przez empeka pociąg ten jak szybko ma szansę być reaktywowany, jeszcze prędzej może zniknąć. Ja rozumiem, że w Lublińcu istnieje garstka ludzi o przeroście ambicji na tle swojego miasta, objawiająca się m.in. kreowaniem wizerunku miasta innego niż on jest w rzeczywistości (np. bezustanne zawyżanie liczby mieszkańców, albo - do niedawna - żenujące dzielenie linii kolejowych, jakoby wszystkie zaczynały się w Lublińcu albo ambicjonalne nazywanie stacji jako Lubliniec Główny - patrz Wikipedia w historii zmian 6 paźdz. ub r.).

Prawda jest taka, że Lubliniec to podrzędna wioska na kolejowej mapie, dwa razy w ciągu dnia węzeł kolejowy i nic więcej. Do Jeleniej Góry czy Nowej Rudy może kilka osób do roku stamtąd jeździ pociągiem.

Na dwa pociągi nie ma szans, ledwie jeden się kroi, i on powinien w pierwszej kolejności zabezpieczyć potrzeby konurbacji GOP, skąd przede wszystkim jeszcze do lat 90. istniała silna tradycja wyjazdów w kotlinę kłodzką i okolice, a to z tego powodu, że wtedy było tam kilka pociągów dziennie (w sezonie). Tak samo dla statystycznego podróżnego z Mysłowic czy Katowic niczym obcym nie są Stronie Śląskie, kiedy w Lublińcu przypuszczam że mało kto w ogóle wie, gdzie to leży. W końcu w Lublińcu do dzisiaj lwia część mieszkańców na "Śląsk" wskazuje Bytom czy Katowice, robiąc wielkie oczy na słowa, że to też i Wrocław i Lubliniec.

Dlatego jeśli komuś zależy na ukatrupieniu tego pociągu zanim on zostanie przywrócony jak najbardziej, niech jedzie przez Lubliniec. Prywatnie mnie to odpowiada. Ale ja prywatnie nie jestem mu w stanie wygenerować takiego napełnienia, na jakie może liczyć przejeżdżając przez Katowice i Gliwice.

Lubliniec niech się lepiej zainteresuje jak go wykiwali reaktywowanym gwarko-koziołkiem. Tu istniała silna tradycja tego pociągu w Lublińcu i z pewnością więcej osób by z niego korzystało niż z pociągu w kotlinę kłodzką.
  [Garmin] GPMapa Polska 2008.3 + GPMapa TOPO 2008 (IMG)
GPMapa TOPO to pierwsza w Polsce komercyjna mapa do urządzeń GARMIN GPS, przeznaczonych do turystyki pieszej i rowerowej. Jak wskazuje nazwa, GPMapa TOPO ułatwia orientację w topografii terenu użytkownikom „Outdoorowych” urządzeń GPS w Polsce.



GPMapa TOPO to połączenie dokładnej mapy Polski, znanej z produktu GPMapa przeznaczonego do nawigacji samochodowej, z danymi o ukształtowaniu terenu Polski. Ukształtowanie terenu prezentowane jest za pomocą linii poziomic (warstwic) oraz specjalnego cieniowania. Cieniowanie uplastyczniające ukształtowanie terenu znacznie ułatwia amatorom wycieczek pieszych i rowerowych orientację w terenie.

Dodatkowo GPMapa TOPO w wybranych regionach Polski takich jak: Tatry, Mazury, Kaszuby, Gorce, Jura Krakowsko-Częstochowska, Góry Świętokrzyskie, Beskidy (Niski, Sądecki, Wyspowy, Śląski, Żywiecki, Mały) , Kotlina Kłodzka oraz okolice Warszawy i Krakowa zawiera:

- 8697 km ścieżek rowerowych

- 10348 km pieszych szlaków turystycznych

GPMapa TOPO zawiera także lokalizację wszystkich stacji ratunkowych GOPR w Polsce (wraz telefonami), informacje o 5916 miejscach noclegowych (w tym 181 schronisk), 12 321 punktów gastronomicznych.

GPMapa TOPO będzie sukcesywnie aktualizowana: rozwijana będzie sieć dróg oraz szlaków turystycznych i rowerowych, dodawane będą nowe regiony, dla których wprowadzane zostaną ścieżki rowerowe i szlaki turystyczne.

  Lądek Zdrój
No to ja powspominam swoje wakacje...

Lądek zdrój to miejscowość położona południowo-zachodniej części kraju, w regionie zwanym Ziemią Kłodzką, geograficznie przynależącym do Sudetów. Lądek Zdrój znajduje się w dolinie środkowego biegu Białej Lądeckiej, która stanowi granicę rozdzielającą Góry Złote (od południa i wschodu) a Masywem Śnieżnika (od północy i zachodu).

Lądek Zdrój znany jest z tego, że jest jednym z najstarszych uzdrowisk w Europie. Źródlane wody lecznicze stanowią magnes dla kuracjuszy z całej Europy. W parkach miejskich znajdują sie źródełka gdzie każdy może posmakować takiej wody, ciekawostką jest to że wody mają różne smaki. Celem mojej wyprawy do Lądka Zdroju nie był pobyt w uzdrowisku. Pojechałem tam aktywnie spędzić czas na rowerze.

Na mapach turystycznych Lądka Zdroju nie ma wielu rowerowych wyczynowych tras dla amatorów ekstremalnej jazdy po górach. Jednak moim zdaniem jest to jedno z najlepszych miejsc w Polsce do uprawiania tego sportu. Na terenie Kotliny Kłodzkiej nie ma Parku Narodowego co daje szerokie możliwości rowerzystom. Można wjechać dosłownie wszędzie a kręte, kamieniste ścieżki, gdzie niejednokrotnie płyną po nich strumyki dostarczają niesamowitych wrażeń przy zjazdach z szybkością dochodzących nawet do 80 km na godzinę. Dodam, że jazda nawet w Tatrach nie dostarczyła mi tyle adrenaliny co tam.

Gdyby nie namowa mojego kolegi nigdy bym tam nie pojechał z rowerem. Na szczęście odkryłem to miejsce i w przyszłości niejednokrotnie sie tam wybiorę. Nocleg można znaleźć już od 20-25 złotych za dobę. Ze znalezieniem restauracji z jedzeniem też nie będzie problemu. W zimę w okolicach Lądka działa wiele wyciągów narciarskich o różnych skalach trudności. W lato natomiast do dyspozycji turystów jest wiele basenów, w tym jeden otwarty a także wiele kortów tenisowych, boisk do piłki nożnej, siatkówki itp itd.

Każdemu kto lubi jeździć na góralu polecam to miejsce bo w okolicznych lasach umiejscowionych na wzniesieniach, znajdzie wiele ciekawych tras. Nie tylko dla zaawansowanych a także dla amatorów jazdy rowerem.

Wrzucam kilka zdjęć:
  Colorado 300 - pierwsze wrażenia i testy.
Wróciłem z 3-dniowej wycieczki Kotlina Kłodzka - Praga. Podróż autokarem + pieszo po miastach. Colorado niestety z mojego punktu widzenia kiepsko sie nadaje do takich celów. W autobusie wpisywałem sobie cel podróży - zauważyłem, że nie ma V do wyboru, co w czechach pozbawiło mnie możliwości wyszukiwania miejscowości zaczynających się na tą literę. W ogóle wpisywnie literek idzie baaaardzo wolno. Nie wyświetla się informacja o moich POI - czyli o fotoradarach. W żadnym profilu nie ma alarmu i nie wiem jak ustwić alarm o zbliżeniu się do takich punktów. Aku 2100mAh trzymają w praktyce około 8-9 godzin. Czasem troche krócej.

Bardzo wnerwia mnie brak pytania jak wyznaczyć trasę. W autokarze oczywiście czas/autobus ale jak już chodziłem po mieście to znowu w ustawieniach trzeba to zmieniać na bezdroże albo wg odległości - brak możliwości ustawienia pytania "jak wyznaczyć trase" jest wielce denerwujący jak sie kilka razy przestawia w ciągu dnia.

Brak zarządzania śladami. Szkoda, bo jak w pierwszy dzień nagrałem sobie ślad w Pradze, to fajnie byłby wiedzieć na drugi dzień czy jest sie blisko miejsc z wczoraj (nawet już nie wspominam o różnych kolorach śladu jak np w 60CSx).

Niemożliwość zarządzeniem ilości pól danych na mapie też mnie denerwuje, bo jak ide pieszo to nie musze zawsze widzieć co jest kilometr wokół mnie a info o czasie przybycia, godzinie, odległości i np temp przydały by się wszystkie na pierwszy rzut oka a nie grzebanie po menu.

To są moje subiektywne oceny Colorado jako urządzenia uniwersalnego. Przyzwyczaiłem się jużdo pewnych rozwiązań Garmina w starszych urządzniach (od GPS 40 poczynjąc). W Colorado zamiast poza starymi, znanymi udogodnianiami powinno się dodać nowe a nie robić z outdorowego gps'a takiego nuviego do terenu czy coś podobnego. Uważam, po tym okresie użytkowania Colorado, że Gramin odpierniczył kaszankę po prostu .
  Wypadowe miejscowości
Witam

Ogromne dzięki za odpowiedź dla Bazyliszka i Ammo. Kontynuując temat...
Przyjeżdżam samochodem (ze Szczecina) czyli transport będzie dostępny 24h na dobę... Nie wiem jak stan dróg (który w okolicach Gór Stołowych jest koszmarny, mam na myśli drogę z Radkowa do Kudowy) ale teoretycznie możnaby się w miarę sprawnie przemieścić z jednego miejsca do drugiego. Samochód zostawialibyśmy pod wyjściem na szlak i... jazda. Ale niosłoby to za sobą konieczność rozpoczęci i kończenia wycieczki w jednym miejscu.
Ile (dla przykładu) jechałbym z Korbielowa do Węgierskiej Górki i Szczyrku? A ile z Korbielowa do Zawoji i Krowiarek? Zastanawiam się już na rozplanowanie tego okresu (wybrania konkretnych szlaków). Gdybym był w Korbielowie to raczej nie dałbym rady (ze względu na mój 5-letni bagaż ) wejść na Babią Górę i wrócić. Myślałem aby uderzać na Babią Górę z Krowiarek lub... ze Słowacji. Którą drogę byście proponowali?
Ogólnie muszę rozplanować ok 8-10 wycieczek. Wiadomo... jeśli pogoda będzie jakaś koszmarna to (być może) trzeba będzie z części wycieczek zrezygnować. (w zeszłym roku byliśmy przez 5 dni na Masywie Śnieżnika w Międzygórzu i... przez 4 dni padało!To było akurat wtedy kiedy był okres powodzi w Kotlinie Kłodzkiej). Ale jesteśmy dobrej myśli.
Zazwyczaj staraliśmy się planować tak aby dojść na jakaś górę, później zahaczyć schronisko (obiad) i... na dół. Oczywiście nie zawsze się tak udawało ze względu na to, że nie wszędzie są (i dobrze!) schroniska.
Z tego co widzę na mapie i ze tego co piszą ludzie na forum chciałbym w tym rejonie wejść na Babią Górę, Pilsko, Trzy Kopce, Skrzyczne, Baranią Górę... Myślę o Suchej Górze, Jałowcu... Może któraś z tras prowadzących na te góry należy do trudnych lub radzicie aby tam nie iść? Czekam na Wasze pomocne opinie...

Pozdrawiam
  [fotorelacja] Kotlina Kłodzka - kwiecień 2007
Wyprawiliśmy się w dwie osoby - ja i Andrzej (był już współbohaterem wyprawy styczniowej do Beskidu Śląskiego i Małego). Trasa zaplanowa na 2 noclegi - problemem był brak mapy z czasami przejścia, co skutkowało planowaniem "na oko" - miało się to okazać brzemienne w skutkach


trasę zaczęliśmy w Dusznikach Zdroju - tradycyjne zdjęcie, a przy dworcu znak, że do naszego celu - przełeczy Spalonej - 7 godzin i 45 minut... jest 11 przed południem, więc czasu mamy dość.


Po ponad godzinie docieramy do schroniska pod Muflonem - a tu informacja, że do Spalonej... 8 godzin. oddalamy, się czy jak?? szczerze mówiać, to w tym momencie zwątpiłem, czy dotrzemy jeszcze tego samego dnia. ale cóż robić - środki energetyzujące i trzeba ruszyć w dalszą drogę.


tego dnia trasa była bardzo monotonna - non stop las, odcinek praktycznie cały czas płaski - prócz drwali zero ludzi. i dość często żwir lub asfalt


przez cały dzień towarzyszyło nam fatalne oznakowanie - nawet znaki drogowe nie pomagały - mapa okazywała się niezbędna


około 19.30 docieramy do przełęczy Spalonej - tuż przed zachodem słońca... niewiele tu domostw, choć jest droga asfaltowa i przystanek PKS-u. spodziewamy się bardzo skomercjalizowanego schroniska, ale czeka nas miła niespodzianka...


...schronisko okupowali uczestnicy mistrzostw Pomorza w biegach na orientacje, ale mogliśmy się rozłożyć na strychu na glebie za 6zł! tak tanio jeszcze w górach nie spałem. samo schronisko też sympatyczne, ceny przystępne, gospodarze mili. polecam, a na fotce strych o poranku, kiedy wstawaliśmy do następnego dnia drogi

cd. fotorelacji jutro (a właściwie dzisiaj)...
  Rowerowanie
Ciag dalszy.
Po krótkim odpoczynku, małej przekąsce udaję się dalej w podróż. Niebieskim szlakiem, po drodze mijając Rezerwat Łanowiec, zjeżdżam do asfaltu. Fajnie, miejscami ostre nachylenie, ale bez większych przeszkód. Po utwardzonej nawierzchni jadę tylko kilka metrów, odbijam w prawo w szutrową drogę, która raz pnie się delikatnie do góry, raz opada. Miałem dojechać do Rezerwatu Uhryń, ale po drodze spotykam fajną ścieżkę, która zaprowadziła mnie do czerwonego szlaku. Jadę grzbietem by po dłuższej chwili zjechać w dół, by dostać się do drogi poprowadzonej poniżej grzbietu. Pierwsze odbicie, nie było udane, droga prowadziła ponownie na górę. Wracam się, zjeżdżam jeszcze niżej, odnajduję kolejną ścieżkę, skręcam w przepięknie poprowadzony singiel track, nie da się tego opisać, tam trzeba pojechać i zobaczyć na własne oczy, ale lepiej zrobić to w porze suchej. Jestem tak zafascynowany trasą, że do głowy mi nie przyszło sprawdzić na GPSie gdzie jadę. Kontakt z rzeczywistością łapię w pobliżu czerwonego szlaku, ale nie przejmuje się tym warto było ‘zabłądzić’. Jadę grzbietem, ścieżką równloległą do szlaku pieszego. W końcu znajduję ścieżkę, która doprowadziła mnie tam gdzie chciałem, lepiej późno niż wcale. Jadę sobie szuterkiem, spoglądam na mapę. Niby nie ma drogi na mapie w miejscu, w którym bym jej potrzebował, ale czuję, że czeka na mnie kolejna niespodzianka. Bingo! Lekko błotnista droga zrywkowa, lepsze to niż przedzieranie sie przez krzak. Błoto nie było tak straszne jak wygladało. Z pomocą Alberta daję radę. Dojeżdżam do ścieżki, którą planowałem dalszą podróż, ale muszę zweryfikować plany, wąsko, stromo, leżące gałęzie. Kieruję się wiec w prawo, do niebieskiego szlaku i znaną z poprzedniego dnia trasą zjeżdżam w kierunku Słotwin. Koniec wycieczki.

Nowe doświadczenia za mną. Ciężko mi będzie teraz jeździć bez GPSa pod ręką. Przy jego pomocy będę mógł odkryć jeszcze wiele pięknych, ukrytych tras w naszych górach. Będzie co robić w ciągu najbliższych kilku lat. W głowie rodzą się już plany na majowe rozpoczęcie górskiego sezonu rowerowego 2009. Elektroniczną mapę Kotliny Kłodzkiej już mam. Są chętni? Nie dajcie się dłużej prosić, będzie lajcik.
  Niziny
Nizina Śląska

Nizina Śląska stanowi rozległą równinę o powierzchni 12734 km2, której osią z południo-wschodu na północo-zachód płynie Odra, przyjmując z lewej strony: Osobłogę, Nysę Kłodzką, Oławę, Ślężę, Bystrzycę i Kaczawę, z prawej zaś – Małą Panew, Stobrawę i Widawę. Równina sąsiaduje od południowego-zachodu z Przedgórzem Sudeckim i Sudetami, od północy z Wałem Trzebnickim, od wschodu z Wyżyną Śląsko-Krakowską. Nizina Śląska leży w całości w obrębie starszego stadiału zlodowacenia środkowopolskiego, nazywanego stadiałem Odry (lub Radomki), toteż zachowały się na jej powierzchni ostańce ozów, kemów i wzgórz morenowych (ryc.111). Dolina Odry jest dość szeroka (8 – 10 km), a jej dno obniża się ok. 180 m. na południu do ok. 90 m. na północno-zachodzie. W stronę Sudetów powierzchnia Niziny Śląskiej podnosi się do 150 – 200 m. Klimat tego makroregionu należy pod wpływem tzw. efektu fenowego do najcieplejszych w Polsce (śr. roczna temp. Wrocławia 8,7O); zima jest krótka, wiosna wczesna, a lato suche i ciepłe. Naturalna roślinność i świat zwierzęcy mają wiele elementów stepowych. Warunki siedliskowe odzwierciedla mapa potencjalnej roślinności naturalnej (ryc.112). Korzystne warunki klimatyczne i glebowe sprzyjały przekształceniu Niziny Śląskiej w krainę pól uprawnych, ale na piaszczystych tarasach rzecznych występuje również kilka większych obszarów leśnych, jak np. Bory Stobrawskie i Bory Niemodlińskie. Wzdłuż Odry rozlokowało się kilka starych, ale rozwijających się współcześnie miast. W obrębie Niziny Śląskiej wyróżniamy 9 mezoregionów: Wysoczyznę Rościsławską, Pradolinę Wrocławską, Równinę Wrocławską, Dolinę Nysy Kłodzkiej, Równinę Niemodlińską, Równinę Oleśnicką, Równinę Opolską, Płaskowyż Głubczycki i Kotlinę Raciborską.
  Marek - kiedy spotkanie przy ognisku?
Czy masz jakieś mapy Kotliny Kłodzkiej?
Będzie łatwiej się dogadać.
  wycieczka...
też jestem za górami
tylko z doświadczenia wiem, że jak całą klasą idzie się bez peplacza (<- przewodnik ), w góry, to łatwo zabłądzić, szczególnie, jeśli wychowawca jest nieobeznany w terenie
właśnie w gimnazjum miałam taki przypadek, że wychowawczyni (mimo, iż geografica) prowadziła nas przez bite 5 godzin w drogę kompletnie odwrotną niż była wskazana na mapie. dopiero juz pod wieczór, jak zagrzązliśmy w jakiś bagnach przyjechał po nas traktor i w 30 osób wpakowaliśmy się do przyczepy tylko opiekunowie się nie zmieścili i musieli iść z buta potem babka chciała się wytłumaczyć i cytuję: "mapa napewno była juz stara! rzekę wzdłuż której szliśmy napewno przestawili w inno miejsce"
mimo ubawu już z nami nigdy nie odważyła się wyjechać

skoro nie Kotlina Kłodzka, to może być Jeleniogórska, Jura Krakowsko-Częstochowska, Bieszczady, lub ewentualnie Tatry. Zaznaczam tylko, że te 2 ostatnie opcje raczej odpadają, skoro mamy do dyspozycji tylko 3 dni, a pociągiem w jedną stronę jedzie się 14 godzin! ...
Myślę jednak, że cokolwiek by to nie było warto pojechać w część zachodnią, lub centralną gór. Mimo wszystko jest tam najwięcej atrakcji do których można byłoby odbić. A naszej klasie - jako wiecznym/dużym dzieciom - zapewne przypadłoby do gustu otwarte w tym roku Skalisko - Leśny Park Przygody (największy w Polsce) -> www.skalisko.eu
cały dzień byłby zapełniony wrażeniami
to tylko jedna z propozycji, aczkolwiek gwarantuję, że przeżycia są niezapomniane

ale dobra ja już się zamykam, bo i tak dużo się nagadałam... jak na mnie
  Polskie góry
W ostatni weekend zrobiłem sobie króciutką dwudniową wycieczkę w Sudety, do Kotliny Kłodzkiej. Może i nie byłoby nic zachwycającego w tych terenach gdyby nie... zima uwielbiam zimę, kocham mróz i śnieg na złość większości Najpierw byłem w Kudowie Zdroju, potem w Dusznikach Zdroju, aż wylądowałem na chwilę w Kłodzku, błyskawicznie obleciałem centrum i wsiadłem w pociąg powrotny... może w niedługim czasie opiszę gdzieś tę podróż, może pomyślę o jakiejś stronie... podróże to moja pasja, szczególnie poznawanie piękna przyrody, jednak ze względu na ilość moich obowiązków najczęściej podróżuję palcem po mapie... tymczasem prezentuję pare ciekawszych zdjęć

Krajobrazy w okolicach Kudowy - Czermnej




Podczas wchodzenia na Ptasią Górę (koło Dusznik)....


.... i schronisko PTTK "Pod Muflonem" na północno-wschodnim zboczu


a to dwa wybiórcze zdjęcia z Kłodzka


  Wrocław i.......
Z prudnika ruszam na Nysę.i to już dla mnie "Terra Incognita".Ale nie powinno być żle,z każdym kilometrem oddalam się od gór.Choć i tak nie wiem,jakie górki mnie mogą spotkać! Wszak widzę wciąż nieżle pofałdowany teren! Moja noga nie bardzo chce mi o sobie dać zapomnieć!Boli i to coraz mocniej. Dojeżdżam wreszcie do Nysy! Hurra! I,o! Wstydzie.....co dalej?Są dwa wyjazdy na Kłodzko i i Ziębice!Jakoś nie bardzo chcę wjeżdżać w Kotlinę Kłodzką! Byłem tam kiedyś i pamiętam,że wyjazd z niej , to mogą być niezłe górki.
Na stacji paliw kupuję mapę,i jednaj jadę na ZiębiceStamtąd widzę fajną drogę na Wrocław.Troszkę przeraża mnie widok zasłaniającej Wrocław autostrady A-4 ale przecież jakiś przejazd musi tam być!
Dopada mnie w Ziębicach zmęczenie. Królestwo za kawę!! Mocną,parzoną,gorącą kawę!!
Ale jeszzce za wcześnie,dopiero 7.00 ranoKawę wypijam dopiero w Strzelinie ,jestem tu przed południem.
Wysyłam SMS-a do Wspinaczki,że znacznie się spóżnię.Umawialiśmy się na 13-tą a od Wrocławia dzieli mnie jeszcze 37 km i niewiadoma ich liczba,by znależć miejsce zamieszkania Wspinaczki.Z jej informacji wynika,że mieszka w odległym końcu miasta ,od tego,gdzie wjadę do miasta!Znowu rozbieram się do krótkich spodenek i jadę bez koszulki.Ciepło! Jednak bliskość celu dodaje mi sił! Wiem,że na miejscu czeka na mnie pomidorówka,którą uwielbiam!
Wreszcie przelot nad autostradą.Z mapy wiem,że jeszcze 13 km i wjeżdżam do Wrocka!
Już Wrocław!Pytam o drogę.Nie jest żle,nietrudno będzie trafić! Wspinaczka dała mi namiar na znany punkt i jestem!!
Krótki telefon,jestem na miejscu , i odpowiedż zaraz tam będę!!
Poznam wreszcie miłośniczkę Tatr!
the end odc.II
cdn
  Co polecacie na pierwszy wypad w sudety, jaki szlak?
opcja wyżej:
Karpacz => Sowia Przełęcz => Śnieżka => Równia pod Śnieżką => Strzecha => Samotnia => Polana Bronka Czecha => Wang albo Biały Jar (doliną Pląsawy)
możliwe krótsze warianty schodząc do Karpacza z Równi pod Śnieżka przez Kopę albo ze Strzechy przez Biały Jar
oraz wariant dłuższy obejmujący jeszcze Słoneczniki i Pielgrzymy i dopiero stamtąd powrót na Bronka Czecha
lub odwrócenie trasy i zejście przez Sowią przełęcz, uwaga, jeżeli auto zostawisz koło Wangu a wylądujesz w Karpaczu na dolnej krzyżówce, to polecam podjechać do auta PKS-em => za 2 zyla oszczędzisz 40 min zasuwania asfaltem.

opcja zachodnia:
Szklarska => Szrenica => Vosecka Bouda => źródła Łaby => Labska Bouda => Martinowa Bouda powrót czerwonym grzbietowym nad Śnieżnymi Kotłami na Szrenicę i na dół do Szklarskiej
(tutaj chyba pojechałem mocno poza 8h, nawet jeżeli wjedziemy na Szrenicę wyciągiem, zimą bez dobrego śpiwora raczej odradzam)

opcja jeszcze bardziej zachodnia dla twardzieli
Szklarska => Hala Szrenicka => Jakuszyce (zielonym szlakiem) => Cicha Równia => Wysoki Kamień => Szklarska

Kotlina Kłodzka:
Duszniki Zdrój => Jamrozowa Polana => przejście graniczne na Koziej przełęczy (albo jakoś tak) => dalej po czeskiej stronie Serlich => Masarykowa Chata => zejście do Zieleńca => Torfowisko pod Zieleńcem => Duszniki

Międzygórze => Czarna Góra => Żmijowiec => Hala pod Śnieżnikiem => Śnieżnik => powrót na Halę => Międzygórze
(sam chętnie bym się wybrał)

Tyle z głowy, inne propozycje, które jednak warto podeprzeć rzutem okaz na mapę to
1) Góry Bielskie => pętelka z Bielic albo Gierałtowa
2) Rudawy Janowickie (o ile interesują Cię pokręcone skałki)

Z w innych sudeckich pasmach ciężko byłoby Ci wykręcić taką pętelkę bez użycia środków komunikacji, no, może udałoby się coś wykombinować z Karłowa w Górach Stołowych, ale nie jestem znawcą tamtych rejonów, więc nie doradzę.

Oczywiście, tak, jak pisał przedmówca, warto wziąć pod uwagę śnieg, którego ponad 900m jest już sporo i zawczasu opracować sobie jakieś warianty awaryjne
  Na rowerze przez Europę
Wielkie dzięki za tak obszerne wskazówki.
Wyszły rzeczy o których nigdy bym nie pomyślał, np. ubezpieczenie!

Dzisiaj zakupiłem bagażnik i tylne światło, poskręcałem wszystko, założyłem sakwy i przymierzyłem cały sprzęt, okazało się że do sakw zmieszczę conajwyżej kanapki na drogę wrzuciłem kuchenkę, katusze, polar, kubeczek i kilka innych ciuszków, i sakwy pełne!
Na sakwy namiot, śpiwór i karimata, rower wygląda jak wielbłąd na karawanie. Środek ciężkości niebezpiecznie zmienił położenie i teraz jest pewnie na wysokość górnej rury, co już mi pachnie wywrotką.
Podstawową rzeczą w którą muszę się zaopatrzyć to jakieś taśmy lub gumy, którymi będę mógł zabezpieczyć bagaż.

Pomyślałem o sakwach na przód, ale.. z tego co zauważyłem amortyzator nie posiada żadnych otworów które mogły by służyć do montażu bagażnika, chyba że montuje sie je jakimiś obejmami do goleni.
Zastanawiam się czy nie zabrac ze soba plecaka, najczęściej używane rzeczy mógłbym włożyć do niego, w zasadzie większość moich dziennych przebiegów przejechałem z plecakiem na ramionach więc jestem do niego przyzwyczajony.
Co do map , to chyba skorzystam z Google - można sobie ustawić topografię terenu, na kompie zaznaczyć trasę i ciekawsze miejsca, druknąć, zbindować i w drogę. Skalę mapy można dostosowac do swoich potrzeb.

Jeśli chodzi o witaminik i suplementy, to zastanawaiłem sie nad jakimś wiekszym pojemnikiem isostara, napojami energetycznymi w tabletkach musujących i nad pluszem lub podobnym.
Wiele miejsca nie zajmie a zawsze będzie to dodatkowy ładunek energii. Do tego kupować najtańsze wody mineralne i rozrabiać po drodze. Na pewno zminimalizuje to w jakiś sposób koszta.

Co do powrotu, to oczywiście na rowerze, trasą już odrobinę inną, prawdopodobnie w kierunku Pragi, granicę z Polską przekroczę w Kotlinie Kłodzkiej. Co do czasu, to mam około 30dni do dyspozycji, wszystko wyjdzie w praniu, może zachce mi się pojechąc do Rzymu, może dalej. Fundusze oczywiście też graja dużą rolę, student z pełnym portfelem nie chodzi No i jadę sam
  Nasze wycieczki w roku 2005
Ja postaram się, jak pogoda w niedzielę dopisze, spenetrować rowerowo Kotlinę Kłodzką.

Ja w ostatnich dniach penetrowałem Masyw Śnieżnika, Góry Bialskie i Jeseniki.
Wycieczka w sobotę po południu:
Bolesławów-Nowa Morawa-przełęcz Sucha-wielka pętla bialska-Brousek (szczyt na granicy)-przełęcz Trzech Granic-Smrek-Bielice-Stronie Śl.-Bolesławów. Razem ok. 47 km. Spore przewyższenia (Bolesławów ok. 550 m n.p.m., przełęcz Sucha 1006, Brousek 1114, przeł. Trzech Granic 1111).
Niedziela po południu:
Bolesławów-Stara Morawa-Kletno-Janowa Góra-Żmijowa Polana-Mariańskie Skały-Żmijowiec-Hala pod Śnieżnikiem-Międzygórze-Wilkanów-Idzików-przełęcz Puchaczówka-Stronie-Bolesławów. Ok. 63 km, mój rekord wysokości na rowerze - 1218 m n.p.m. Jeszcze większe niż poprzedniego dnia przewyższenia, szczególnie uciążliwy podjazd na przeł. Puchaczówka - 7 km cały czas pod górę przy znacznym nachyleniu. No i stromy zjazd do Stronia - całkowicie nie pozwolił mi rozwinąć skrzydeł samochód jadący przede mną, który na zakrętach (gdzie nie było dostatecznej widoczności do wyprzedzania) zwalniał by na prostych znacznie przyspieszać. Mimo hamowania na licznikui 60 km/h.
Poniedziałek:
Bolesławów-Nowa Morawa-przeł. Płoszczyna (przejście graniczne)-Stare Mesto-Branna-Ramzova-Lipova Lazne-Jesenik-Lipova Lazne-Vapenna-Javornik-Travna-przeł. Lądecka-Wrzosówka-Wojtówka-Lądek-Stronie -Bolesławów.
Razem 117 km, ostre podjazdy (i zjazdy) w Czechach, zwłaszcza w okolicach Ramzovej (12%).
Mnóstwo znakowanych tras rowerowych tak po polskiej (dużo pojawiło się w ostatnim roku) jak i czeskiej stronie. Kłopot jest taki, że wydawcy map nie nadążają ich nanosić. W ten sposób mapa sprzed dwóch lat jest mocno nieaktualna.
  AT2002 Pieniny - refleksje po rajdzie
Myślę, że po zakończeniu AT2002 czas na jego ocenę.

Po raz kolejny bardzo dobra robota organizacyjna (obsługa trasy, depozyty, zaplecze rajdu, dobrze wydane mapy, itd.) i przyjemna atmosfera wśród zawodników.

Natomiast chciałbym podzielić się z wami moimi refleksjami na temat formuły rajdu. Podobnie jak większość z was jechałem do Szczawnicy w nadziei dobrej czterodniowej zabawy. Liczyłem, że nudy marszu i jazdy rowerem urozmaicone będą zadaniami specjalnymi, white water i raftingiem. Tymczasem nasz zespół po 30 godzinach rajdu mając kłopoty ze znalezieniem 5 punktu kontrolnego na trasie pieszej przekroczył limit czasu i musiał uznać się za pokonanego. Tuż przed upływem limitu czasowego uświadomiłem sobie, że sytuacja jest tym trudniejsza, że limity czasu na następnych punktach kontrolnych wskazywały na to, że nawet gdybyśmy do świtu bez problemu znajdowali wszystkie kolejne punkty kontrolne, nie będziemy mieli tej nocy czasu na choćby godzinę snu. Tymczasem byliśmy przygotowani na „napieranie" przez następne dwie doby pod warunkiem, że poza bezsenną pierwszą nocą, podczas 3 kolejnych będziemy mieli czas na 2 godzinny sen. Poddaliśmy się. Może byliśmy za słabi? Chyba nie. Byliśmy 15 zespołem na punkcie kontrolnym nr 4. W rajdzie wystartowało 45 zespołów. Czyli byliśmy w mocniejszej część środka stawki. A jednak ustalając limity czasu organizatorzy uznali, że jesteśmy za słabi i zostaliśmy „odcięci". Nie mam pretensji do organizatorów, choć liczyłem na to, że reprezentując średnią klasę, unikając kontuzji, bez niespodzianek pogodowych (pamiętacie jeszcze Kotlinę Kłodzką?) będziemy w stanie rajd ukończyć nie ocierając się o limity czasowe. Innymi słowy, gdybym wiedział , że limity czasu „odetną" wszystkich poza ścisłą czołówką to zastanowiłbym się czy w rajdzie uczestniczyć.
Choc przyznam, że rajd był ciekawym doświadczeniem i będę go miło wspominał.

Ciekaw jestem refleksji innych uczestników imprezy.
  GPS
czy urządzenia GPS do użytku w górach są takie same do użytku na drogach?

Nie do końca... Urządzenie do samochodu przede wszystkim raczej nie jest wodoodporne... Ponadto nie wiem, jak jest teraz ale większość urządzeń turystycznych wyświetlało swego czasu "suche" dane gps, bez mapy... Z drugiej strony jeśli chcesz to np. w programie Beeline GPS też masz możliwość wyświetlenia samych danych. I chyba największa różnica - nie miałem do czynienia z nawigacjami turystycznymi, ale sądzę, że działają znacznie dłużej na baterii (mój samochodowych smarcik wytrzymuje jakieś 2-3 h, inne raczej też niewiele dłużej. Znowuż z drugiej strony do takiego GPSa autkowego możesz podłączyć "zasilacz bateryjny" np. TAKI i po zakupie 4 akumulatorków AA brak zasilania raczej nie jest problemem. Rozwiązanie sprawdzone przez Michała i przeze mnie, w moim przypadku bardzo dobrze sprawdza się na rowerze

Co więcej, jeśli kupisz garmina (lub uda się się uruchomić Garmin Mobile XT, który nie na każdym Windowsie CE chce ruszyć) to możesz wgrać świetną darmową mapkę turystyczną TOPO_PL_100 - strona projektu TUTAJ. Mapka pokrywa większą część kraju, szlaki są routowalne (tzn. możesz układać trasy, mierzyć odległości etc.). U mnie na smarcie chodzi idealnie - przetestowane w Tatrach i Kotlinie Kłodzkiej. Przydaje się gdy się zabłądzi lub człowiek po przejściu 1,5 * czas szlaku zastanawia się "ile jeszcze, do cholery".

Podsumowując, GPS samochodowy ma na trasie kilka wad, jednak Pomysłowy Dobromir potrafi je przekuć w sukces, a dodatkowo masz nawigację w aucie. Mam nadzieję, że pomogłem
  Kamperem na Majorkę
Niedziela 02.03.2008 Z domu wyruszyliśmy o godzinie 16:20 i kierujemy się w stronę Wrocławia. Dojeżdżamy do miasta przykrytego gęstymi, granatowymi chmurami. Przejazd przez miasto, Kotlinę Kłodzką, tankowanie w Dusznikach i przekroczenie około godziny 21 granicy czeskiej. Co prawda granica to tylko formalność, ale dreszczyk emocji pozostał, ponieważ jest to pierwszy raz po wejściu naszego kraju do strefy Schengen. Od początku jedziemy przy pomocy MioMap. W Czechach "Jadzia"; trochę się pogubiła. Nie wszystkie nowe drogi zaznaczone są na mapie. Na pierwszej stacji benzynowej kupujemy winietę, taką na 1 miesiąc. Mijamy Pragę, jest noc, minimalny ruchu na autostradzie. W okolicy Pilzna, po przejechaniu 599 km zatrzymujemy się na stacji benzynowej na nocleg.

Poniedziałek 03.03.2008. Tankujemy paliwo 32,50Kc za litr, 100 Koron = 15 zł. Wyjazd 10:30. Kierunek Szwajcaria. Jedziemy autostradami, zdani na inteligencję GPS. Droga biegnie około 30 kilometrów przez Austrię. Trzeba kupić winietę, 7,70 Euro na 10 dni. Krótki przejazd i granica szwajcarska. Pogoda przyzwoita, nie pada. Chwila postoju nad jeziorem Bodeńskim i dalej w drogę. Następny nocleg w Szwajcarii w pobliżu Berna. Szkoda jechać w nocy bo umykają ciekawe widoki, mimo, że na drodze spokojniej. Przejechaliśmy 730 km. Śpimy ma parkingu pod Mc Donaldem. Obok nocuje drugi kamperek. "kolega" ciągnie sobie na przyczepce Matiza. Tankujemy paliwo, 2,005 CHF za litr. 62,89 Litra za 126 Euro
Wtorek 04.03.2008. Śniadanie i dalej "na Francję". Temp 1,5 C. Szczytu gór w śniegu. Do tej pory było tanio, winiety na Czechy i Austrię to niewielki wydatek w porównaniu z autostradami Francji. Komfort jazdy kosztuje 22Euro za odcinek około 200km. Próbujemy zjechać na bezpłatne drogi. Okazało się to porażką, gdyby to było zwiedzanie Francji to tak można. Tranzyt do Hiszpanii w tempie rondo, jedynka, dwójka, trójka, rondo, jedynak, rondo 2 km prostej, rondo, rondo. Tragedia. Dwie godziny 60 km. Wracamy na autostradę. Następne 200 km i 23 Euro. Płacz i płać. Humor poprawiają francuskie parkingi i nadzieja na piękne wakacje. Za oknem kwitnące sady francuskiej Prowansji. Paliwo na stacji ESSO za 65 l 85 Euro. Jesteśmy tak blisko Andory, ze decydujemy się na wizytę w tym kraju. "Jadzia" wytycza drogę do tego państwa/miasta. Zatrzymujemy się w pobliskim miasteczku. Na placu nocują kamperki. Więc i my dołączamy się do nich. Trochę wieje. CDN
  Kolej gondolowa w Kłodzku
Mówi się o niej od dawna - jednak teraz projekt nabiera tempa i prawdopodobnie
będzie to pierwsza kolejka gondolowa w centrum miasta w tej części Europy.
Stacje kolejki gondolowej będą rozmieszczone na Głównym Donżonie Dużej
Twierdzy i u podnóża Fortu Owcza Góra. Celem inwestycji jest skomunikowanie
Dużej i Małej Twierdzy [jednych z największych atrakcji turystycznych Ziemi
Kłodzkiej]. Bez szkaradnych słupów w centrum, bez ubytku na przepięknej
panoramie miasta. Dzięki zrealizowaniu tego przykurzonego pomysłu miasto zyska
nową jakość - przede wszystkim tworząc nową ofertę turystyczną. Miejscowy
biznes dostanie w prezencie nową przestrzeń do podejmowania działalności
gospodarczej - w grę wchodzi między innymi zagospodarowanie donżonu [głównie
usługi okołoturystyczne i gastronomiczne] oraz ożywienie i ocalenie Małej
Twierdzy z przepięknymi choć zdewastowanymi przez miejscowych z parkówki
Czerwonymi Kazamatami. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

za http://forum.gazeta.pl/fo...9553333&v=2&s=0

prezentacja
http://www.klodzko.pl/ind...c=showdown&id=1

podepnę się pod temat i zacytuję jedną z wypowiedzi:

Innym pomyslem, ktory rowniez ma sens jest "gondolka" z Miedzygorza na Czarna
Gore, dokad kursuje juz wyciag z Siennej. To z kolei wprowadziloby Miedzygorze
na mape osrodkow narciarskich i ozywiloby ten przepiekny a niestety podupadajacy
kurort Kotliny. No i przydaloby znaczenia Czarnej Gorze na "po nartach". Sama
Sienna nigdy tego nie osiagnie, w zespoleniu z Miedzygorzem moglby to juz byc
powazny osrodek narciarsko-wypoczynkowy.
  [RS] GPMapa TOPO 2008 V2 OEM PC PL
Garmin GPMapa TOPO wydanie 2 na PC + MapSource 6.13.7


Zawiera wszystko co zwykła GPMapa 2008.3 + topografie.
------------------
WAZNE!
1. GPMapa Topo 2008 v2 to najdokladniejsza mapa Polski zarowno topograficzna jak i samochodowa.
2. Zawiera wszystko to co poprzednia zwykle edycje. Po instalacji wersji na PC calosc zajmuje zaledwie 400MB.
3. Obraz modyfikowany na bazie oryginalu: posiada klucz odblokowujacy w pliku tekstowym oraz 2 pliki najszybszego wydania MapSource w katalogu !MapSource 6.13.7 - po prostu po zakonczeniu instalacji owe pliki kopiujemy gdziekolwiek na dysk twardy i uruchmiamy program, mozemy rowniez korzystac z domyslnej aplikacji.
4. W folderze zawarlem rowniez aplikacje MapSetToolKit - do ewentualnego usuwania map z rejestru systemowego.

Calosc zawiera dosc duzy opis, ale jest banalnie prosta: w skrocie: instalujemy GPMape na naszym pececie, wpisujemy kod odblokowujacy, opcjonalnie korzystamy z szybszego MapSource.
SCREENY:
http://img217.imageshack....chowek01qk2.jpg
http://img242.imageshack....chowek02ni1.jpg
http://img217.imageshack....chowek03ga8.jpg
-----------------
LEKTURA:
GPMapa TOPO to polaczenie dokladnej mapy Polski, znanej z produktu GPMapa przeznaczonego do nawigacji samochodowej, z danymi o uksztaltowaniu terenu Polski. Uksztaltowanie terenu prezentowane jest za pomoca linii poziomic (warstwic) oraz specjalnego cieniowania. Cieniowanie uplastyczniajace uksztaltowanie terenu znacznie ulatwia amatorom wycieczek pieszych i rowerowych orientacje w terenie.
Dodatkowo GPMapa TOPO w wybranych regionach Polski takich jak: Tatry, Mazury, Kaszuby, Gorce, Jura Krakowsko-Czestochowska, Gory Swietokrzyskie, Beskidy (Niski, Sadecki, Wyspowy, Slaski, Zywiecki, Maly) , Kotlina Klodzka oraz okolice Warszawy i Krakowa zawiera:
- 8697 km sciezek rowerowych
- 10348 km pieszych szlakow turystycznych
GPMapa TOPO zawiera takze lokalizacje wszystkich stacji ratunkowych GOPR w Polsce (wraz telefonami), informacje o 5916 miejscach noclegowych (w tym 181 schronisk), 12 321 punktow gastronomicznych.


  mapy Kotliny Kłodzkiej
Tak dla przypomnienia dla Pawła- dalej nie ma zamieszczonych map Kotliny Kłodzkiej.
  mapy Kotliny Kłodzkiej
O ile wiem, nie mamy zgody na zamieszczenie map Kotliny Kłodzkiej, ale niech się Główny wypowie...
  Kotlina Kłodzka

najciekawsze kolejowe miejsca w okolicy ale niestety nie będę miał za dużo
czasu.
Wielka prosba do grupowiczów znających okolicę Kłodzka od podszewki - kilka
najciekawszych Waszym zdaniem kolejowych miejsc ( stacje, mosty, tunele itp
no i skąd brać ujęcia na poszczegolne obiekty ). Będę dysponował samochodem
tak więc będę mógł parę punktów na róznych liniach oblecieć w ciągu jednego
dnia.


WOW niezłe pytanie :))))
Ale bez zbędnych komentarzy przejdźmy do rzeczy

1 - Klasyka - linia Wałbrzych-Kłodzko - problemem jest tylko to, że jej najciekawszy odcinek jest
....poza Kotliną Kłodzką, a dokładniej między Nową Rudą i Wałbrzychem, ale naprawdę warto przejechać
te kilkanaście dodatkowych kilometrów.
Licząc od Nowej Rudy
1a - wiadukt w samej Nowej Rudzie - musisz znaleźć Dworzec PKS (po prawej przy głównej drodze z
Kłodzka), a wiadukt jest tuż obok
1b - wiadukt za Nową Rudą Przedmieściem - z drogi Nowa Ruda-Wałbrzych musisz skręcić w prawo na
Przygórze - zakładam, że dysponujesz jakąś mapą
1c - wiadukt przed Nową Rudą Zdrojowiskiem - z drogi Nowa Ruda-Wałbrzych musisz skręcić w prawo na
Jugów
1d - wiadukt w Ludwikowicach Kłodzkich - droga Nowa Ruda-Wałbrzych - jak wjedziesz do Ludwikowic
zwolnij i patrz w prawo do góry - widać go z drogi
1e - tunel w Świerkach - droga Nowa Ruda-Wałbrzych - jak wjedziesz do Świerków zwolnij i patrz w
prawo w dół - widać go z mostu nad torami
1f - wiadukt w Głuszycy - jadąc tą drogą do Wałbrzycha nie sposób go pominąć
1g - tunel w Głuszycy - przed stacją benzynową skręć w lewo na Grzmiącą, dojedziesz do torów
poprowadzonych nad drogą - tunel jest po prawej stronie - widać go z drogi
1f - tunel w Jedlinie (najdłuższy górski tunel w Polsce) - jadąc w Jedlinie pod górę musisz po lewej
stronie wypatrzeć stacji Jedlina Górna - wjazd do tunelu jest jakieś 150m powyżej - jest tam taki
mały most z którego doskonale go widać
1g - wiadukt w Wałbrzychu - kieruj się na stację Wałbrzych Głowny - nie przeoczysz...

2 - Ścinawka Średnia - Radków
2a - w Ścinawce skręcasz na Radków - pod pierwszym kamiennym wiaduktem będziesz przejeżdżał
2b - a jeśli później skręcisz na Wambierzyce to przejedziesz i pod drugim

3 - Srebrna Góra - najlepiej chyba dojechać skręcając w Nowej Rudzie na Wolibórz
3a - pod pierwszy mały kamiennym mostkiem będziesz przejeżdżał
3b - most "wiszący" na torami jest na samej przełęczy po prawej stronie
3c - wiadukt srebrnogórski jest generalnie po prawej stronie poniżej drogi która się przejeżdża
przez przęłęcz, ale trochę trodno wytłumaczyć jak tam dojść - musisz zostawić auto na parkingu koło
twierdz i najlepiej zapytać tubylca - powinien pokierować
3d - do wiaduktu żdanowskiego najlepiej po prostu dojść posuwając sie po nasypie linii kolejowej

4 - Kłodzko-Kudowa - główne atracje to:
4a - mosty w Piekielnej dolinie między Polanicą a Szczytną
4b - tunel przed Kulinem Kłodzkim
4c - cały odcinek między Kulinem Kłodzkim a Lewinem Kłodzkim - kolejny tunel i...
4d - wspaniały wiadukt nad drogą Kłodzko-Kudowa
niestety dokładny sposób dojadu do atrakcji 4a, 4b i 4c musi Ci podać ktoś kto zna okolice lepiej
niż ja :(

5 - Na pewno coś ciekawego powinno również by na liniach
5a - Ścinawka Średnia - Tłumaczów
5c - Kłodzko - Stronie Śląskie
5d - Kłodzko - Międzylesie
5e - Kłodzko - Kamieniec Ząbkowicki
...nie mówiąc już o najciekawszych stacjach, które znam raczej słabo, ale myśle, że inni grupowicze
w tym miejscu na pewno udzielą bardziej szczegółowych informacji

Pozdrawiam
Grzesiek "Trapp" Sz.

P.S. Jakbyś po swoim pobycie w Kotlinie Kłodzkiej wracał na Północ w kierunku Wałbrzycha, to
koniecznie zajrzyj na linię Jedlina Zdrój-Świdnica Kraszowice (jadąc z Kłodzka do Wałbrzycha w
Jedlinie skręć na Świdnicę), a  na pewno nie pożałujesz nawet jeśli miałbyś nadrobić nieco drogi.
Wszystkie jej atrakcje, po prostu "rzucają" się w oczy :)))

  (W)zlot forumowy, czyli nawiedzanie Doocha.
Witam
Temat nie umarł, raczej ta co obiecała, że coś z tym zrobi zamarła – przepraszam Was
A oto propozycje zlotowe (myślę, że podyskutujemy gdzie będzie najwygodniej – jeśli będzie komu dyskutować – a potem ustalimy szczegóły):

1. „Głośny Potok” Goworów
http://szkolnictwo.pl/szk...o%C5%9Bny+potok
http://robert9096.webpark.pl/index.html
Miejsce zaproponowane przez lilaka, położone w Kotlinie Kłodzkiej 30 km za Kłodzkiem w str. Boboszowa
"Nasz ośrodek położony jest na skraju wsi, nad pięknym i rwącym potokiem, w Śnieżnickim Parku Krajobrazowym. Można tutaj znaleźć spokój, czyste górskie powietrze, szum górskiego strumienia, lasy bogate w runo leśne i dziką zwierzynę. W stylowo urządzonym domu czekają wygodne pokoje gościnne i nie mniej gościnni gospodarze. Oferujemy swoim gościom smaczne, domowe posiłki: śniadanie i obiadokolację.

Dla spędzenia miło czasu wolnego mamy do dyspozycji:
- pokój wypoczynkowy-świetlica
- kącik telewizyjny
- wspólne biesiady przy ognisku lub grilu
- letnim basenem "

12 miejsc 2x2 i 2x4 25zł/os, 30zł/os
wyżywienie: jadalnia, dostęp do kuchni,

Hostele we Wrocławiu:
2. Hostel Villa, ul. Świdnicka
http://www.eholiday.pl/noclegi-14263.html -, tel. 0-71 344-10-95, 0-71 344-10-95,

Do dyspozycji gości:
* bezpłatne śniadanie,
* w pełni wyposażona kuchnia,
* pralnia,
* możliwość skorzystania z sejfu,
* wypożyczalnia filmów DVD,
* dostęp do WiFi,
* mapa Wrocławia.

POKOJE:
rodzaj cena min cena max
2-osobowe 150 190
wieloosobowe 45 60
za nocleg od 45

dodatkowe informacje:
Pokoje z łazienkami. W pokoju: TV-SAT, internet, szafki z kluczami.
Doba hotelowa od godziny 12.00.

3. Welcome-Wrocław Hostel, ul. Mickiewicza 4
http://www.eholiday.pl/noclegi-17027.html
telefon 0-71 345-93-15, 0-510-238-646,
miejsc 24

Pokoje SEZON WYSOKI SEZON
1-os 69 PLN / pokój 79 PLN / pokój
2-os 118 PLN / pokój 138 PLN / pokój
4-os 49 PLN / os. 55 PLN / os.
6-os 45 PLN / os. 50 PLN / os.
8-os 39 PLN / os. 45 PLN / os.
Apartament 250 PLN / dobę

4. Hostel Cinema, ul. Kazimierza Wlk. 15
http://www.hostelcinema.pl/ - Tel. (071) 795-77-55

• pokój 2 osobowy / 120 zł / doba
• pokój 3 osobowy / 165 zł / doba
• pokój 4 osobowy / 220 zł / doba
• miejsce w pokoju wieloosobowym / 55 zł / doba

5. Boogie Hostel, ul. Ruska
http://www.boogiehostel.pl/pol/texts/view/2 - tel. 071 342 44 72

POKOJE NISKI SEZON SEZON WYSOKI SEZON
1-OS 100 PLN / os. 100 PLN / os. 110 PLN / os. *
2-OS 65 PLN / os. 65 PLN / os. 70 PLN / os. *
3-OS 50 PLN / os. 55 PLN / os. 60 PLN / os.
4-OS 45 PLN / os. 50 PLN / os. 55 PLN / os.
6-OS 40 PLN / os. 45 PLN / os. 50 PLN / os.
8-OS 40 PLN / os. 45 PLN / os. 50 PLN / os.
9-OS 35 PLN / os. 40 PLN /os. 45 PLN / os.
1 III – 1 V SEZON
1 V – 1 X WYSOKI SEZON
1 X – 1 XII SEZON
1 XII – 1 III NISKI SEZON
Ceny od osoby za noc ze śniadaniem.
* cena za pokój jedno i dwuosobowy w weekendy jest wyższa o 10 zł

6. Hostel Europa, ul. Grabiszyńska 61
http://www.hosteleuropa.pl/index.php - tel. 71 343 70 24

Cennik
Miejsce w pokoju:
• 2 osobowym 60 zł /osoba
• 3 osobowym 50 zł /osoba
• 4 osobowym 45 zł /osoba
• 6 osobowym 40 zł /osoba
• 8 osobowym 37 zł /osoba
• pokój 2 osobowy z łazienką i aneksem kuchennym 160 zł /cena za pokój
studenci 10% zniżki
dla grup szkolnych ceny ustalamy indywidualnie
powyżej 15 osób możliwość negocjacji cen

Myślę, że jeśli nic z szumnych planów zlotowych nie wyjdzie i chęć odwiedzenia pięknego Wrocławia wyrazi kilka osób, to spokojnie możemy się ulokować u mnie, odpadną koszty noclegów

pozdrawiam
  1 Pułk Specjalny z Lublińca
1 Pułk Specjalny z Lublińca

1 Pułk Specjalny wchodzi skład jednostki wojskowej nr. 4101, powstałej w 1961 r. Została ona rozbudowana z kompani rozpoznawczej, przy 16 batalionie desantowo szturmowym w Krakowie. Przez kilka ta stacjonowała w Dziwnowie, na wyspie Wolin, wtedy wówczas 1 batalion szturmowy, był najbardziej znanym w LWP. Jednostka, była samodzielna i podlegała ministrowi obrony narodowej. Żołnierze szkolenie byli do prowadzenie zwiadu, rozpoznania i sabotażu daleko na tyłach przeciwnika. Batalion składał się m.in. z: kompani specjalnych, łączności, płetwonurków, łączności i zabezpieczenia. Kompanie dzieliły się na plutony specjalne, w których skład wchodziły 9 osobowe grupy specjalne. W 1986 r. 1 batalion szturmowy został przeniesiony do Lublińca, a w 1993 r. Po zlikwidowaniu kompani specjalnych, przeformowano go na 1 pułk specjalny, natomiast już rok później był już gotowy do wykonywania zadań specjalnych.

1 płk. spec. dziedziczy tradycje po 1. Samodzielnym Batalionie Specjalnym, powstałym w 1943 r. w Związku Radzieckim, oraz po słynnych polskich batalionach harcerskich - "Parasol" i "Zośka". W pamięci żołnierzy jest także Samodzielna Kompania "Commando" walcząca m.in. pod Monte Cassino.

Trening i selekcja

Selekcja do 1 pułku jest podobno do tej, jaka jest w GROM-ie. Testy sprawnościowe odbywają się w Kotlinie Kłodzkiej. Najbardziej wyczerpująca jest tzw. "Golgota". Kursant musi iść kilkanaście kilometrów pod górę a potem w dół, po drodze wykonanej z "kocich łbów", w sumie około 40 km. Każdy kto przechodzi selekcje musi mieć światełko odblaskowe, folia NRC oraz mała kuchenka. Reszta wyposażenie zależy już tylko od kursanta. Oprócz "Golgoty", kandydaci wykonują również podstawowe ćwiczenia sportowe, m.in. bieg na 3 km, podciąganie na drążku, pompki i pływanie w mundurze wraz z oporządzeniem.

Oprócz testów sprawnościowych odbywają się również testy na pamięć i psychikę. Pamięć sprawdza się przeprowadzając specjalny test. Kursantowi pokazuje się mapę, którą musi zapamiętać i na podstawie tego ma dojść do wyznaczonego punkty, po drodze musi także zapamiętać 8-cyfrowy kod, który, po dojściu do celu ma wyrecytować. Jeśli zapomni go, czeka na niego 5 kilometrowy bieg. Dodatkowo odbywa się także test z języka angielskiego.

Komandosi dużo strzelają. Wciągu jednego dnia na strzelnicy kompania zużywa około 10 tys. sztuk amunicji. Oprócz broni palnej, ćwiczy się strzelanie m.in. z kuszy, która jest bardzo cicha. Od niedawna odbywają się treningi jazdy konnej. Komandosi z Lublińca dużo również skaczą na spadochronach. Skoki odbywają się w systemie HALO/HAHO, na wysokości 6 tys. metrów. W działaniach taktycznych w czasach LWP szkolono żołnierzy w zakresie sabotażu, obecnie komandosi szkoleni są w rozpoznaniu i obserwacji.

Wyposażenie i uzbrojenie

Podstawowym uzbrojeniem komandosów z 1 pułku specjalnego jest: pistolet Wist 94 kal. 9mm, pistolet maszynowy Glauberyt kal. 9mm, karabinek Beryl kal. 5,56mm, natomiast strzelcy wyborowi używają fińskiego karabinu wyborowego SAKO. W jednostce używa się nowoczesnych spadochronów tunelowych, dzięki którym można przelecieć nawet 40 km. Płetwonurkowie używają francuskiego aparatu tlenowego OXY-NG2. Mają także specjalny kajak Klepper, którym można pływać na otwartym morzu.

Organizacja

1 Pułk Specjalny podlega bezpośrednio Dowództwu Wojsk Lądowych. Przygotowany jest do prowadzenia działań specjalnych w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Jednostka stacjonuje w Lublińcu na Górnym Śląsku. Komandosi służą w sześcioosobowych grupach, w których skład wchodzi: dowódca, zastępcy, telegrafista, kierowca, miner i operator. W pułku trzy grupy specjalne, które tworzą pluton, trzy plutony - kompanie, a trzy kompanie - batalion.
 



mapy Ziemi Kłodzkiej
Mantra Guru Brahma
Mapa szczegółowa Poznania
Mapa Polski 2006
Marchais en Brie
manta kodeki download
mapy na s40
Map Of The Sky
mapki gta vice
mapa okolic Wrocławia
mapy do heroes of might and magic iv
mapy niemiec tomtom mobile
Mapa Tatry w całości
Mapy do noki n73
mapa miasta Piotrków Trybunalski
  • azuero
  • ile zarabia siEA w sklepie meblowym
  • wzmacniacze klawiszowe
  • reumatyzm dieta
  • rozkad mpk poznaF1
  • veegas silny kac karaoke
  • falownik danfosa
  • bosch gbh
  • na grilla Zalew Rybnicki