Patrzysz na posty znalezione dla hasła: Mapa Kazimierza Wielkiego
Wiadomość
  {REQ} NiezwykÂłe miejsca Marka Grechuty
1. Widok z balkonu (Lanckorona)
muz. i sł. Marek Grechuta
2. Jakby wypłynął nagle (Opera w Sydney)
muz. i sł. Marek Grechuta
3. Góry me wysokie (Zakopane)
muz. i sł. Marek Grechuta
4. Jest jak kwiat (Paryż)
muz. i sł. Marek Grechuta
5. Gdzieś na mapy skraju (Zamość)
muz. i sł. Marek Grechuta
6. Stara historia (Ateny)
muz. i sł. Marek Grechuta
7. Jak perła między wzgórzami (Kazimierz Dolny nad Wisłą)
muz. i sł. Marek Grechuta
8. Wokół zaczarowany świat (Wenecja)
muz. i sł. Marek Grechuta
9. Moje miasto (Kraków)
muz. i sł. Marek Grechuta
10. Jak wielkie jabłko (Nowy Jork)
muz. i sł. Marek Grechuta
11. Prom na Wiśle pod Tyńcem (bonus)
muz. i sł. Marek Grechuta
12. Sozopol (bonus)
muz. i sł. Marek Grechuta
13. Kraków (bonus)
muz. i sł. Artur Rojek

Ma ktos moze?

Pozdrawiam Grzegorz

 
  Obwodnica Kluczborka (drogowa :(

| Czemu pamiętnego? Co sie  wtedy wydarzyło?

Chyba najbardziej brzemienny w skutki Punkt G w historii.


Dokładnie. Zebrało się wtedy w dyrekcji PKP paru matołów i w szaleńczym
(pijackim?) amoku kreślili po mapie gdzie popadnie. Bez zastanowienia,
bez uzasadnienia, jakby grali na tej mapie w kółko i krzyżyk. Ów krzyżyk
postawili niejednokrotnie na liniach o bardzo dobrej frekwencji,
pozostawiając
te z gorszą. Młodszym MK przypomnę, że za jednym zamachem przestały
jeździć: (nie wiem czy lista jest kompletna)

1.Piotrkow Tryb-Bialy Lug /od 01.05, po wygasnieciu umowy z Kopalnia, umowa
rozwiazana na wniosek kopalni Belchatow/
2.Lukow -Lublin Pln
3.Sierpc-Brodnica
4.Ostroleka-Lapy
5.Bialystok-Zubki Bialost.
6.Wloszczowice-Rytwiany
7.Ocice-Rzeszow
8.Rytwiany-Polaniec
9.Chelm-Wlodawa
10.Krakow Biezanow-Wieliczka
11.Podleze-Niepolomice
12.Tarnow-Szczucin
13.Raciborz-Glubczyce
14.Pyskowice-Pyskowice Miasto
15.Nowa Wies Wielka-Bydgoszcz Wsch.Towarowa
16.Chelmza-Bydgoszcz Fordon
17.Pisz-Elk
18.Pszczolki-Skarszewy
19.Tama Brodzka-Ilawa
20.Mikulowa -Bogatynia
21.Nysa-Brzeg
22.Jelowa-Kluczbork
23.Glubczyce-Raclawice Slaskie
24.Opole-Jelowa
25.Rokitki-Chocianow
26.Myslakowice-Jelenia Gora
27.Myslakowice-Karpacz
28.Korsze-Skandawa
29.Glazow-Mysliborz
30.Pyrzyce-Glazow
31.Sosnowiec Maczki-Sosnowiec Kazimierz

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta

  Historyczne fotografie z Pińczowskiej KD
Witam !!!

| Gdzie właśnie kursował PKD?
Samorzad dolaczyl sie do linii PKP  (waskiej) w Hajdaszku i wybudowal
linie
do Pinczowa (serpentynami) następnie az do Kocmyrzowa gdzie byl styk z
linia
normalnotorowa do Krakowa.


No, nie do konca tak. Bowiem istniala juz linia waskotorowa z Kocmyrzowa do
Posadzy (kolo Porszowic), wybudowana w czasie I wojny Swiatowej. Wiec
dobudowali tylko do Posadzy. Nie mniej jednak zdjecia dotycza bardzo
wiekopomnej chwili, czyli scalenia kilku linii waskotorowych w jedna siec w
1926 roku.
No i z tego co wiem istniala juz wtedy rowniez linia z Charsznicy (przez
Miechow) do Cudzynowic (Kazimierzy Wielkiej ???).
Zdjecia sa super. Jestem zafascynowany !!!

No i mam pytanie o te serpentyny Pińczowskie. Jak sie ma przebieg tych
dziwnych serpentyn do dzisiejszego przebiegu kolejki. Na mapach nie ma po
nich sladu. Teraz jest tylko odcinek Umianowice - Pinczow. Z tego co wiem
to niegdys bylo polaczenie Pinczow - Hajdaszek. A Hajdaszek lezy kilka
kilometrow na wschod od Umianowic.
Wlasnie ten motyw z historii JKD mnie intryguje. Na ile trasa obecna, rozni
sie od owczesnej i gdzie dokladnie znajdowaly sie slynne sepentyny ???
Za wszelkie odpowiedzi bede wdzieczny.

Artur CIeslak

  Jak się ma trasa Miechów - Kazimierza - Proszowice?
To że ma się źle to wiem ale czy są tam gdzieś jeszcze tory, czy chociaż
jakieś ślady?
Chodzi mi o taką trasę:

Miechów Charsznica - Miechów - Janowice - Działoszyce - Skalbmierz -
Cudzynowice (węzeł) - Kazimierza Wielka - Proszowice.
i
Cudzynowice - Kolosy - ??? (brak mapy, myślę że Umianowice).

Chciałby coś obfocić i zwiedzić rowerem a nie wiem czy warto...

Pozdrawia
Adam

 
  Jak się ma trasa Miechów - Kazimierza - Proszowice?

To że ma się źle to wiem ale czy są tam gdzieś jeszcze tory, czy chociaż
jakieś ślady?
Chodzi mi o taką trasę:
Miechów Charsznica - Miechów - Janowice - Działoszyce - Skalbmierz -
Cudzynowice (węzeł) - Kazimierza Wielka - Proszowice.
i
Cudzynowice - Kolosy - ??? (brak mapy, myślę że Umianowice).
Chciałby coś obfocić i zwiedzić rowerem a nie wiem czy warto...


Są są, w Miechowie widać wyraźnie ślady toru przechodzące pod linią do
Tunelu.

Zreszta jeżeli masz chęć, to w pierwszej połowie tygodnia mogę się
wybrac - cały tydzień siedzę w Krakowie.

  Jak się ma trasa Miechów - Kazimierza - Proszowice?

To że ma się źle to wiem ale czy są tam gdzieś jeszcze tory, czy chociaż
jakieś ślady?
Chodzi mi o taką trasę:

Miechów Charsznica - Miechów - Janowice - Działoszyce - Skalbmierz -
Cudzynowice (węzeł) - Kazimierza Wielka - Proszowice.
i
Cudzynowice - Kolosy - ??? (brak mapy, myślę że Umianowice).


Czesc!
 Mogę Ci napsac jak wyglada sprawa odcinka Kocmyrzow - Proszowice, bo w ubieglym miesiacy bylem w tym rejonie.
Tory staly sie jedynie wtopione w asfalt na przejazdach drogowych. Da sie je dostrzec na szosie Krakow-Proszowice: pierwszy miedzy Komyrzowem a Pietrzejowicami, drugie miejsce to w Posadzy.
Ponadto napewno da sie dostrzec szyny na przejazdach przez kilka lokalnych drog:
- w Zielonej - na drodze do Rawałowic
-  Łyszkowicach
-  Posądzy na drodze do Koniuszy.
- Proszowicach przy placu targowym, a takze most kratownicowy na Szreniawie.
W terenie, cały czas jest widoczny slad po torowisku. Jednak w niektorych miejscach rolnicy zadazyli juz dawne torowisko zaorac i sa przerwy.
W Proszowicach zachowal sie budynek dworca. A takze ciekawostka: W Proszowicach nadal jest ulica Kolejowa, choc kolei juz nie ma to pamiatka w postaci nazwy ulicy pozostala.
W Posądzy mały budyneczek stacyjny również. Rok temu widzialem tam nawet mocno zardzewiała, choc jeszcze czytelna tablica z nazwa stacji.

Pozdrawiam
Artur Cieslak

  Jak się ma trasa Miechów - Kazimierza - Proszowice?
Witam!

| To że ma się źle to wiem ale czy są tam gdzieś jeszcze tory, czy chociaż
| jakieś ślady?
| Chodzi mi o taką trasę:

| Miechów Charsznica - Miechów - Janowice - Działoszyce - Skalbmierz -
| Cudzynowice (węzeł) - Kazimierza Wielka - Proszowice.
| i
| Cudzynowice - Kolosy - ??? (brak mapy, myślę że Umianowice).


To ja z innej beczki: czy szlak Wislica -Pinczow jest juz rozebrany, czy nadal czeka na dobroczynce ktory podsypie tor w Pinczowie?(w 1999 szlak byl kompletny, chyba 1 przejazd pod asfaltem).
Pozdr
Storch

  wojna żydowsko-arabska - a propos mediów [może lekko ot]


Nie do końca, zgodze sie jak jeszcze dodacie że ta obsada
naszej straznicy stała na terenie który białorusi zabraliśmy
wcześniej.


To pociągnijmy porównanie dalej:

na terenie który Białorusi zabraliśmy wcześniej
Ale kiedy? Po 1945? (Nie, nie bylo Białorusi, a od Nas nic nie
zalezalo). Po 1921? (No może od biedy) Przed 1921? (No nie, nie było
Polski) To moze przed rozbiorami? (Ale wtedy obowiązywały zapisy Unii
Lubelskiej) To może za czasów Kazimierza Wielkiego?
(O wtedy te rejony nie byly Nasze).

Polecam analize mapy:
http://www.staypoland.com/historia-mapa.htm

Mozemy podyskutowac (aczkolwiek mocno jałowa to będzie dyskusja)
czyje rdzennie to tereny.

A pije wyraznie do sytuacji na Bliskim Wschodzie, bo dopiero tutaj
ustalić co jest czyje i dlaczego to można zwariować...

Pozdrowienia Stalker

  Jakich 2 Pisatow kandydowalo w pierwszej wojnej elekcjii ???

Pierwsza wolna elekcja odbyla sie w kwietniu i maju 1573 roku, natomiast
koniec dynastii piastowskiej nastapil w 1370 roku wraz ze smiercia
Kazimierza Wielkiego. Jesli chodzi Ci jednak o rok 1573, to
najpowazniejszymi kandydatami do tronu polskiego byli: syn cesarza
Maksymiliana II - arcyksiaze Ernest popierany przez czesc moznowladztwa,
brat krola francuskiego Karola IX - ksiaze andegawenski Henryk Walezy
popierany przez czesc hierarchii katolickiej, Iwan IV Grozny - popularny
wsrod szlachty litewskiej i ruskiej. Kandydatury - szwedzka Jana Wazy i
siedmiogrodzka - Stefana Batorego mialy mniejsze szanse.
To by bylo na tyle. Pozdrawiam TUSKA


Wiem tylko tyle, ze bylo ich 2 i byli to ksiazeta slascy ...
A eszta wedlug mojego profesora Kolumb byl Polakiem, a rosjanie najechali
polske podczas II woj. swiatowej bo mieli krzywe mapy, Polacy pochodza od
herkulesa itp. :-)

Pozdrawiam !

  Ciekawostka

Bylem ostatnio na stronie pod tytulem "Rulers of the World", adres
http://members.xoom.com/rotw . Historia Polski zaczyna sie wedlug autora
razem z rozpoczeciem panowania przez Kazimierz Wielkiego w 1333 r.
Moze ktos kompetetny sprostowalby tego cymbala wysylajac e-mail do niego.
Nawiasem mowiac historia Rosji rozpoczyna sie tam w 862 roku.
Z gory dzieki


Maila moge wyslac z przyjemnoscia. Niestety nie znam adresu. Faktem jednak
tez jest ze glupota i niekompetencja czesto wystepuje kolo siebie nie tylko
na zagranicznych serwerach ale i atlasach do szkol. Wyobrazcie sobie ze na
zajeciach z metodyki historii przegladajac niektore podreczniki zachodnie
[glownie wlasnie angielskie] obserwowalismy z kumplami biala plame na mapie
na terenach gdzie lezy Polska. We wspomnianych atlasach podobnie. Dowodzi to
wedlug mnie nie tylko jakiegos abnegactwa i niekompetencji osob tworzacych
"cos takiego" ale i chyba niskiego poziomu inteligencji osob tworzacych
takie cuda...

pozdro

----------Rafal Zarod---------------

       ICQ# 21065232
-----------------------------------------

  kolej na północ od Krakowa
Poszukuję wszelkich informacji na temat kolei wąskotorowej na północ od Krakowa.
Linia przebiega przez następujące miejscowości:
Kocmyrzów - Proszowice – Kazimierza Wielka – Skalbmierz – Działoszyce –
Miechów – Miechów Charsznica.
Kolej ta zaznaczona jest na Mapie topograficznej Polski z roku 1993.
Czekam na wszelkie informacje od Was.

Pozdrawiam
PB

  kolej na północ od Krakowa

Poszukuję wszelkich informacji na temat kolei wąskotorowej na północ od Krakowa.
Linia przebiega przez następujące miejscowości:
Kocmyrzów - Proszowice – Kazimierza Wielka – Skalbmierz – Działoszyce –
Miechów – Miechów Charsznica.
Kolej ta zaznaczona jest na Mapie topograficznej Polski z roku 1993.
Czekam na wszelkie informacje od Was.


Ale jakie informacje? Są strony z historią, fragment sieci nadal żyje,
większość przetopiona na felgi...

  kolej na północ od Krakowa

Poszukuję wszelkich informacji na temat kolei wąskotorowej na północ od Krakowa.
Linia przebiega przez następujące miejscowości:
Kocmyrzów - Proszowice – Kazimierza Wielka – Skalbmierz – Działoszyce –
Miechów – Miechów Charsznica.
Kolej ta zaznaczona jest na Mapie topograficznej Polski z roku 1993.
Czekam na wszelkie informacje od Was.


Moj pradziadek był kierownikiem pociagu na odcinku Charsznica -
Kazimierza Wielka do 1939 roku

Ostatni raz jechałem tą linią gdzieś w połowie lat 80tych - obsługiwana
była przez lokomotywy spalinowe, wagon pasazerski doczepiany byl do
skladu towarowego, okolo 5-6 wagonikow razem.

  we wrocławiu sklep z odziezą XXXL?

Jadąc tramwajem ulicą Krupniczą, widzę taki sklep :-)
Między Włodkowica a kazimierza Wielkiego


Znalazłem w książce telefonicznej - Krupnicza 6/8 i na internetowej mapie
miasta
Dzięki bardzo.

A może ktoś zna jeszcze inny sklep, z odzieża przede wszystkim męską?

Dzięki i pozdrawiam

Biggie

  jakim tramwajem?
januszek


| spod dworca głównego , na ulicę
| Kazimierza Wielkiego - w okolicach ul. Krupniczej ; Psie Budy,
etc...

A skąd? ;PPP

j.


zanim napiszesz odpowiedź - przeczytaj pytanie - baranie

chyba tylko 22, ale to jest blisko 15 min na piechotę
szczegóły: www.zdik.wroc.pl/ +
http://www.zdik.wroc.pl/komunikacja/mapy.html

  Z cyklu jak dojechac ? (Radom)
najprościej zobaczysz na mapie: od placu Kazimierza Wielkiego - ulicą
Żeromskiego pierwszy kościół po prawej. Niestety mapa nie wczytuje się do
końca......

| punktem charakterystycznym placu jest Kościół Garnizonowy, dojazd do
placu
| od ul. Traugutta.

Czyli to jest gdzies w okolicy Pl. Kazimierza Wielkiego
http://www.pilot.pl/przelotowki/00111_3_radom.gif

Dzieki za pomoc.

  Parkingi Kazimierz Wielki - pojebalo ich???
Drogi Mariuszu Ck.

Zauważyłem, że byłeś chyba dezerterem z lekcji geografii oraz historii.
Więc udzielę ci ich gratis.

godz. 7.30 geografia.
szukamy na mapie Polski rzeki Wisła (taka niebieska linia w kształcie
litery S).
znajdujemy jej źródełko.
wędrujemy "palcem po mapie" w stronę ujścia.
aby wyjaśnić za co powinieneś dostać dwóję u Pietury i tej babki od
geografii zwróć uwagę na nazwę miasta o którym jest konkurs w filmie
"Rejs".

/cytat
-panie Kazimierzu ma pan klucze.
-wiem chodzi o Kluczbork
/koniec cytatu

A ty jako mądry człowiek już zauważyłeś swą pomyłkę.

Kazimierz Wielki był KRÓLEM POLSKI, a nad Wisłą leży miasto Kazimierz
Dolny.
8-))))

PS Kto zaparkował tytułowemu Kazimierzowi i kto kogo pojebał ? 8-))))

--
Mariusz Ck

ICQ 26391018


pozdrawiam
Piotr

  Kwestia połaczenia 76 i 90
Witak Adam,

W Twoim liście datowanym 14 grudnia 2004 (00:52:03) można przeczytać:

No nie zupełnie... Widać, ze nie masz pojęcia o sytuacji, w której zabierasz głos:-P
Jak chcesz z 76 przesiąść się na 74 lub 90, to musisz iść aż do Kazimierza Wielkiego.
Na dodatek obie linie mają gdzie indziej usytuowane przystanki.


Mam doskonale pojecie, bo setki razy przechodzilem i przejezdzalem
przez to skrzyzowanie (roznymi srodkami transportu). Wysiadasz z 76 na
ul Krolowej Jadwigi, jakies 5 metrow za skrzyzowaniem z Droga Debinska
i Strzelecka. Cofasz sie o 5 metrow do skrzyzowania, przechodzisz na
swiatlach, idziesz 30 metrow w lewo i jestes na przystanku 74. Idziesz
10 metrow dalej i jestes na przystanku 90. Takie to skomplikowane?
Moim zdaniem to jest prostsza przesiadka niz np na Srodce z tramwaju
na autobus pod wiata Esso.

Z Kupca na Rynek jest daleko. A przystanki linii 74 lub 60 -patrz wyżej.


Cholernie daleko. Z dokladnej mapy wynika, ze 170 metrow ulica
Wroclawska. Przecietny czlowiek zrobi to w poltorej minuty.

  Kwestia połaczenia 76 i 90

| No nie zupełnie... Widać, ze nie masz pojęcia o sytuacji, w której
| zabierasz głos:-P
| Jak chcesz z 76 przesiąść się na 74 lub 90, to musisz iść aż do
| Kazimierza Wielkiego.
| Na dodatek obie linie mają gdzie indziej usytuowane przystanki.

Mam doskonale pojecie, bo setki razy przechodzilem i przejezdzalem
przez to skrzyzowanie (roznymi srodkami transportu). Wysiadasz z 76 na
ul Krolowej Jadwigi, jakies 5 metrow za skrzyzowaniem z Droga Debinska
i Strzelecka. Cofasz sie o 5 metrow do skrzyzowania, przechodzisz na
swiatlach, idziesz 30 metrow w lewo i jestes na przystanku 74. Idziesz
10 metrow dalej i jestes na przystanku 90. Takie to skomplikowane?
Moim zdaniem to jest prostsza przesiadka niz np na Srodce z tramwaju
na autobus pod wiata Esso.

| Z Kupca na Rynek jest daleko. A przystanki linii 74 lub 60 -patrz
| wyżej.

Cholernie daleko. Z dokladnej mapy wynika, ze 170 metrow ulica
Wroclawska. Przecietny czlowiek zrobi to w poltorej minuty.


IMHO Adam zapatrzył się na plan z 1946 roku i myśli, że na Stary Rynek
jeżdżą jeszcze tramwaje. Obecnie najbliżej Starego podjeżdza A, ale
przesiadka z 76 na 74/90/A zdaje się być najtrudniejszą czynnością pod
słońcem. BTW Adaś chyba czeka na wydłużenie torów z Dębca na Dębinę oraz
torowisko na Ratajczaka. :)
MR

  Dworzec PKP Zamość - Zawada

wlasnie z powodu bardzo malej ilosci pasazerow przeniesienie tego
dworca do Zawady nie bedzie zadna tragedia.


Miasto Zamość jest na liście UNESCO ale zarabiać na turystyce po prostu
nie chce i trzeba to uszanować. Na stronie http://www.zamosc.pl są flagi
innych języków niż polski ale nie działają, a strona "dojazd" ogranicza
się do mapy google. Być może wierzą że na przykład emerytowany turysta z
Anglii albo Norwegii sobie znajdzie drogę i przyjedzie samochodem, ale
to świadczy o zwykłej niewiedzy. Nic dziwnego że Zamość jest zapyziały i
prowincjonalny nawet jak na Polskę a nawet jak na Polskę-B (Busową
aronową) - porównując na przykład do Nałęczowa czy Kazimierza Wielkiego
(choć tego drugiego warszawiacy mają coraz bardziej dość ze względu
głównie na beznadziejną komunikację).

Kilka przykładów innych miast na liście UNESCO z Europy Środkowej:
Znojmo, Wieliczka, Banska Stiavnica, Cesky Krumlov - wszędzie jest
dojazd kolejowy. Celowo nie piszę o takiej Sighisoarze która leży przy
linii magistralnej.

  Dworzec PKP Zamość - Zawada

Miasto Zamość jest na liście UNESCO ale zarabiać na turystyce po prostu
nie chce i trzeba to uszanować. Na stroniehttp://www.zamosc.plsą flagi
innych języków niż polski ale nie działają, a strona "dojazd" ogranicza
się do mapy google. Być może wierzą że na przykład emerytowany turysta z
Anglii albo Norwegii sobie znajdzie drogę i przyjedzie samochodem, ale
to świadczy o zwykłej niewiedzy.


A jaka to roznica dla turysty czy wysiadzie w Zawadzie czy w Zamosciu?
Tylko trzeba zmienic nazwe stacji Zawada na Zamosc i sprawa
zalatwiona.

<Nic dziwnego że Zamość jest zapyziały i

prowincjonalny nawet jak na Polskę a nawet jak na Polskę-B (Busową
aronową) - porównując na przykład do Nałęczowa czy Kazimierza Wielkiego
(choć tego drugiego warszawiacy mają coraz bardziej dość ze względu
głównie na beznadziejną komunikację).


a moze Deblin jest nieprowincjonalny? Albo Chelm? A tos przywalil z
grubej rury :-)

Kilka przykładów innych miast na liście UNESCO z Europy Środkowej:
Znojmo, Wieliczka, Banska Stiavnica, Cesky Krumlov - wszędzie jest
dojazd kolejowy. Celowo nie piszę o takiej Sighisoarze która leży przy
linii magistralnej.


Tyle ze do Zamoscia ten dojazd kolejowy nie jest potrzebny. Jak juz to
TLK w sezonie i w weekendy, poza tym wysylanie pociagu do Zamoscia ma
taki sens jak pospieszny Lublin - Radom - Lodz.

pozdrawiam aron

  Kamikadze



<ciach
| Społecznym ;-) i zjeździe z Nowego Światu w św. Mikołaja - tam to
dopiero

| Nie ma takiego skrzyżowania :^)

|        Paweł

no właśnie zawsze miałęm z tym skrzyżowaniem problemy. Kiefyś jak
powiedziałem Kazimierza Wlk/Mikołaja to mnie poprawiono że w tym miejscu
Kazimierza Wlk nazywa się już Nowy Świat. No i teraz to już nie mam
pojęcia
jak jest naprawdę. Mapę Wrc gdzieś mi wcieło więc sprawdzić nie mogę. Może
ktoś ma pod ręką i poda prawidłową odpowiedź ... :-)


Sprawdzalem na kilku mapach jak to jest z tym skrzyzowaniem. Otoz tak:

Ulica K.Wielkiego powstala po 'zlaczeniu' ulic:
-Zaulek Zamkowy, Slodowa, K.Wielkiego, Siedniu Kol, Zaulka Ruskiego i
Zlotego Kola.

Ulica Nowy Swiat powstala zas po 'zlaczeniu' ulic:
-Nowy Swiat (a ta siegala od Ruskiej do Grodzkiej!), Zaulek Ruski (od
Ruskiej do sw.Mikolaja) oraz czesciowo Bialoskorniczej.

Tak tez jest zaznaczone na nowych mapach- Ulica Nowy Swiat zaczyna sie juz
od skrzyzowania z Ruska! Takze tym bardziej krzyzuje sie ona z
ul.sw.Mikolaja.

Neo[EZN]
http://wroclaw.dolny.slask.pl

  WITAAAM!
Santa, a wiesz co mnie się podoba w tych zamkach ? Lubie sobie właśnie połazić po takich ruinach czy też zdrowych okazałych egzemplarzach i czytająć wcześniej dzieje danego zamku myśleć o tym, kto tu był, kto mieszkał, jacy wielcy mężowie stawali w jego murach, myśleć i wyobrażać sobie jak były zdobywane, jak musieli biedni ludzie cierpieć itp. Widzieć i słyszeć oczami wyobraźni całe życie i dzieje danego zamku. Usiąść sobie gdzieś obok i wyobrażać sobie jak np jakis król na zamek przyjeżdzał, albo np. jak głosi legenda Kazimierz Wielki spotykał się z Esterka w Bochotnicy i inne takie legendy i opowieści....
Ojjj już mi się chce jakis kolejny zameczek najechać zbrojnie na moim rumaku
A w świętokrzyckim palujemy zobaczyc i kielce i chęciny no i oczywiście sam park, w Bodzentynie (jak dobrze wszystko wyjdzie ) przespać jedną nockę.
Dzieki santa

emh łaaaałłł ładnie masz tych zamków, ale to chyba nie tylko w Polsce podbijałaś te zameczki ???
ja mam taka mapę z zamkami i sobie zakreślam który już najechałem.
Kurcze mnie to najbardziej boli ten okres w dziejach naszych zamków , kiedy to sami tubylcy mieszkańcy okoliczni rozbierali je na materiały budowlane , wiele obiektów tak zostało zniszczonych bezpowrotnie. Teraz faktycznie ta świadomość jest troszkę inna.

a stronka oczywiście znana
  Numizmatyka
A kto wam powiedział że ja wydaję tysiące złotych na monety?Kolekcjonowanie to nie znaczy od razu wielka kasa.Można zacząć od boratynek Jana Kazimierza,są po kilka złotych a fajna rzecz trzymać w rękach monetkę co ma 350 lat.Kupuję z głową za rozsądne pieniądze,te co mam podwójne lub mnie nie interesuję sprzedaje ,czasem coś znajdę na wyprawie(wykrywacz metali +dobra mapa).To jest całkiem przyjemne hobby jeśli nie ogranicza się do pójścia do banku i kupieniu chłamu z nakładem 2 miliony.Także sorry Mariusz...
  Miejsce zawodów
Oto mapka:
http://maps.google.pl/map...snum=1&ct=image

Od Dworca PKP miejsce zawodów odległe jest o 20-25 minut. W zasadzie nie mogę polecić żadnego tramwaju ani autobusu, najkorzystniej jest iść na piechotę.

1. Od Dworca PKP idziemy ulicą Marszałka Piłsudskiego aż do skrzyżowania z ulicą Świdnicką.
2. Ulicą Świdnicką idziemy aż do skrzyżowania z ulicą Kazimierza Wielkiego.
3. Ulicą Kazimierza Wielkiego idziemy, aż napotkamy Kościół Ewangelicko-Augsburski oznaczony na mapce.

Za kościołem odnajdujemy kamienicę, kartki ze strzałkami wskażą salę, w której odbędą się zawody.
  Rowerowe szlaki turystyczne i nasze sprzęty
Starostwo Powiatowe stworzyło 8 nowych szlaków rowerowych o nazwach od EWI 1 do EWI 8. Do tego wydało przewodnik dydaktyczny "Szlaki rowerowe w powiecie wieluńskim" przy współpracy z Dyrekcją Sieradzkich Parków Krajobrazowych (www.dspk.home.pl), dofinansowany również ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi. Nakład to 2750 egzemplarzy. Niestety nie można tego zakupić w sklepach, ponieważ jest to środek dofinansowany, za który wg jakiejś tam ustawy nie może być pobierana opłata. Na przyszły rok Starostwo Wieluńskie chce stworzyć jeszcze jeden szlak rowerowy i wydać ostateczną wersję mapy. Myślę, że dobrze byłoby wstawić takie mapy do sklepów rowerowych ZA DARMO celem krzewienia turystyki rowerowej w naszym powiecie, bo przecież cała akcja jest organizowana przez Biuro Promocji
Jeśli ktoś jest zainteresowany otrzymaniem wyżej wymienionej publikacji, może udać się do naszego starostwa (plac Kazimierza Wielkiego 2 - w parku), pokój 112 (pan Andrzej Stępiński).

Tutaj podaję link do skanów tegożże przewodnika dydaktycznego (niestety skany w złej jakości ale zamieszczam celem zobrazowania - format przewodnika zbliżony do formatu B5):
http://www.powiat.wielun.pl/index.jsp?bipkod=/035
  Stawek [os.Kazimierza Wielkiego]
Witam. Widzę że stawek niegdyś z rybami i otoczony garstką rybaków zamienił się w bagno, co gorsza nie można nic z nim zrobić, ponieważ z tego co słyszałem obiekt ten znajduje się na mapie wojskowej. Czy wiecie coś na ten temat. Czy spółdzielnia planuje napełnienie i oczyszczenie stawku czy jego zasypania [ta wersja chyba odpada]
  Stare mapy Gniezna i okolic.
Posiadam starą mape Gniezna z roku 1981 na szarym papierze, jest w skali 1 : 10 000 , wymiary 80x120, wiec ze skanowaniem bedzie kłopot. Po tej mapie widac jak miasto sie rozrasta i zmnienia. Jest pare ciekawych ulic o których już wiekszość z nas zapomniała np. Młodej Gwardii, Plac Bohaterów Staliningradu, Szlaferka Władysława, Chełmońskiego Józefa czy Park Świerczewskiego. Na miejscu osiedla Kazimierza Wielkiego i Łokietka jest tylko ulica Północna i Ciasna, nowych osiedli jednorodzinnych na obrzeżach miasta jeszcze nikt nie projektował, a trasa 40-lecia nie skończona.
W razie czego jak jestes zainteresowany taką mapą moge pożyczyc. Marek
  Davies Norman
A dla mnie była to piła, jakich mało. Czytałem kiedyś dla przyjemności tzw. czworaczki ujotowskie i Wyrozumski mnie trochę dobił. Kazimierz Wielki to rzeczywiście niezła biografia, ale niewiele stron - niecałe 300, więc nie ma co za bardzo czytać. I co tak np. ciekawego w niej, że od czasu do czasu o d.... Maryny, czy Esterki napisał - takie ględzienie starego pryka.

Ale nie ten temat.

Z polskich historyków lubię Jasienicę, Łojka i Kieniewicza - szczególnie jego Powstanie styczniowe. Z tysiąc stron, dużo faktów, map, zdjęć - i potoczysty język.

A, nie wolno zapomnieć o Timothym Gordonie Ashu - też ciekawie pisze - tylko to raczej współczesna historia.

Eddie
  Nie bójmy sie fotoradarów :) :b :lol:
a tak poza tym to namawiam wszystkich do zakładania CB w autkach!!!!chociażby na ostatnim zlocie jak Bata złapali to ja już od kilku km wiedziałem że stoją... ale jak miałem LE dogonić
nie ma pewniejszego sposobu na policje...suszki...radary...foto i inne wrogo nastawione urządzenia mechaniczne
pierwszy mandat udalo mi się załatwić przez poczet królów Polski(dokładnie o kazimierza wielkiego chodziło)...za drugim razem trafiłem na policjanta a nie na człowieka i dostałem ostro po kieszeni+punkciki powiedziałem sobie stop wariatom drogowym i kupiłem CB zwróciło już mi się kilkukrotnie
nie dość że od tamtego czasu wiem gdzie,co i jak na poboczu piszczy...w obcym mieście nie potrzebuje mapy,nawigacji bo miejscowi zawsze doprowadzą jak po sznurku to zawsze można sobie porozmawiać z kumplami jak się gdzieś w trasie leci na kilka autek...
jeżeli to nie na temat to wyrzućcie tego posta gdzieś w cholere

podsumowując zamiast bać się foto i suszek...ciągać po sądach...mieć nie przespane noce np.po przelocie "jedynką" wawa-katowice kupcie CB,wiem co gadam

pozdrawiam marecki
  CRP-miasta!
Pytasz po co ograniczyć się do 2-4 map? A zabieramy się za system RPG, czy doktorat z Kazimierza Wielkiego? Zróbmy dwa, a dobrze. Poza tym - trzeba będzie ostro cedzić, bo nie wyobrażam sobie systemu RPG z całą dostępną wiedzą o Polsce Kazimierza Wielkiego + "elementy mitologi słowiańskiej" + mechanika.
  ANKIETA o piłce i nie tylko:P
PIŁKA NOŻNA
1) Praktycznie wszystko: mecze live i tv, gra w klubie i podwórku, czytanie o piłce we wszystkich źródłach i kocham statystyki.

2) Najgorszą porażka mojej drużyny (Polonia Pasłęk - Jeziorak Iława 2:3) bramkę zdobyli w 90+7 i to ze spalonego albo też z udziałem mojej druzyne (remis 3:3 zEwingami Zalewo) bramkę zdobyli w 90+5 z karnego z rękawa. No i oczywiści porażki Polaków na MŚ. A najlepsze chwile to awans Polaków do MŚ tych w Korei jak i tych w Niemczech.

3) Moim autorytetem jest KAZIMIERZ DEYNA kto sie interesuje troche historią polskiej piłki to wie dlaczego. Anty piłkarz to Beckham i Rasiak.

4) Mój ojciec był wielkim fanem footballu i to od niego to mam.

5) Hmmm... szkoda że miał takich działaczy przez których zniknął z pikarskiej mapy Polski i musi grać w IV lidze. Ogólnie to GKS ma dobrych kibiców

INNE
1) Sport: wszystkie gry zespołowe, poprostu wszystko w czym jest rywalizacja

2) Efekt Motyla, Ring i 2, The Amityville Horror, Sin City, Mrok, Madagaskar, Shrek... (więcej nie pamiętam ale jest jeszcze ich trochę)

3) HH i Techno

4) Blądynka, piękne nogi, jędrny duży biust, ładna z twarzy i nie głupia (ale taka nie istnieje)

5)Sportowe Ferari

6) Frytki, tosty, rosół, gołąbki.

7) Egipskie piramidy

Aby Polska zdobyłą MŚ. Abym miał piękną kochającą mnie kobietę (tj. żonę)

9) Jeszcze nie wiem ale może łowca talentów, komentator sportowy.

10) Piwo: Specjal, Warka Strong i czasami lubie wypić Redds'a. A wódeczka to: Absolwent, Bols i Jelzyn.
  Hetman Czarniecki w Gryfinie!!!
A ja wiem o co w tym wszystkim chodzi, czyli Czarniecki, Włoszczowa , a sprawa Polska. Hetman Czarniecki urodził się w Czarnicy, obecnie gmina Włoszczowa. Włoszczowa doczekała się ważnej inwestycji, więc teraz my może my też coś na Czarnieckim ugrać. W powiecie włoszczowskim jest gmina KLUCZEWSKO
Jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od kluczy, które król Kazimierz Wielki zgubił będąc w okolicy na polowaniu. Karty historii mówią, iż król pod wsią Żelazne Nogi (obecnie Żeleźnica), w pogoni za jeleniem w 1370r., spadł z konia i złamał nogę.

Trzeba sprawdzić czy ktoś zanny w Gryfinie nie złamał nogi, ręki, żeber, albo chociaż palca, lub nos. Niestety małe miejscowości chcą jakoś zaistnieć na mapie Polski, a niektórzy twierdzą, że i Europy. Szukajcie a znajdziedzie - swoją drogą gdyby w Kluczewsku ktoś odnalazł klucze króla Kazimierza , to by było dopiero COŚ.
  CRP-initiation
Rozpoczynamy prace nad systemem historycznym osadzonym w Polsce za królowania Kazimierza Wielkiego. System zwał się będzie CRP-Corona Regni Poloniae. Chcemy (Quba jeszcze i Shimazu1) z jak największym pietyzmem i olbrzymią dbałością o historyczny detal przygotować opisy świata, militariów, obyczajów, praw, sąsiadów, mapy...
Wszystko, co jest potrzebne, by rzetelnie zabrać się do stworzenia systemu. Mechanikę zaadaptujemy z Cienia.

Musimy się podzielić czynnościami, Koroniarze.
Co proponujecie?
  newsy 2007
Król czeka na wrocławian

bm 2007-09-14, ostatnia aktualizacja 2007-09-14 17:00

Wrocławianie dostaną w sobotę króla. Na skwerze przy ul. Świdnickiej pojawią się wojowie Bolesława Chrobrego, a o 16.30 odbędzie się przekazanie władzy.
Nie wiadomo, czy to bezkrwawy zamach stanu, bo z kręgów zbliżonych do Chrobrego dowiedzieliśmy się, że prezydent Wrocławia i minister kultury chwycą za miecze. Operację wymiany władzy przygotowali inicjatorzy postawienia królowi pomnika - Krzysztof Mironowicz, Tomasz Kabat i Krzysztof Wójcik z fundacji Pro Wratislavia. Przez dziesięć lat zabiegali o sprowadzenie Chrobrego do Wrocławia, dzisiaj dokonają jego intronizacji.

Pomnik Bolesława Chrobrego zaprojektowali Grażyna Jaskierska, Dorota Korzeniewska i Maciej Albrzykowski. Króla i jego rumaka wykonała odlewnia w Szymanowie koło Poznania, ta sama, która rok temu zrobiła dla Bydgoszczy Kazimierza Wielkiego.

To pierwszy konny pomnik w powojennym Wrocławiu. Stanął w miejscu, które do 1945 roku było zajęte przez cesarza Wilhelma I. Chrobry dzierży w dłoni włócznię św. Maurycego (symbol władzy cesarskiej), wedle tradycji zawierającą gwóźdź z krzyża Chrystusowego. Cokół opasuje wstęga z brązu z tekstem w języku polskim, niemieckim i czeskim, mapą Europy z roku 1000 oraz płaskorzeźbami, m.in. papieża Sylwestra II, Ottona III i św. Wojciecha.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4489868.html
  Gliwice - miasto Garnizonowe
Mam fotki domniemanej stajni, osądzcie sami możemy sie mylić z Wojakiem84. Wygląd budynku by pasował pod stajnie tylko że nie ma żadnych haków lub uchwytów na zewnątrz do przywiązywania koni
Na zdjęciu budynek oznaczony jest krzyżykiem.





Widać że okna były wybijane lub zmieniane na inne. Pozostały też widoczne ślady po drzwiach, które są umieszczone w równych odstępach od siebie bodajrze 4 pary drzwi znajdująsię na lewej ścianie. Fotki były robione od strony internatu. Nie miałem możliwości obejścia tego budynku

Budynek oznaczony kółkiem wydaje się być jakimś magazynem. A oto jego zdjęcie.



Toluk możesz umiejścowić dokładniej twoją lokalizację stajni ? Na mapie umiesczonej na 1 stronie z roku 1911 oraz tą co Ty dołożyłeś na rogu Kazimierza Wielkiego i Zygmunta Starego jest pusty plac ??
  Słowacy boją się polskich turystów
Jeśli Mr Mc Ap uważa się za wielkiego znawcę Tatr i zagadnień tatrzańskich

A to skąd wiesz? Telepatia?
który stale poucza innych

Oj tam, dokładnie to dwa czy trzy razy w tym roku
to niech przynajmniej od czasu do czasu coś poczyta, choćby stronę internetową TPN a także przepisy TANAP-u i raczy wreszcie zrozumieć, że legitymacja członka kluby wysokogórskiego, obojętnie czy polskiego (zrzeszonego w PZA) czy też zagranicznego (afiliowanego w UIAA) to zupełnie co innego niż karta taternicka

Drobiazg i rzecz totalnie marginesowa w tej dyskusji. Cieszę się, że chociaż miałeś satysfakcję, gdy się o niej tak rozpisywałeś...
Radzę upuścić trochę powietrza Mr Ap!

I kto to mówi...

Teraz Kazimierz Jan Zboczek VII. Pierwsza połowa Twego postu to nic nie wnosząca semantyka. Jeśli wobec tego zająć się drugą połową to od razu narzuca się wniosek, że w Tatrach Zachodnich, zwłaszcza po naszej stronie, doprawdy niewiele jest tras wspinaczkowych... Nie mówiąc już o tym, że jak juz pisałem, i tak nie masz prawa przekraczać na lewo granicy i pod tym względem nic się nie zmieni od stycznia.

Co do doliny Cichej, to już z Jankiem o tym pisałem. Całkowicie bezsensownie, oczywiście, bo jako że moje argumenty nie były jankowe, totalnie je zlekceważył bez kontrargumentów.
Skoro z Kasprowego znaczna grupa niedzielnych turystów, którą można szacować w sezonie na około 50 osób dziennie, wyrusza na Świnicę i często dalej na Orlą Perć zupełnie bez mapy, doświadczenia, przygotowania i na zasadzie kompletnej improwizacji, nagłego kaprysu, to należy założyć że podobna grupa będzie codziennie schodziła do pięknie się z Kasprowego i Suchej przełęczy prezentującej Cichej doliny. A dlaczego? Ano właśnie, bo jest bardzo ładna, bo wygląda że jest blisko, bo ludziom sie będzie chciało. Jeszcze raz: na Kasprowym jest mnóstwo ludzi, kierujących się nie doświadczeniem i uprzednimi planami, a nagłym kaprysem.
Ale ten pomysł z ruszeniem na Rohacze z Kasprowego to cudo... Tylko Ty Janku byś coś takiego wymyślił...
  SKINHEAD"S
Spójrzmy na to z innej strony.
Skinhead, nacjonalista, czy nawet neons, to chyba osoba, która kocha swój kraj, respektuje go, szanuje. Skrajna forma patriotyzmu, jak gdyby. Bo ponadto wynosi swój kraj nad inne nierzadko, a obce kultury, czy nawet narody, ze swejego państwa chce przegnać. Nazywa siebie Polakiem przez wielkie P (i nie chodzi mi tu tylko o to, że nazwy narodowości piszemy w języku polskim z wielką literą metafora).
Ale jak ktoś dumny ze swojej polskości i niejako nawet 'obnoszący' się z nią może wyznawać ideologie ludzi, którzy Polaków - a więc naszych krajan - bestialsko mordowali i chcieli wymazać coś takiego, jak Polska i Polacy nie tylko z mapy, ale i z historii i kultury europejskiej ?
I druga sprawa. W Konstytucji zapisane jest o tolerancji dla innych religii. Nie wiem, czy jest o tolerancji innych narodów - nie pamiętam takiego ustępu, więc ten temat zostawię (ale jak ktoś się konkretniej orientuje, to niech powie). Jest jednak zapis o tym, że Polska jest krajem chrześcijańskim w obrządku rzymsko-katolickim, lecz jednocześnie zapewnia tolerancję religijną dla wszystkich innych, o czym każdy obywatel powinien świadczyć. Nie mówię już, by wszyscy, którym zależy na Polsce byli katolikami - to jest sprawa sumienia, własnej wiary i przekonań. Ale gdzie ta konstytucyjna tolerancja ? Gdzie wyznawanie jednej z zasad ustawy, która była - i jest nadal - ostoją polskości państwa naszego i narodu ?

A co do Jasia. Polacy nawet w obliczu zagrożenia nie raz nie umieli się zjednoczyć, czy zacząć odpowiednio działać. Mam tu na myśli barok, czasy sarmackie. Rozbiory. Można za to winić przede wszystkim królów, fakt; ale sam bodajże Jan Kazimierz abdykował, bo powiedział, że takim narodem jak nasz władać nie będzie, bo to hańba dla niego. Liberum veto i nie zniesienie go. Faktem też jest, że dużo na nas wymusili wtedy Ruscy, ale nie wszystko i nie od samego początku. Oni po prostu wykorzystali szansę, kiedy Polska i Polacy sami siebie niemal na dno sprowadzili.

Mamy wspaniałą historię, nasz naród dokonał wielu chwalebnych czynów, ale i wiele złego zrobił sam sobie. Nie jest żadnym wspaniałym, lepszym od innych. Można mieć do niego sentyment, bo jest własny; to jak z zupkami. Zrobię zupkę, o średnich walorach smakowych, ale będę wolał zjeść jej więcej niż cudzej, lepszej. Ale jak kucharz zrobi niedobrą zupę, to jej wychwalać nie powinien pod niebiosa, oczerniając jednocześnie innych kucharzy - powinien zauważyć własne braki w sztuce kulinarnej. Spróbować je naprawić.

Jakby państwa ościenne znowu miały zamiar rozebrać Polskę/zaatakować i zacząć wielką wojnę, to znowu byśmy wszystko przesrali i pokutowali za to, że nie umiemy się uczyć na własnej historii.
  Przełomowe momenty historii
Ruskie zawsze mieli zapedy do zajecia polski i tego kwestionowac nie mozesz
Owszem, mogę. Nie masz prawa mi tego zabronić. A co, uważasz, że masz prawo?
W XV wieku pierwszym i najważniejszym celem polityki Moskwy było zdobycie wszystkich ziem ruskich - czyli w pierwszej kolejności podbicie wschodniej części Wielkiego Księstwa Litewskiego, bo Litwini za Olgierda i Kiejstuta zajęli prawie wszystkie ziemie ruskie, i podeszli nawet dwukrotnie pod Moskwę, choć jej nie zdobyli. To nie Polska, tylko Litwa, a oprócz niej Złota Orda były głównymi przeciwnikami Moskwy. Przed unią lubelską z 1569 Polska nie stanowiła dla Moskwy przeszkody w zdobyciu ziem ruskich, bo nie miała w swoim posiadaniu żadnych ziem ruskich poza Rusią Halicko-Włodzimierską, zdobytą przez Kazimierza Wielkiego, który rywalizował o tę Ruś z Litwinami. Zaś w 1569 Polska zabrała Litwie trzy województwa: kijowskie, czernihowskie i wołyńskie. Więc wtedy głównym wrogiem Moskwy przestała być Litwa, a stała się nią Polska.
A to ze co chwile zaczynaja jakas nowa wojne chyba przeczy temu co napisales
Nie przeczy. Gruzja i Osetia to nie Polska.
Jesli to ze polska nie istniala nigdzie indziej poza swiadomoscia prawdziwych polakow nazywasz dobra kondycja to chyba zartujesz i kpisz z ludzi pamietajacych historie
Przeciwnie. To Ty kpisz z ludzi pamiętających historię. W latach 1807-1832 Polska istniała na mapie Europy - w latach 1807-1815 pod nazwą Księstwa Warszawskiego, a 1815-1832 pod nazwą Królestwa Polskiego, które w 1832 - po upadku powstania listopadowego - zostało uznane za cara Mikołaja I za część imperium rosyjskiego. I od tego czasu (Statut Organiczny) Polska de facto przestała być odrębnym państwem. Nazwę Królestwo Polskie zmieniło w 1875 - na Kraj Przywiślański.
  GP Galicji im. Jozina z Bazin
http://trucktrial.pl/inde...&id=5&Itemid=46
Pod tym adresem znajduja sie wszelkie informacje dotyczace zglaszania sie do zawodow GPG i GPM.
Pod odpowiednim linkiem jest do sciagniecia formularzyk i pod tym sa instrukcje dot. tego, co z nim zrobic.
Widze,ze mapki nie ma jeszcze, ale za chwile postaram sie umiescic odpowiednia.

I wielkie dzieki dla smyka za umieszczenie artykulu na stronie :)

Wspomagajac sie mapami pana Googla opracowalem szybka instrukcje dojazdu.
1. Pod Galerie Kazimierz mozna z dworca glownego dostac sie tramwajem 13 w kierunku Biezanowa, lub 24 i 34 w kierunku Kurdwanowa. Z tramwaju wysiada sie na przystanku 'Wawrzynca', to jest chyba jak dobrze licze 4 przystanek,jak sie wsiadzie pod dworcem. Z przystanku w lewo jakies 100 metrow i znajdujemy sie dokladnie PRZED WEJSCIEM DO GALERII OD STRONY BULWAROW

2. O godzinie 11:00 startujemy na miejsce zawodow. Od tej pory spoznialscy moga nas znalezc tylko na komorki.
Zawody odbywac sie beda na terenie RUIN STAREJ PRZYSTANI JACHTOWEJ (czy jak sie to tam zwie). Wszelkie szczegoly na priv.

I jeszcze jedno: jak ktos sie chce dostac na GP samochodem, to najlepiej zaparkowac go na parkingu Galerii ;)
  Niepodległość Gdańska, Kaszub i Pomorza
Wez sie zamknij Polaczku. twoja "Wielka Nacja" to narod urodzonych frajerow i przegranych, ktorzy sa w stanie odnosic zwyciestwa tylko partyzantka, masa, albo rekoma zniewolonych litwinow i Ukraincow. jestescie zerem, a wasza arystokracja lizala nam buty kiedy na czele Armii o wielokroc mniejszej niz to co wy bylibyscie w stanie powolac gdybyscie nie byli banda chorych na glowe cwokow wkroczylismy tutaj pod wodza Niezwyciezonego. I gdyby nie wasza narodowa tendencja do zbrodniczych napadow zza drzew nie byloby was na mapie juz od wiekow.

Sam się zamknij, myślisz że siedzisz w Szwecji to wolno ci krytykować kogoś za to, że jest dumny z bycia Polakiem? A tendencja do działań partyzanckich, które nazywasz zbrodniczymi napadami zza drzew, jest wg mnie godna podziwu - wniosek taki iż Polska się nigdy nie poddaje. Chorym na głowę ćwokiem to najwyżej ty możesz być, jeżeli uważasz że czyjaś duma z własnego narodu jest powodem do obrażania owej osoby.
(Przepraszam za ostry post)
Wyjaśniej mi proszę, czemu Polacy są "wielką nacją"

Chociażby dlatego, że pomimo tysiąca lat pełnych wojen, walk, zniewoleń, 182 lat rozbicia dzielnicowego i 123 lat zaborów - świadomość narodu przetrwała. Polska nigdy praktycznie się nie poddała, nawet kiedy już nie miała państwa. Polacy jako pierwsi stawili opór nazizmowi i zapoczątkowali upadek komunizmu. Tyle z historii najnowszej. Z dawniejszej - to Jan III Sobieski uchronił Europę przed mahometańską Turcją. Żyło i żyje wielu wybitnych Polaków, których dokonania są znane praktycznie na całym świecie. Wymienię tu chociaż wielkiego polskiego astronoma Mikołaja Kopernika, kompozytora Fryderyka Chopina, papieża Jana Pawła II, naszych noblistów: Marię Skłodowską-Curie, Henryka Sienkiewicza, Władysława Reymonta, Czesława Miłosza, Wisławę Szymborską, Lecha Wałęsę, dowódców którzy walczyli nie tylko o Polskę: Tadeusza Kościuszkę i Kazimierza Pułaskiego, czy też wielu literatów, malarzy, kompozytorów.
Jesteśmy naprawdę wielkim narodem, obecnie patrząc na ostatnie 10 lat jest trochę ciężko to stwierdzić.. ale patrząc głębiej można dojść do tego wniosku.
  Zmiana granic miasta

Rudna Wielka, Bzianka i zachodnia Przybyszówka na początek nowych przyłączeń
art
2007-01-17, ostatnia aktualizacja 2007-01-17 19:14
Ruszyły spotkania prezydenta Rzeszowa z włodarzami okolicznych gmin w sprawie zmiany granic miasta. - Po spotkaniu z wójtem Świlczy zapadła decyzja, że będziemy starali się o przyłączenie trzech sołectw z tej gminy - mówią urzędnicy.
W ciągu najbliższych tygodni ruszyć mają prace dotyczące kolejnego poszerzenia granic Rzeszowa. - Na razie nie ustaliliśmy jeszcze, które sołectwa chcielibyśmy przyłączyć w pierwszej kolejności. Odpowiedź na to mają dać rozmowy z wójtami i burmistrzami. Chcemy poinformować ich o zamiarze kontynuowania poszerzenia terytorium Rzeszowa i dowiedzieć się, które tereny gminy byliby skłonni oddać - mówi Marcin Stopa, rzecznik prezydenta miasta.

Cykl spotkań ruszył w tym tygodniu. Jako pierwszy do rozmów został zaproszony Wojciech Wdowik, wójt Świlczy. - Ustaliliśmy, że z gminy Świlcza mogłyby być przyłączone trzy miejscowości: pozostała część Przybyszówki, Bzianka oraz Rudna Wielka. Ich mieszkańcy sami zwracali się już do miasta z prośbą o przyłączenie. Odbędą się tam referenda, których wyniki pokażą, czy mieszkańcy są za lub przeciw przyłączeniu - tłumaczy rzecznik.

W czwartek w Tyczynie prezydent Rzeszowa spotka się z burmistrzem Kazimierzem Szczepańskim. Kolejne spotkania odbędą się w Boguchwale i Trzebownisku. - Po ich zakończeniu przedstawimy dokładną mapę terenów, które będziemy chcieli włączyć do miasta. Wtedy rozpoczną się konsultacje z mieszkańcami Rzeszowa, które potrwają do marca - mówi Stopa.

Wtedy zgodnie z procedurą pełny wniosek o zmianę granic ma trafić do zaopiniowania do wojewody podkarpackiego.
  Historia - rok III (2006/2007)
mielismy mape Kazimierza Wielkiego!! poza tym sporo osob przeczytalo artykuly i moglo sie udziekac wiec calkiem sympatycznie bylo!!
  Historia w gimnazjum, projekt nowej podstawy programowej
Zaistaniało tu pewne nieporozumienie, bo nie chodzi tu do końca o samą wiedzę encyklopedyczną. Nie uniknienmy jednak pewnej faktografii, w tym nazwisk, dat, pojęć i terminów. Bez podstawowej wiedzy nie jesteśmy w stanie sprawdzić i uczyć umiejętności. Chyba, że jest to jedynie interpretowanie tekstu źródłowego, osadzanie podanej daty na linii czasu, czytanie mapy i legendy do niej i odczytywanie schematów genealogicznych. Do tego rzeczywiście wiedza nie jest potrzebna.
A zadanie egzaminacyjne z OKE, w ktorym uczeń spośród podanych władców ma wskazać tego, który jadł ziemniaki (Chrobry, Krzywousty, Kazimierz Wielki, Jan III Sobieski) sprawdza tylko umiejętność kojarzenia? Czy aby je rozwiązć uczeń nie musi wiedziec, kiedy żyli poszczególni władcy (przynajmniej sklasyfikować wiek, w którym panowali). Jak uczeń wykona tego typu zadanie, jeśli go się tego nie nauczy? A to jest wiedza.
Nowa PP nie proponując żadnych nazwisk, daje autorowi programu i nauczycielowi swobodę w wyborze postaci historycznych, a zatem może się zdarzyć, że np. Krzywousty zostanie pominięty. Jak wtedy uczeń rozwiąże tego typu zadanie?
Być może reforma oświaty podążająca za modą zachodnią ma swoje pozytywne strony, to w takim razie powinna zrezygnować z egzaminu zewnętrznego tak jak to jest na Zachodzie, na rzecz wewnętrznego szkolnego egzaminu, do ktorego zadania bedą ułożone zgodnie z nauczanymi treściami i wymaganiami i ponadto zostaną dostosowane do możliwości ucznia i danej szkoły. Wówczas propozycja nowej PP może zostac w formie takiej, jakiej jest, bo "mówi"o wszystkim i o niczym.
Miarą jakości pracy każdej szkoły niech będą liczby absolwentów gimnazajów dostających się do dobrych szkół średnich.
Co do kompetencji kluczowych-są one tak oczywiste ,że nie ma sensu przepisywania ich do każdego działu PP (biologii, geografii, fizyki itp.). Nie można zarzucić nauczycielom przedmiotowcom ,że nie integruja wiedzy, czy umiejętności, bo oni także nauczając fizyki, historii czy biologii kształcą umiejętność pracy zespolowej, uczą samodzielnego poszukiwania wiedzy w różnych źrodłach informacji, nie stroniąc od technologii infromatycznej, a także wychowują. Czasami odnosi się wrażenie, że nauczyciela postrzega się, jako osobę niekompetentną , nieprzygotowaną do pracy z młodzieżą, chodzącą z klapkami na oczach, a tak nie jest.
  Ustalamy termin wspólnego turnusu
Margolka, od Krakowa to tylko rzut beretem do tych Jadownik.
ok 42 km. Ściągnij sobie: mapa.targeo.pl
i wyznacz trasę z Krakowa do Jadownik.
Jadowniki są małe ale tak w przybliżeniu jest Kazimierza Wielka, , Żabno, Proszowice.
Zapraszamy w odwiedziny !
  Czy naprawdę sprzedali nas Stalinowi?
Andrev napisał/a:
Tymczasem w miejsce nic nie wartego Wilna i Lwowa dostaliśmy Katowice, Wrocław, Szczecin i Olsztyn


Andrev napisał/a:
Tymczasem w miejsce nic nie wartego Wilna i Lwowa dostaliśmy Katowice, Wrocław, Szczecin i Olsztyn.


"]Andrev napisał/a:
Tymczasem w miejsce nic nie wartego Wilna i Lwowa dostaliśmy Katowice, Wrocław, Szczecin i Olsztyn.


Andrev napisał/a:
Tymczasem w miejsce nic nie wartego Wilna i Lwowa dostaliśmy Katowice, Wrocław, Szczecin i Olsztyn.


itd.....
Nie bronię kolegi, ale myślę, że chodziło mu w tym nieszczęsnym zdaniu o względy gospodarcze <głównie zasoby nowo nabytych miast oraz wyżej rozwinięty przemysł> a co do wartości kultury Wilno i Lwów to były zawsze czołowe miasta Polski. Odkąd Kazimierz Wielki zdobył Lwów to miasto zaczęło się rozwijać i w dodatku na Polskiej kulturze !Ale to
inny temat!

Andrev napisał/a:
Jakby nie patrzeć armia radziecka zostawiła w polskiej ziemi 600 tyś swoich żołnierzy. Jest to wysoka cena i chyba nikt nie powinien mieć pretensji, że nawet prości Rosjanie chcieli coś w zamian, a co dopiero Stalin.

Przepraszam bardzo Bolszewicy walczyli o nasze ziemie tylko dla swoich korzyści. Przecież skąd oni mieli wiedzieć, że Jałta i inne konferencje zdecydują o naszych losach w ten sposób. Polski mogło nie być na mapach przykładowo przez kolejnych 123 lat a nasze ziemie byłyby w rękach komuchów jako własność. A poza tym to co przez ten czas wywieźli z Polski to chyba nikt im już nie odbierze!!!!
Podsumowując stwierdzam, iż pod żadnym względem nikt nie ma prawa bronić bolszewików!! Gdyby 17 września nas nie najeżdżali <a przypomnę, że obowiązywał nas wtedy pakt o nieagresji> to by nie musieli później walczyć za POLSKĘ, którą i tak później podporządkowali sobie!!
  Obwodnica śródmiejska
Rozpoczynający się rok mieszkańcy Piły będą mogli śmiało określić jako Rok Obwodnicy. W ciągu pięciu najbliższych miesięcy zostaną oddane do użytku dwa odcinki obwodnicy śródmiejskiej o łącznej długości blisko 3 kilometrów.

W przypadku odcinka „dworcowego”, który biegnie wzdłuż dawnego przebiegu ulicy Zygmunta Starego będzie to jedynie formalność: nową dwupasmówkę, która usprawniła ruch przy pilskich dworcach, otwarto dla ruchu już kilka miesięcy temu. Do zamknięcia inwestycji brakuje jeszcze urządzonego placu tuż przy dworcu.
Największym jednak wyzwaniem dla wykonawcy – pilskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych i Mostów Pol-Dróg, jest odcinek od alei Wojska Polskiego do alei Niepodległości; droga, której na mapie Piły jeszcze nie było.
– Nie dość, że jest najdłuższy, to jeszcze będzie najszybciej zbudowany – mówi Jolanta Sobieszczyk, naczelnik Wydziału Inwestycji i Nadzoru w Urzędzie Miasta w Pile.
Wykonawca wszedł na plac budowy na początku lipca, a już w maju musi go opuścić. I wszystko wskazuje na to, że zmieści się w terminie: inwestycja w 60 procentach jest już gotowa.
O ile pośpiech bywa z reguły złym budowniczym, to Pile może on wyjść tylko na dobre: wyścig z czasem toczy się o wysoką stawkę. Dokładnie chodzin o 8 milionów złotych, które jeszcze mogą trafić do Piły, jeżeli Elżbieta Bieńkowska, nowy minister rozwoju regionalnego, okaże się lepszym gospodarzem unijnej kasy niż jej poprzednik. Rok temu była minister, chcąc załatać dziurę w jednym miejscu, zrobiła dziurę w budżecie Piły, zamrażając przyznane już pieniądze na obwodnicę.
Samorząd zamierza również walczyć o kolejne miliony w nowym rozdaniu unijnych środków. Te pieniądze będą potrzebne na kolejny fragment obwodnicy – od alei Niepodległości do alei Powstańców Wlkp. Budowa tego odcinka będzie kosztować ponad 50 milionów złotych. Środki własne na ten cel są już zarezerwowane w budżecie na 2008 rok; bez nich żaden wniosek o unijne dofinansowanie nie będzie zaakceptowany. Jeżeli unijne koło fortuny okaże się dla Piły szczęśliwe, to budowa nowego odcinka może się rozpocząć już na początku przyszłego roku.
Pilski samorząd prowadzi inwestycje drogowe z dużym rozmachem, jednak do najbogatszych nie należy. Dlatego też budowa obwodnicy odbywa się kosztem osiedlowych ulic. W tym roku, oprócz obwodnicy zaplanowano tylko dwa większe zadania. Pierwszym jest budowa ulicy Philipsa, która połączy ulicę Kossaka z aleją Powstańców Wlkp. Druga inwestycja to kontynuacja ulicy Kazimierza Wielkiego, przy której rozpocznie się w tym roku realizacja dużego osiedla jednorodzinnego. Reszta miasta na swoją kolej musi poczekać.
  Pare pytań o linie w Wlkp.
hejka.

Linia Konin - Kazimierz Biskupi - w ktorym roku zostal zawieszony ruch
pasazerski? Zastanawia mnie tez, dlaczego ta linia byla zbudowana
oddzielnie
od sieci kolei kopalnianych chociaz obie ida rownolegle...


***zdaje sie, ze znajdzie sie cos na ten temat w ksiazce "Koleje zelazne
cukrowni Goslawice 1912-1992"...

Linai Kępno - Namysłow - w jakim stanie jest obecnie ta linia?


***w Buczku Wielkim linia przebiega w wykopie, a nad nia przerzucono wiadukt
polnej drogi - w porze letniej to miejsce jest niemilosiernie zarosniete. po
prostu caly wykop to morze roslin. jeszcze nie widzialem tak zarosnietego
toru. pani, która mieszka na stacji w Buczku czeka na powrót niemieckich
mieszkańców stacji :) ale to juz jej problem. między Buczkiem, a Trzcinicą i
między Kępnem, a Mroczeniem fajne wiadukciki toru nad drogami. dworce w
Mroczeniu, Laskach i Buczku sa z grubsza takie same i w Trzcinicy chyba tez.
inny jest dworzec w Rychtalu, tam tez stoi sobie wieza wodna. natomiast w
samym Kepnie, to mam nadzieje, ze nadal wozi sie cysterny do Kepna
Zachodniego (???) miedzy zachodnim, a "glownym" wiadukt nad torami obwodnicy
Kepna i mostek nad Niesobem vel Samica (miejscowi nie moga sie zdecydowac
jak ta rzeczka sie wlasciwie nazywa :) za Zachodnim dwa wiadukty ceglane nad
torami. niedaleko za  drugim z nich konczy sie supertor (ktory jest od
glownego) - dalej tor jest juz taki sobie. przy dworcu zachodnim jest
przystanek autobusow firmy "Beskid" relacji Wieruszow-Wroclaw-Wieruszow (nie

Linia Ostrzeszów - Namysłaki - w polowie ubieglego roku wydano decyzje o
formalnej likwidacji. Czy od tamtego momentu cos sie zaczelo tam dziac?



;)

Linia Milicz - Sulmierzyce - co to w ogole jest? pierwszy raz cos takiego
zobaczylem dzisiaj na mapie :) W druga strone od Milicza odchodzi "to cos"
dalej.


uuu, to Kolega mlody jest. chlip, chlip - tak sie staro poczulem... nie
jechalem kolejka, ale polecam turystyczne odwiedziny w Rudzie Milickiej.
jest tam most kolejowo-drogowy, pod ktorym znajduje sie sporych rozmiarow
jaz wodny. dalej suppper grobla miedzy stawami do Nowego Zamku. kolejka
tamtedy nie jechala, ale warto sie przejsc i zobaczyc!

Linia Piaski Wlkp. - Koźmin Wlkp. - w jakim stanie sa zachowane budynki
dworcowe?


w Pogorzeli powiedzialbym, ze nawet w bardzo dobrym. na czynnych liniach
ciezko taki dworzec znalezc. tor pozostal podobno od Kozmina do Borzeciczek.

Linia Ociaż - Kucharki - jakiekolwiek informacje na temat tejze linii (
slad
bo odchodzacym torze na stacji Ociaz jest calkiem niezle widoczny, o ile
dobrze sklasyfikowalem w ogole miejsce o ktorym mowie ;). W Kucharkach
sladow, jak narazie, nie znalalzem).


jest dworzec w Kotowiecku - widzialem zdjecie.

Linia Kępno - Oleśnica - chodzi mi glownie o date zamkniecia stacji Syców.
Swoja droga to na stacji Kalisz jest /dez/informacja o zawieszeniu
1.10.2002
pociagow pasazerkich tylko na tej linii...

Linia Kobylin - Rawicz - jaki jest jej obecny stan?


sam chcialbym wiedziec. w 1999 r. jezdzily jeszcze sklady do Miejskiej Gorki
i chyba cos tam sie krecilo miedzy stacja w MG, a cukrownia (czyli linia na
Krobie).

pozdrawiam

Podrozny

  Z premedytacją i pełną odpowiedzialnością informuję: Przejeżdżam skrzyżowanie na czerwonym świetle !!!
I to przejeżdżam wykonując manewr lewoskrętu przecinając jezdnię
z 3 pasami ruchu skierowanymi "na czołówkę" ze mną ...

Mam dość !

1. Do dziś nie udało się doprosić ZDiKu o to by zielona strzałka
w prawo była nad 2 pasami ul Ruskiej przy skręcie w prawo w ul.
Kazimierza wielkiego.

2. ZDiK obniżył średnie prędkości na zielonych falach ...

A 3 "dokładka" mnie już wnerwiła i to poważnie.

Skrzyżowanie wygląda tak:
http://www.mapa.targeo.pl/BURDEL_ZA_SPRAWA_ZDIKU,0,360488,362619

Jedziemy ulicą legnicką "w lewo" Na mapie.
W okolicy skrzyżowania jezdnia "w prawo" zamknięta.

Ruch odbywa się następująco:
Legnicka w lewo funkcjonuje w 1 stronę.
Przelot pl.Strzegomski - Poznańska  funkcjonuje w obie strony.

Jedziemy jak wspomniałem Legnicką w lewo, tak by skręcić w
pl.Strzegomski i "nawrócić" w Braniborską.

Zatrzymujemy się na lewym pasie służącym do bezkolizyjnego
lewoskrętu w długim koreczku ... Dwa pasy obok idą na wprost.
W międzyczasie pomiędzy pasami Legnickiej zielone dostają
tramwaje idące równolegle Legnicką. Dostają to światło na ok.
max 20 sekund. Zapala się dla nas zielone bezkolizyjne w lewo
... przejeżdżają 2 - góra 5 aut, bo zanim driver na czele zjarzy
jak ma jechać w zaistniałej sytuacji remontowej, to "połowa
świateł" mija ...

Zatrzymujemy się na czerwonym (teraz powiedzmy ja jestem
pierwszy na tym lewoskręcie). Obserwuję światła, co się dzieje.

Zielone dostaje trakt Poznańska - pl. Strzegomski .... jadą jadą
... Dostają czerwone. Wszyscy stoją ... Zielone dostaje legnicka
w stronę "w lewo" ... My na lewoskręcie mamy dalej czerwone
bezkolizyjne. Równocześnie zielone dostają tramwaje ...
przejeżdżają i dostają czerwone.

Sytuacja wygląda teraz tak:

- ja czerwone bezkolizyjne
- tramwaje, które są na kolizyjnym ze mną mają czerwone
- trakt pl.Strzegomski - Poznańska ma czerwone
- zielone mają tylko lecący Legnicką w stronę Kozanowa (w lewo
na mapie).

I tak kilkadziesiąt sekund jeśli nie grubo ponad minutę dwie.
Nie muszę dodawać, że w tym czasie pas do lewoskrętu zaciekle
się zapełnia ...

Nie wytrzymałem, rozejrzałem się i jeszcze raz upewniłem, że nie
koliduję z żadnym z kierunków ruchu ... i rura ...

Z automatu za mną poleciał jeden driver, ale zakładam, że
oślepiało go słońce, bo o tej porze sygnalizator widać "pod
słońce" ... reszta stała.

Żenua do diabła. A ponoć po wprowadzeniu nowej organizacji ruchu
po artykule wybiórczej o burdelu tam panującym zjawiła się jakaś
ważna komisja, co sprawdzała, czy sygnalizacja jest O.K.

Ja się pytam : czy to była komisja oderwana od pracy kippera w
browarach dolnośląskich ????

Grrrr ... przejechałem, i jeździć tak będę.

  PROPOZYCJA: pl.soc.kujawy (zamiast pl.kujawy)
Zmiana taktyki ;-)

Lecę wg. FAQ:
:
      Zastanowić się, jaką to grupę chcielibyśmy założyć i czy w ogóle jest
sens. Zawsze warto rozważyć, czy nie lepsza byłaby lista dyskusyjna e-mail,
szczególnie jeśli tematyka proponowanej grupy jest wąska, zainteresowanie
nieduże, a nam zależy na bardziej kameralnym forum.

Chciałbym założyć grupę dotyczącą ogólnie pojętej temtyki Kujaw. Wiąże się
to z akcją podjętą przez Korporację Kujawską służącą ponownemu wzbudzeniu
zainteresowania tym regionem Polski. Kaszeby, Małopolska, Wielkopolska,
Śląsk, itd. - są to nazwy doskonale znane każdemu Polakowi, każdy mniej
więcej potrafi wskazać je mapie powiedziec kilka słów o danym regionie,
wskazać jego najbardziej rzucające się w oczy odrębności. Tymczasem
Kujawy...? Kiedy chodzę po mieście w koszulce "Nasze Kujawy" po mieście
ludzie z zainteresowaniem spoglądają na mapkę - wielu z moich znajomych np.
ze zdziwieniem odkryło, że Bydgoszcz leży na Kujawach... Czas zmienić ten
stan rzeczy... Prężnie działająca grupa newsowa z pewnością mogłaby się do

tematem już posiadamy - pragniemy wypłynąć na szersze wody. Opis grupy?

Forum Kujawy to Action-direct w imię nadrobienia straconego czasu.
Podnosimy ciśnienie, bombardujemy dywanowo zaspany region erudycją i humorem
!
Uwodzimy czytelników słowem !
Kreujemy w ich głowach podświadomą potrzebę wzrokowego kontaktu z naszym
forum!
Stajemy się dla nich niezbędni, bo wyrażamy słowem to co w nich drzemało od
zawsze ! Kujawskość !
Przywracamy równowagę psychosomatyczną, harmonię pojęć, spokój rodzinny i
porządek moralny !
Wszelkie cechy tej ziemi i tej kultury podnosimy do rangi wartości...

Tyle na początek. Stałe działy dotyczące kultury i histori regionu
(historia, etnografia, kujawski słownik biograficzny itp.). Dział dotyczący
akcji powołania Uniwersytetu Kujawskiego im. Kazimierza Wielkiego w
Bydgoszczy na bazie istniejących uczelni wyższych (sprawy która obecnie -
m.in. dzięki staraniom Korporacji Kujawskiej jest "goracym tematem" w moim
mieście). Dział dotyczący życia Korporacji Kujawskiej (nasze opinie,
informacje o planowanych akcjach). Ponadto bieżące informacje z życia Kujaw.
Pisząc "dział" mam na myśli wątek pod którym zamieszczane byłyby kolejne -
zbiezne tematycznie - posty (Jest to do zrobienia, wystarczy trochę
dyscypliny wśród użytkowników - moje doświadczenia z grupą
polska.humanizm.poezja świadczą, o tym, że taką dyscyplinę można
wypracować).

    - Sprawdzić, czy przypadkiem już nie istnieje jakaś o podobnej tematyce.

Nie istnieje - niestety. Dlaczego hierarchia soc? Cóż... Hierarchia
regionalne jest zamknięta. Bezpośrednia grupa pl.kujawy napotyka ogromny
opór ze względu na "drzewo hierarchii", natomiast grupa dotycząca życia
Kujaw z pewnością dotyka wymiaru społecznego... Jest to więc najlepsza z
mozliwych nazw....

- Sprawdzić, czy nie toczy się właśnie procedura jej zakładania na
pl.news.nowe-grupy (lub gdzie indziej)

Nie toczy się. padła co prawda wstępna propozycja utworzenia grupy
pl.kujawy - jednak po przemysleniu argumentów "wyjadaczy" usenetu
zdecydowałem się z niej wycofać - zastępując ją wywołującą (mam nadzieję)
mniej kontrowersji grupą pl.soc.kujawy.

 - Zapoznać się dokładnie z dokumentem "Newsy w Polsce (4/4) -glosowanie nad
nowymi grupami (FAQ)" autorstwa Tomasza Surmacza, w którym to dokumencie
dokładnie i krok po kroku opisano procedurę zakładania nowych grup i jakich
formalności należy dopełnić, aby taka grupa powstała.

Z FAQ zapoznano się. Niniejszy post inicjuje pierwszy etap tej procedury....

Tyle ode mnie.

Co Państwo na to?

Jakub Kawałek
Korporacja Kujawska
ul. Smukalska 151
85-406 Bydgoszcz

  potworki jezykowe - nazwy powiatow
spisałem sobie z mapy nazwy powiatów, nie wiedzieć czemu są one
tworzone "przymiotnikowo"

nie mówimy np. "powiat Busko-Zdrój" tylko "powiat buski", dlaczego tak
jest, przecież mówi się "gmina Aleksandrów Łódzki" a nie "gmina
aleksandrowska"

takie nazywanie może nie jest problemem dla polaków, chociaż
zgadnijcie jaka miejscowość jest stolicą powiatu monieckiego ?

ogromny problem natomiast mają obcokrajowcy, nie wiem czy jakiś
europejski kraj jest tak dumny ze swojego języka, że stosuje specjalne
nazwy na określenie swoich jednostek terytorialnych (tych
drobniejszych), które nie mają nic wspólnego z miejscowościami,
zresztą nie wiem czy którykolwiek z tych języków ma tak nielogiczną i
skażoną naleciałościami historycznymi odmianę nazw własnych, że
problem z nią mają rodowici użytkownicy danego języka

oto ta lista, wykrzyknikiem zaznaczone te nazwy które wydają mi się
najbardziej dziwaczne

bialski - Biała Podlaska
bielski - Bielsko-Biała
bieszczadzki - Ustrzyki Dolne
buski - Busko-Zdrój
chodzieski - Chodzież
czarnkowsko-trzcianecki - Czarnków
gdański - Pruszcz Gdański
golóbsko-dobrzyński - Golób-Dobrzyń
górowski - Góra
grodziński - Grodzisk Mazowiecki
jasielski - Jasło
jeleniogórski - Jelenia Góra
kazimierski - Kazimierza Wielka
kędzierzyńsko-kozielski - Kędzierzyn-Koźle
kolneński - Kolno (!)
kolski - Koło (!)
konecki - Końskie (!)
kościański - Kościan
kościerski - Kościerzyna
krasnostawski - Krasnystaw
lwówecki - Lwówek Śląski
łaski - Łask
łęczycki - Łęczyca
łęczyński - Łęczna
łobeski - Łobez
milicki - Milicz
mogileński - Mogilno
moniecki - Mońki (!)
nakielski - Nakło nad Notecią
niżański - Nisko (!)
nowosolski - Nowa Sól
nowotomyski - Nowy Tomyśl
olecko-gołdapski - Olecko
oleski - Olesno (!) (a przymiotnik od Olesko ?)
olkuski - Olkusz
opoczyński - Opoczno
opolski - Opole Lubelskie
pajęczański - Pajęczno
piaseczyński - Piaseczno
piski - Pisz (!)
przasnyski - Przasnysz (!)
przysuski - Przysucha (!)
radomszczański - Radomsko
rycki - Ryki
sejneński - Sejny (!)
sępoleński - Sępólno Krajeńskie
skarżyski - Skarżysko-Kamienna
słupecki - Słupcza
strzelecko-drezdeński - Strzelce Krajeńskie
suski - Sucha Beskidzka (!)
szczecinecki - Szczecinek
szczycieński - Szczytno (!)
średzki - Środa Śląska
średzki - Środa Wielkopolska (!)
świecki - Świecie
tarnogórski - Tarnowskie Góry
tatrzański - Zakopane (czemu nie zakopiański ?)
tyski - Tychy
wałecki - Wałcz
wąbrzeski - Wąbrzeźno
wielicki - Wieliczka
wrzesiński - Września
wysokomazowiecki - Wysokie Mazowieckie
zduńskowolski - Zduńska Wola
zgierski - Zgierz
żniński - Żnin

  Co dobre, a co złe w 2006 roku w Sosnowcu
Witam.
Inauguruję kolejny temat dyskusji na temat naszego miasta. Na początek proponuję oddzielenie grubą kreską tego co pozytywnego wydarzyło się w Sosnowcu w 2006 roku, od tego co było negatywnego. Oczywiście zdaniem każdego z użytkowników forum...

Do pozytywów zaliczę:

1. Silesia Expo, bodajże największe wydarzenie ostatnich lat w Zagłębiu Dąbrowskim, niesłychana szansa rozwoju dla całego regionu, która do końca trzymana była w tajemnicy;
2. Uporządkowanie tzw. Placu Konstantego Ćwierka przy ul. Dęblińskiej;
3. Modernizacja Stadionu Ludowego;
4. Wskrzeszenie Domu Kultury na Kazimierzu;
5. Wielka inwestycja przy kolektorze Bobrek, niedoceniana przez mieszkańców centrum miasta, niezbędna dla dalszego dynamicznego rozwoju miasta;
6. Zakończenie remontu tzw. kamienicy Szpilmana;
7. Rozpoczęcie inwestycji Plaza przy ul. Szklarnianej;
8. Wyburzenie szpitala dziecęcego;
9. Remont i adaptacja pomieszczeń dawnego Pałacu Dietla.
10. Remont dworca autobusowego;
11. Stworzenie kilkudziesięciu placów zabaw dla najmłodszych, bezpiecznych oraz schludnych;
12. Nowe elewacje na niektórych kamienicach przy Modrzejowskiej;
13. Ukończenie remontu wiaduktu przy ul. Piłsudskiego, co znacznie rozładowało korki;
14. Dobiegający do końca tzw. proces adaptacji górki na Środuli. Wreszcie przestanie się mówić o górca, a zacznie się z niej korzystać na całego;

Negatywy z ubiegłego roku to:

1. Brak pomysłu adaptacji wieżowca w okolicy ul. Ostrogórskiej, który miał być przeznaczony na potrzeby UŚ a nadal stoi bezczynnie;
2. Nazwa Międzynarodowych Targów "Silesia Expo" świadcząca o niesłychanym ignoranctwie ludzi negocjonujących warunki tej umowy. Uważam, że znajomości mapy na poziomie własnego województwia od polityków można wymagać! Sosnowiec, czy Dąbrowa Górnicza nigdy nie były częścią Śląska;
3. Do porażek zaliczam też pertraktacje polityków zagłębiowskich na temat wejścia do tzw. aglomeracji śląskiej. Uważam, że miasta zagłębiowskie i śląskie powinny współpracować na zasadach partnerskich, szczególnie w negocjacjach z Unią Europejską oraz przy organizacji wspólnych imprez kulturalno-sportowych. Nie oznacza to jednak, że musimy się łączyć w jedno miasto! Byłaby to porażka nie tylko mniejszych względem Katowic miast, ale także zatracanie naszych regionalnych świadomości. Jestem zdania, że dla polityków sosnowieckich nadszedł czas próby, w którym muszą udowodnić, że nie jest dla nich bez znaczenia z jakiego miasta pochodzą. Nie powinniśmy się stać częścią Katowic, czy też Silesii, gdyż wiadomo, że bylibyśmy ich peryferiami. Nie można połączyć wody i ognia w jeden organizm, bez znaczenia, kto tu jest wodą, a kto ogniem...
4. Wyburzenie szpitala dziecięcego (wymienione również w pozytywach). Sentyment do jednego z najstarszych budynków w Sosnowcu pozostanie we mnie bez znaczenia, jak bardzo niektórzy się wysilą, by mi go obrzydzić, np. mówieniem o zarazkach czychających w jego murach.
5. Rozpadający się dworzec kolejowy w Maczkach na który nie ma pomysłu ani kolej, ani Sosnowiec. Ciężki orzech do zgryzienia. Dworzec ma pecha, bo nie leży w centrum...
6. Mała ilość boisk do koszykówki oraz podwórkowych boisk do gry w piłkę nożną. Zamiast tego zakazy gry w piłkę... Takie boisko mogłoby powstać np. w parku Sieleckim.

To oczywiście tylko niektóre "pozytywy i negatywy" 2006 roku. Mógłbym wymienić więcej, ale w końcu na forum wypowiadają się też inni, nie tylko ja... Zapraszam do dyskusji, czekam równiez na krytykę moich słów i pomysłów, byleby była to krytyka konstruktywna.[/url]
  Reprinty map w GW
Historyczne mapy w prezencie od Gazety (i Kazika )

Trzy wyjątkowe mapy od wtorku w naszej kolekcji - przedwojenna mapa Wybrzeża Bałtyku, pruskie plany Gdańska i Sopotu oraz wojenny plan Gdyni.
Kolekcję "Gazety Wyborczej" zaczynamy od mapy Wybrzeża Bałtyku i Gdańska z 1923 roku - to jedna z pierwszych map przedstawiających Pomorze Gdańskie po odzyskaniu niepodległości. Jej wydawca Franciszek Karpowicz nie miał łatwego zadania - w tym czasie brakowało polskich map, na których mógłby się wzorować.

- Dlatego znalazło się tu kilka tymczasowych nazw, które dziś możemy odnaleźć tylko na tej mapie - tłumaczy Kazimierz Niecikowski, autor strony internetowej poświęconej archiwalnym mapom Pomorza Gdańskiego. - Natomiast przedwojenne nazwy często różnią się od form współczesnych - np. gdyńskie Kolebki to dzisiejsze Kolibki, a Hejbudy w Gdańsku - to Stogi.

Na mapie Karpowicza można również odnaleźć kilka miejscowości, które nie przetrwały do dziś. Na Kępie Oksywskiej została zaznaczona miejscowość Amalienfelde (Stefanowo), która została zrównana z ziemią podczas budowy lotniska Luftwaffe w Babich Dołach. U dołu mapy znajdują się reklamy, swój anons zamieścił również wydawca: "Plan tylko Karpowicza, inne należy porównać i jako mało wartościowe stanowczo odrzucić".

W środę 14 lutego sprezentujemy Czytelnikom "Gazety" niemiecką mapę Gdańska i Sopotu z początku XX wieku - to jedna z najdokładniejszych przedwojennych map topograficznych tego terenu, wydana przez pruski urząd geodezyjno-kartograficzny.

- Widać, jak wielkie zmiany zaszły w krajobrazie Gdańska i Sopotu - mówi Kazimierz Niecikowski. - Teren dzisiejszego Suchanina, Moreny, Chełma w większości pokrywały użytki rolne.

Wydawca wyjątkowo dokładnie zaznaczył przebieg granicy między Polską a Wolnym Miastem Gdańsk - na mapie można odnaleźć nawet numerację poszczególnych słupków granicznych. Oryginały map Wybrzeża Bałtyku oraz Gdańska i Sopotu należą do Janusza Kukielskiego.

Trzecia część naszej kolekcji to plan miasta Gotenhafen, czyli Gdyni, sporządzony przez Miejski Urząd Mierniczy Gotenhafen.

- Mapa powstała w II połowie 1942 roku, bo od czerwca obowiązywał widoczny na górze mapy niemiecki herb Gdyni przedstawiający statek Gotów - wyjaśnia Szymon Wertyński, właściciel mapy. - W porcie Gotów nie mogło zabraknąć zaś ulicy Gotów - dzisiejszej Starowiejskiej czy Apteki Gotów, która znajdowała się przy obecnej ulicy Świętojańskiej 122.

Plan nie przedstawia jednak wszystkich obiektów - wydawca ukrył przed oglądającymi teren portu i stoczni. W czasie wojny Gdynia była największą bazą Kriegsmarine ma Bałtyku. Nie zabrakło natomiast informacji o lokalizacji kierownictwa NSDAP i lokalnych grup organizacji w Gdyni.

Mapy w wersji elektronicznej można obejrzeć na stronach: www.mapy.eksploracja.pl oraz www.gotenhafen.pl .
  nowe archiwum
Archiwum Morskie w Książnicy Pomorskiej

Gazeta w Szczecinie, 2008-12-22

Książki, dzienniki pokładowe, mapy, zdjęcia, listy oraz wszelkie dokumenty świadczące o związkach szczecinian z morzem gromadzić będzie Zachodniopomorskie Archiwum Morskie, które powstało przy Książnicy Pomorskiej.

Uroczyste otwarcie archiwum odbyło się w sobotę. Na spotkanie do Książnicy Pomorskiej przybyli kapitanowie żeglugi wielkiej, marynarze, żeglarze i wszyscy, którzy kochają morze. Zachodniopomorskie Archiwum Morskie, które będzie gromadzić ślady działalności morskiej i żeglarskiej mieszkańców naszego regionu, powstało z inicjatywy Komitetu Społecznego "Żeglarski Szczecin". - Jestem przekonany, że kapitanowie i żeglarze mają wielkie zasoby dokumentów zdjęć i opisów, które po ich śmierci pójdą do kosza. Dopóki żyjemy, oddajmy je do archiwum - apelował do zebranych kpt. Wiktor Czapp, przewodniczący Klubu Kapitanów.

- Tutaj specjaliści odpowiednio się nimi zaopiekują - przekonywał dyrektor Książnicy Pomorskiej Lucjan Bąbolewski. - Wszystkie przekazane archiwalia zostaną skatalogowane, zakonserwowane, opracowane i oczywiście później udostępnione.

Do pomysłu nie trzeba było nikogo przekonywać. Ludzie morza przyszli na uroczystość ze swoimi darami. Pierwszą książkę pod tytułem "Astronomia żeglarska" autorstwa Antoniego Ledóchowskiego z 1928 r. do zbiorów archiwum przekazał Piotr Owczarski, przewodniczący komitetu "Żeglarski Szczecin". - To biały kruk. Używana była podczas pierwszego po 1945 r. kursu żeglarskiego w Szczecinie przez kapitana Kazimierza Haski.

Po chwili dyrektor Książnicy Pomorskiej w rękach miał kolejne książki i dokumenty. Znany żeglarz Wojciech Jacobson przekazał książkę Mariusza Zaruskiego "Wśród wichrów i fal" z 1935 r., a kpt. Wiktor Czapp katalog floty Polskiej Żeglugi Morskiej przygotowany z okazji 40-lecia przedsiębiorstwa. Olgierd Maciejewicz - syn legendarnego kpt. Konstantego Maciejewicza - oddał do archiwum książki i dokumenty po ojcu.

- Wszystkie dary zostaną odpowiednio opracowane i trafią do różnych pracowni. Część będzie w zbiorach specjalnych, inne w kartografii i magazynach, ale wszystkie zostaną opatrzone sygnaturą "Zachodniopomorskie Archiwum Morskie" - tłumaczyła Jadwiga Walawko, odpowiedzialna za opracowywanie darów dla Książnicy. - Mamy już trochę literatury marynistycznej, ale liczymy, że teraz nasze zbiory staną się bardzo bogate.

Podczas uroczystości otwarto także wystawę archiwaliów żeglarskich. Na pierwszym piętrze zaprezentowano m.in. dokumenty z rejsu dookoła świata, jaki na jachcie "Zew Morza" odbyli członkowie klubu Stal Stocznia, oraz statuetki, które otrzymał szczeciński podróżnik i żeglarz Ludomir Maczka.

Mikołaj Radomski

Fot.: Piotr Owczarski przekazuje Lucjanowi Bąbolewskiemu podręcznik "Astronomii żeglarskiej" Antoniego Ledóchowskiego z 1928 r. (Fot. Dariusz GORAJSKI AG)
  Małe powiaty do likwidacji?
Zmienią powiatowe granice?
2007-03-19
Małe powiaty do likwidacji? - Pierwsze założenia nowej reformy administracyjnej są już opracowane - potwierdza minister Przemysław Gosiewski.
Zanim jednak reforma administracyjna kraju zostanie wprowadzona w życie, rząd chce przeprowadzić analizę działalności wszystkich urzędów.

- Na początek chcemy sprawdzić i ocenić, jak sprawdziła się reforma z 1999 roku. Przede wszystkim pod względem finansowym, bo po to ją wprowadzono, żeby państwo było tańsze. Sprawdzimy też, czy mieszkańcy mają dobry dostęp do urzędów i możliwość szybkiego załatwienia spraw - wyjaśnia minister Gosiewski.

Rząd chce się też przyjrzeć kompetencjom różnego rodzaju urzędów.

- Musimy wiedzieć, czy się nie pokrywają - twierdzi Gosiewski.

Potwierdza, że choć nie ma jeszcze wyników kontroli, pierwsze założenia reformy są już przygotowane. - Z jej wprowadzeniem nie będziemy się spieszyć - zapewnia.

Minister spraw wewnętrznych i administracji skierował już do rządu informację, że trzeba zlecić niezależnym ekspertów przygotowanie analizy funkcjonowania podziału administracyjnego kraju.

Z naszych informacji wynika, że mają one dotyczyć tego, jak powiaty radzą sobie z zadaniami, które im przydzielono, czyli np. utrzymaniem szkół, szpitali i dróg.

- Jeśli eksperci stwierdzą, że niektóre gminy, powiaty czy województwa źle wypełnią swoje zadania, możliwa jest korekta granic tych jednostek administracyjnych - twierdzi biuro MSWiA. Powiaty, które sobie nie radzą, miałyby zniknąć z mapy kraju lub zostałyby połączone z sąsiednimi.

Z naszych informacji wynika, że jednym z wyznaczników przetrwania byłaby też liczba mieszkańców.

Kłopoty mogą mieć powiaty, które mają mniej niż 100 tys. mieszkańców. Gdyby to kryterium było najistotniejsze, w województwie świętokrzyskim obroniłoby się zaledwie kilka z nich: kielecki z 194 tys. osób, ostrowiecki - 124 tys., i starachowicki, gdzie mieszka ponad 99 tys. osób. - Na razie nie mamy jeszcze żadnych informacji w tej sprawie. Jeśli tylko je otrzymamy, to się do tego pomysłu odniesiemy - mówi Zenon Janus, starosta kielecki.

W świętokrzyskim najmniejsze powiaty to kazimierski i pińczowski. W obydwu mieszka po około 40 tys. mieszkańców.

- Z ogromna determinacją walczyliśmy o ten powiat. Informacja o tym, że mógłby być zlikwidowany, podcina nam skrzydła. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby mogło do tego dojść. Jako doświadczony samorządowiec mogę powiedzieć, że zmiany administracyjne nie powinny być przeprowadzane co kilka lat. Żeby naprawdę sprawdzić ich sens, potrzebne jest 15-20 lat - mówi Adam Bodzioch, burmistrz Kazimierzy Wielkiej.


Źródło Gazeta Wyborcza – Świętokrzyska.

Artykuł można łatwo zaadaptować na potrzeby naszego województwa.

Ja uważam podobnie, powiatów jest zdecydowanie za dużo.
Efekt widać – jak wyglądają choćby powiatowe drogi.
Niektóre powiaty nie mają racji bytu, nie potrzebne też są tzw powiaty grodzkie (Piotrków, Skierniewice).
Tylko pewnie znowu zrobi się fikcyjną reformę tak jak w 1999r.
Niby zlikwidowano 33 (z 49) województw ale nie do końca gdyż ostały się delegatury UW.
I mamy takie dziwne twory jak:
Delegatura Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi z siedzibą w Sieradzu.
I czy dostaniemy wkrótce jeszcze np.
Delegatura Wieluńskiego Urzędu Powiatowego w Wieluniu z siedzibą w Wieruszowie?

Przecież to jest fikcja. Niezadowolone jest miasto którego pozbawiono wyższego statutu, a i oszczędności żadne.
  ZLOT IV - Bydgoszcz 16-08-2008 (sobota)


OGÓLNOPOLSKI ZLOT PERKUSYJNY

Dzień: 16-08-2008 (sobota)
Miejsce: Bydgoszcz, klub Mózg, Gdańska 10

W planach:

Artyści:
Virgil Donati
Piotr Pniak

Marcin Jahr - prowadzący

Konkursy z nagrodami
Będą to konkursy dla tych co grają już stosunkowo długo, także dla tych co grają bardzo krótko, konkurs na wiedzę ogólną oraz konkursy absolutnie dla wszystkich, które nie będą wymagały ani wiedzy perkusyjnej ani też umiejętności.

Jam Session
Gitarzysta - zalatwiony
Basista - załatwiony
Klawiszowiec - w trakcie załatwiania

Drum Battle
Zestawy do Drum Battle to:

Pearl MMX
Pearl BRX (wezmę swój prywatny zestaw)

Dzięki uprzejmości kilku forumowiczów, oraz jednego z dystryutorow talerze do Drum Battle załatwione. Wszystkie zestawy do Drum Battle będą uzbrojone w naciągi RMV

Rzutnik do puszczania DVD

Solówki

Występ zespołów:
E-150
The Day After
The Wife Beaterz (Poznań)

Główne nagrody w konkursach:
1. Podwójna Stop Dixon PP-9280D


2. Werbel Peace SD-130B


3. Amedia Classic Crash 16


4. Amedia Classic Ride 20


5. Pałki Zildjian Travis Barker
6. Pałki Zildjian 5A
7. Pokrowiec na pałki Zildjian
8. Czapeczki Zildjian

Do tego dochodzi cała gama gadżetów perkusyjnych w postaci smyczy, plakatów itp.

Lokal załatwiony, mamy do dyspozycji dużą salę koncertową na wyłączność oraz stoliki w sali przy barze. Nagłośnienie (przody, odsłuchy, konsola, mikrofony) załatwione. Rzutnik załatwiony

Mapa Dojazdu


Z Dworca PKP do DC jest dogodny dojazd jednym autobusem - linia 67. Wysiadka na przystanku na Fordońskiej, kiedy po lewej stronie pojawi się kolejno: Domar, Obi, Galeria Pomorska. Następnie trzeba podejść kawałek w kierunku, w którym dalej jedzie autobus, po prawej stronie stacja kontroli pojazdów i na pierwszym pietrze DC. Uwaga - nie wsiadajcie do jadącej w tym samym kierunku przyspieszonej linii 94, ponieważ nie zatrzymuje się w pobliżu sklepu.

Z PKP bezpośrednio do Mózgu dojechać najlepiej autobusem 54 - wysiadka na przystanku za Operą Nova ( po prawej ) i przejście przez Focha na Gdańską.

Z dworca PKS do DC dojechać najlepiej tramwajem nr 3.

Z DC do Mózgu tramwaj 3, wysiadka na rondzie Jagiellonów.

Z dworca PKS bezpośrednio do Mózgu podejść najlepiej pieszo, ponieważ jest to odległość jednego przystanku. Ewentualnie dowolny tramwaj lub autobus 54 do ronda Jagiellonów.

W skrócie:
PKP -> DC : Autobus 67 (Galeria Pomorska po lewej stronie)
PKP -> Mózg: Autobus 54 (Rondo Jagiellonów)
PKS -> DC: Tramwaj 3 (Galeria Pomorska po lewej stronie)
DC -> Mózg: Tramwaj 3 (Rondo Jagiellonów)

NOCLEG

Miejsce: Akademik Uniwersytet Kazimierza Wielkiego ul. Ogińskiego 16
Telefon: 52 341 20 43
Cena za osobę: 32 PLN

Ten kto ma ochotę na spokojnie i tanio się przespać proponuje sobie wcześniej zadzwonić i zarezerwować sobie miejsca. Pokoje 2-osobowe.

Do klubu mózg około 15-20 minut piechotą.

UWAGA! Impreza biletowana

Dla forumowiczów wejście za FREE po okazaniu biletu. Bilet do pobrania i wydrukowania poniżej. Format druku : 10cm x7cm, kolor lub cz-b.



Pozdrwiam
Tomek
  Mistrzu - gdzie jesteś???
Nie jest ani efektowny ani dobrze zagrany. Jak mówiłem, na "Powrót Króla" już nie poszedłem (nie chciałem przeżywać tych męczrni po raz trzeci), ale dwie pierwsze części odebrałem jako największą w dziejach dysproporcję pomiędzy budżetem i rozgłosem a reklamą. Nie wiem ile pracy włożył Jackson w ten film, ale podejrzewam że nie wiele w porównaniu z "Martwicą mózgu"; albo spał na planie, ale go tam wogóle nie było. No, chyba że jednak był, wówczas musiałbym z przykrością stwierdzić że gdzieś zatracił umiejętność robienia filmów. Bo "Władca pierścieni" to tak naprawdę wysokobudżetowy odpowiednik "Wiedźmina": nuda, zero umiejętności różnicowania scen pod względem nastroju, zero choćby zwykłej kinematograficznej intensywności. Od strony czysto technicznej również nie wychodzi poza obszar taniej sztampy: fotografia to zwyczajna hollywoodzka średnia, żadnych innowacji, ot po prostu coś co można spotkać w każdym filmiku od "Patrioty" po "Joannę D'Arc". Muzyka - jeden słodziutki motyw tłuczony przez bite trzy godziny. Efekty specjalne przypomniały mi trailery do gier komputerowych, w które jeszcze trzy lata temu ochoczo pogrywałem. Film jest wręcz bezwstydnie nudny, dramaturgicznie bełkotliwy do tego stopnia, że można z niego powycinać całe sceny i nic się nie stanie. Widz który nie zna książki ziewa i drapie się w głowę, bo brak tu spójności i przykładów choćby minimalnego wyczucia filmowego opowiadania, które uczyniłoby film przejrzystym i trzymającym w napięciu. Proponuję obejrzeć "Dawno temu na Dzikim Zachodzie" Sergio Leone - również epicki film o bardzo wolnym rytmie, a jednocześnie tak perfekcyjny w użyciu środków filmów, tak oryginalny stylistycznie, że przyciąga do ekranu jak magnez. We "Władcy" jednak nie ma ani jednego przemyslanego, oryginalnego rozwiązania - wszystko jest sztampowe aż do bólu.

Kolejnym ważnym minusem dwóch pierwszych części "Władcy pierścieni" jest zupełny brak elementów przygodowych, koniecznych przecież w produkcjach fantasy, opartych na motywie wędrówki. Jeżeli ta leśna potyczka na szabelki pod koniec 1 części i pogadanka z drzewołakami w "Dwóch wieżach" mają robić za sceny akcji, to już tysiąc razy bardziej wolę "Willowa", "Excalibura", "Niekończącą się opowieść" czy choćby polski film "Przyjaciel wesołego diabła". Nie było w nich aż takiej pompy, ale były za to o wiele lepszymi filmami.

Jednak największe jaja były ze scenami batalistycznymi w "Dwóch wieżach". W życiu nie widziałem gorszych, może tylko w kilku polskich produkcjach pokroju "Gniazda" czy "Kazimierza Wielkiego". Totalny chaos, wszyscy biegają, krzyczą, nie wiadomo kto z kim walczy, gdzie nasi a gdzie źli itp. Brak jest wyczucia rytmu oraz przejżystości topograficznej, którą powinna posiadać każda scena batalistyczna, jak ta w "Braveheart", w "Siedmiu samurajach" czy fenomenalna 40-minutowa sekwencja bitwy Rusinów z Krzyżakami na zamarzniętym jeziorze Pejpus w "Aleksandrze Newskim" Eisensteina, którą oglądamy prawie jak na mapie.
Albo fragment podczas bitwy, kiedy Aragon z kolegami ruszają konno na oddział Orków uzbrojonych w piki. Od XIII wieku wiadomo, jak skuteczną bronią przeciw konnicy jest pika i że podobna szarża jest samobójcza, ale co tam. Nasi wygrywają i nawet nie jest wytłumaczone jakim cudem.

Ech, szkoda mi już palców na klawierkę. Marny film i tyle.
  [ERA] Lokalizacje UMTS
Przyszlo mi do glowy zeby zalozyc nowy temat w ktorym beda wpisywane tylko nowe lokalizacje UMTS'u Ery (prawdopodobnie testowe i te w ktorych sa montowane nodeB) zaobserowane przez forumowiczow...

Lista wyglada nastepujaco:

Andrychów
Babimost
Baranowo
Białogard
Białystok
Bielsk Podlaski
Bielsko Biała
Biskupice
Brodnica
Brwinów
Brzeg
Brzeg Dolny
Bukowina Tatrzańska
Bydgoszcz
Bytów
Chełm
Chełmno
Chodzież
Chojnice
Chojnów
Chrzanów
Ciechanów
Cieszyn
Czarna Góra
Czarnków
Czarnowąsy
Czechowice Dziedzice
Czersk
Czerwionka
Czerwonak
Częstochowa
Darłowo
Dąbrowa Górnicza
Dąbrowa Tarnowska
Dębica
Dębki
Dęblin
Dopiewo
Drezdenko
Drzonowo
Dybowo
Dzierżoniów
Dziwnów
Dziwnówek
Dźwirzyno
Elbląg
Ełk
Garwolin
Gdańsk
Gdynia
Giżycko
Gliwice
Głogów
Gniezno
Gorzów Wielkopolski
Grodzisk Mazowiecki
Grudziądz
Gryfice
Gryfino
Iława
Inowrocław
Janowice Rybnickie
Jantar
Jarocin
Jarosław
Jasło
Jastarnia
Jastrzębie Zdrój
Jawor
Jaworzno
Jedlina Zdrój
Jelcz Laskowice
Jelenia Góra
Jędrzejów
Junoszyno
Kalisz
Kamień Pomorski
Kamionki
Kargowa (woj. lubuskie)
Karpacz
Karwiany
Karwieńskie Błoto II
Kazimierz Dolny
Kąty Rybackie
KędzierzynKoźle
Kępno
Kętrzyn
Kicin
Kielce
Kłodzko
Kobierzyce
Kobylnica
Kołobrzeg
Komorniki
Konin
Konstantynów Łódzki
Końskie
Korbielów
Kostrzyn Wielkopolski
Kościan
Kościerzyna
Koziegłowy
Kraków
Krosno
Krynica
Krynica Morska
Krzyżowa
Kutno
Kwidzyn
Legionowo
Legnica
Lesko
Leszno
Lipno (pow. leszczyński)
Lubin
Lublin
Luboń
Łańcut
Łeba
Łomża
Łódź
Malbork
Marki
Mielec
Międzybrodzie Żywieckie
Międzychód
Międzyrzecz
Międzyzdroje
Mikołajki
Mikołów
Mikoszewo
Milanówek
Mińsk Mazowiecki
Mosina
Mrągowo
Mrzeżyno
Myszków
Nakło nad Notecią
Niechorze
Nowogród Bobrzański
Nowy Dwór Mazowiecki
Nowy Sącz
Nowy Targ
Nysa
Obora k/Gniezna
Oborniki
Olsztyn
Oława
Opole
Orle
Ostaszewo
Ostrołęka
Ostrów Wielkopolski
Pajęczno k. Częstochowy
Pawłowo
Piasek k. Pszczyny
Pieszyce
Piła
Pisz
Pleszew
Płock
Pniewy
Pobiedziska
Polkowice
Połaniec
Poręba k. Zawiercia
Poznań
Prudnik
Przemyśl
Przeworsk
Przeźmierowo
Pszczyna
Puck
Puławy
Pustkowo
Pyrzowice
Radom
Radomsko
Radomyśl Wielki
Radymin
Radzionków
Reda
Rewal
Rogoźno
Rowy
RucianeNida
Rybnik
Rypin
Rząska (k/Krakowa)
Rzepiska
Rzeszów
Rzeszów
Rzucewo
Sandomierz
Siaraków
Siedlce
Skarżysko Kamienna
Skierniewice
Skórzewo
Słupca
Słupsk
Sobieszewo
Sochaczew
Solec Kujawski
Sopot
Stalowa Wola
Starachowice
Stargard Szczeciński
Stary Sącz
Stegna
Stęszew
Strzelce Opolskie
Suchy Las
Sulechów
Suwałki
Swarzędz
Szamotuły
Szczecin
Szczecinek
Szczyrk
Szklarska Poręba
Środa Wlkp.
Świdnica
Świdnik
Świdwin
Świecie
Świnoujście
Tarnowskie Góry
Tarnów
Tczew
Tomaszów Mazowiecki
Toruń
Trzcianka
Trzcielin
Trzebiatów
Trzebnica
Trzęsacz
Tuchola
Tuchów
Tulce
Tychy
Tylicz
Ustroń
Ustrzyki Dolne
Wadowice
Wałbrzych
Wałcz
Warszawa
Wąchock
Wągrowiec
Wejherowo
Węgorzewo
Wielichowo
Wieruszów
Wisła
Władysławowo
Włocławek
Wodzisław Śląski
Wolsztyn
Wołomin
Wrocław
Wronki
Września
Wschowa
Wysoka Wieś
Wytrębowice
Zabrze
Zakroczyn
Zamość
Zator
Zawiercie
Zawoja
Ząbki
Zielona Góra
Żagań
Żary
Żnin
Żory
Żywiec

MAPA ZASIĘGU SIECI ERA
  Ratujmy Dolinę Rospudy
2007.02.24

GDANSK - Demonstracja w obronie Doliny Rospudy pod Fontanna Neptuna

W niedziele 25 lutego o godz. 13.00 w Gdansku na ulicy Dlugi Targ przy fontannie Neptuna rozpocznie sie kolejny wiec przeciwko budowie autostrady przecinajacej Doline Rospudy. Gdanska manifestacje wesprze zespol samby ulicznej Rhythms of Resistance Gdanska akcja jest druga inicjatywa obywatelska broniaca unikalnych terenow przyrodniczych przed zaglada.


KATOWICE - niedziela, 25 lutego o g. 13.00 na ul. Stawowej pod fontanna z zaba


KRAKOW - na Rynek marsz!

W najblizsza niedziele, 25 lutego 2007r., o g. 13.00 pod pomnikiem Mickiewicza rozpoczenie sie kolejna demonstracja w obronie Doliny Rospudy.
O g. 15.00 w Kawiarni Naukowej przy ul. Jakuba 29 (na Kazimierzu, przecznica od ul. Miodowej) odbedzie sie projekcja filmu o Dolinie Rospudy pt.”Sto tysiecy bocianow”, rez. M. Krzyzanski.
Ponadto, organizujemy przejazd autokarem dla osob chetnych czynnie bronic Doliny. Osoby zainteresowane prosze o kontakt pod nr tel.: 0506 457 157 lub emailowo gosia@fz.most.org.pl lub m.g.malochleb@gmail.com Autobus bedzie bezplatny, termin wyjazdu to prawodpodobnie niedziela lub poniedzialek - wszystko zalezy od rozwoju sytuacji na miejscu.


LUBLIN - 26 luty, Plac Litewski, godz.15.00

W poniedzialek, 26 lutego, o godz.15.00 odbedzie sie demonstracja w obronie Doliny Rospudy. Przybywajcie licznie! Beda petycje oraz przemarsz pod ratusz.

Zielone wstazki mile widziane!
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?p=59316#59316

Eriu to koordynatorka Amnesty International z Lublina

Symbolem oporu przeciwko niszczeniu Doliny stala sie zielona wstazeczka. Uczestnicy poniedzialkowej akcji beda mogli wyrazic swoja opinie lub przekazac zyczenia wpisujac sie na wielkiej zielonej szarfie. Ta 20 – metrowa wstazeczka zostanie nastepnie podzielona na pol. Jedna jej czesc trafi do obozu protestujacych w Dolinie Rospudy, druga zas zostanie wyslana do Jana Szyszki – Ministra Srodowiska, ktory wydal zgode na budowe obwodnicy przez torfowiska. Bedzie to forma zaproszenia dla ministra do odwiedzenia obozu i wysluchania argumentow przyrodnikow. Byc moze w dniu, w ktorym minister wycofa sie z blednej decyzji obie polowki znow zostana polaczone.

LODZ - spoleczna akcja w ramach ogolnopolskiego dnia solidarnosci z Dolina Rospudy pod Urzedem Wojewodzkim na Piotrokowskiej 104

* data: 25 lutego 2007 r. (niedziela); godzina 13:00
* organizatorzy: Instytut Spraw Obywatelskich, Magazyn „Obywatel”, Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom”

Wszystkich lodzian chcacych wyrazic swoje poparcie dla ocalenia Doliny Rospudy zapraszamy serdecznie na akcje solidarnosciowa w niedziele o godzinie 13:00 pod Urzad Wojewodzki. Zachecamy rowniez mieszkancow Lodzi do wywieszenia w tym dniu w oknach i na balkonach swoich domow polskiej flagi narodowej na znak solidarnosci z Dolina Rospudy.
Podczas akcji organizatorzy przekaza na rece wojewody lodzkiego Pani Heleny Pietraszkiewicz, „List otwarty w obronie Doliny Rospudy”, skierowany do Prezesa Rady Ministrow Jaroslawa Kaczynskiego.
Pikieta chcemy takze zapoczatkowac akcje zbierania funduszy oraz sprzetu (m.in. spiwory, liny, uprzeze wspinaczkowe, sprzet biwakowy, konserwy, drzewo na opal) niezbednych do przeprowadzenia akcji obywatelskiego nieposluszenstwa w przypadku wjechania pilarzy i buldozerow do Doliny Rospudy.

Za organizatorow Rafal Gorski, Magazyn „Obywatel”
Wiecej informacji: Tel. 504-086-865


POZNAN - niedziela, 25 lutego o g. 13.00 pod pomnikiem starego Marycha (kolo kupca poznanskiego, ul. Polwiejska)


SUWALKI - Manifestacja 25 lutego

Stowarzyszenie Aktywnosci Spoleczno-Artystycznej Nie Po Drodze i Teatr Form Czarno-Bialych zapraszaja wszystkich nie obojetnych na arogancje wladz i niszczenie unikatowego w skali europejskiej obszaru mokradel w Dolinie Rospudy na manifestacje poparcia staran ekologow. Odbedzie sie 25 lutego 2007 r. o godzinie 15.00 w Parku Konstytucji 3-go Maja w Suwalkach - na placu przed muszla koncertowa.
Zgromadzenie potrwa okolo 40 minut. Prosimy o przybycie w cieplych, zielonych ubraniach i z pokojowym, przyjaznym nastawieniem. Wszelkie pytania prosimy kierowac pod nr tel. 0 601 922 765


WARSZAWA - pod kolumna Zygmunta o 13.00 w niedziele!

Przypominamy o manifestacji w obronie torfowisk Rospudy o godz. 13-tej w najblizsza niedziele, 25. lutego, na Starym Miescie w Warszawie pod Kolumna Zygmunta. Serdecznie zapraszamy i prosimy o obecnosc.
Wasz udzial bardzo pomoze naszej wspolnej Akcji!!!
Bardzo prosimy pamietac o przypieciu zielonych wstazeczek jako znaku solidarnego oporu spolecznego w slusznej sprawie. Musimy byc widoczni! Zachecamy do wziecia dodatkowych zapasow zielonego (najlepiej od razu ze szpilkami) i obdarowywania przechodniow.


mapa terenu, przez który ma przebiegać obwodnica:
http://via-baltica.darz-bor.info/protest/mapa/index.html
  Hetman Czarniecki w Gryfinie!!!
Twierdza Ferdericia nie została zdobyta, tylko opuszczona!

W rozumieniu wojskowym to jest to samo...
Ale Joanno, rzecz idzie o to, że chcemy wiedzieć, czy Stefan Czarniecki ze swoja dywizją był chociaż przez parę godzin w Gryfinie, prawda? Widzę, że Ty jesteś tego pewna, ja nie. Przeanalizujmy na spokojnie, biorąc pod uwagę także uwarunkowania geograficzne, czas i miejsce akcji a przede wszystkim nie ogólne opracowania, lecz raczej regionalne, dotyczące historii poszczególnych miast, miasteczek i wiosek. Siłą rzeczy pisane były one przez badaczy niemieckich. Z jakimi siłami wracał Czarniecki do Ojczyzny? W tamtą stronę prowadził dywizję liczącą 4500-5000 żołnierzy: trzy chorągwie husarskie, dwadzieścia osiem kozackich, dwie tatarskie, dwie wołyńskie, jedna semenów, jedna dragońska i jeden regiment dragonów. 27 sierpnia 1659r. wojska Rzeczpospolitej opuściły Aarhus. Przez pewien czas pozostał jeszcze w Danii jeden oddział pod dowództwem Kazimierza Piaseczyńskiego. Nasi ponosili też straty, tak więc mogło wracać w najgorszym wypadku od dwóch do trzech tysięcy ludzi. Droga powrotna wiodła przez Haderslev, Aabenraa, Flensburg do Bad Bramstedt i Hamburga, następnie przez Parchim, Templin, Güstrow, Triebsee, Demmin, Treptow, Fredland, Passewalk do Löcknitz. Tutaj mowa już o przekroczeniu Odry KOŁO Gryfina i zaraz potem Stefan jest w Dolicach. Koło Gryfina najdogodniejsze przejście przez Odrę istniało na wysokości miasta, czyli de facto w samym Gryfinie. Nikt jednak nie napisał, że Czarniecki przeszedł Odrę w Gryfinie! Gryfinianie z pewnością zauważyliby taki przemarsz i zanotowali go w swoich kronikach. W tym czasie zanotowano wszak pod datą 21 sierpnia zajęcie gryfińskiego „Wielkiego Szańca” oraz komory celnej przez wojska cesarskie pod dowództwem generała barona de Souches. Cesarscy zajęli więc obiekty, a raczej resztki obiektów po lewej stronie Odry, zniszczone dokładnie przez Szwedów w 1640 roku. Co tutaj robili? Ano oblegali Szczecin, cesarscy od południa a Brandenburczycy pod wodza hrabiego Dohna od północy. Mostów w Gryfinie także już nie było. Właściwe oblężenie Szczecina trwało od 29 września do 16 listopada 1659 roku. W związku z tym, że Szwedzi szczecińscy odważnie sobie poczynali zadając podczas wypadów z twierdzy znaczne straty oblegającym, wątpię, aby Czarniecki pchał się ze swoimi ludźmi i zdobyczą wojenną w rejon bezpośrednio objęty działaniami wojennymi. Musiał go minąć w bezpiecznej odległości! Popatrzmy zatem teraz na mapę. Najlepiej na jakąś starą mapę. Ja mam taką dokładną z roku 1796, na której naniesiono sporo szczegółów z drogami i przeprawami włącznie. Odra od Gryfina do Szczecina stanowi szerokie na trzy do czterech kilometrów pasmo rozlewisk z jedyną czynną przeprawą pomiędzy Szczecinem a Dąbiem. W miarę dogodne przejścia widać jeszcze pod samym Gartz i Widuchową ale bez mostów. Najbliższy Gryfinu most jest w Schwedt. Wróćmy do ostatniej miejscowości wymienionej przed przekroczeniem Odry, czyli Löcknitz. Leży ona nad rzeczką Randow, po naszemu Rędową. Dzisiaj to tylko rów w szerokiej dolinie. Skrajem tej doliny, a więc po znacznej wysoczyźnie biegnie droga w kierunku przejścia przez Odrę w ... Schwedt. Następnie ta sama droga, już od czasów średniowiecznych nazywana Lot Weg prowadzi przez Dolny Krajnik, dzisiejsze Garnowo, Rurkę, Kamienny Jaz, Strzeszów, Dłusko, Mielno w kierunku Pyrzyc i Stargardu. Jest to stary trakt, nawet już w roku 1235 określony mianem antiqua via, który wykorzystywany był aż do końca XIX stulecia jako jedna z najważniejszych dróg w naszym rejonie, łączących zachód ze wschodem. Tędy Stefan Czarniecki mógł swobodnie i BEZPIECZNIE wracać ze swoimi ludźmi i taborami wiozącymi wojenne łupy. A mieli ich sporo, skoro imć Pasek jeszcze kilka ładnych lat po wojnie nosił w kalecie duńskie talary! Rzeczkę Płonię przeszli brodem pomiędzy dzisiejszymi wioskami Okunica i Obryta przez szeroko rozlane wówczas jezioro Miedwie i poszli w kierunku wschodnim meldując się w Dolicach, a raczej w ich okolicy. Tak to Joanno mogło wyglądać, i zapewne tak wyglądało. Bardzo bym chciał, aby w gryfińskiej historii znaleźć jakiś punkt zaczepienia, na którym można było by bazować, jako ważnym wydarzeniu historycznym o zasięgu ponadregionalnym. Zajmując się historią od trzydziestu z górą lat nie natrafiłem na takowy punkt w naszym kochanym miasteczku. Polskie akcenty, a więc Czarniecki i Leszczyński nie znalazły potwierdzenia w opracowaniach regionalistów niemieckich i wcale nie dlatego, że Niemcy są z natury nieprzychylni Polsce i Polakom, bo tak nie jest. Właśnie dopiero Polacy próbowali te historyczne epizody umiejscowić w Gryfinie. Zazwyczaj chodziło o okolice Szczecina, lub sam Szczecin. Na bardzo zagadkową rzecz trafiłem w pamiętnikach carycy Katarzyny. Otóż pisze ona, że jako jeszcze mała Zofia mieszkała z rodzicami w dzielnicy Szczecina, zwanej... Greifenhagen!!! Jako żywo w Szczecinie nigdy nie było takiej dzielnicy! Albo Kaśce coś się pop..., albo mieszkała przez jakiś czas w Gryfinie! Logiczne?
I to by było na tyle...
 



mapa turystyczna Wielkich Jezior Mazurskich
Mapa samochodowa Wielkiej Brytanii
mapy miast Wielkiej Brytanii
Marcin Kazimierz Borowski
MAPY NOKIA N73
mapamap peb
Mapa Grodzisk Mazowiecki
mapy do heroes trzy
Mapa z satelity
mapa medieval 2
mapa zawiercia mapa
Mapa Internetowa Polski
Marcin Luter jako humanista
Mapa Szklarska Poręba
Manx The beginning
  • herb opisy
  • metastatyczne
  • solucja condition zero
  • ustronie morskie ow baltic alka
  • mafia savegames